sobota, 30 grudnia 2017

Szarość i pudrowy róż

Ostatni zestaw w tym roku :)
Po raz drugi połączyłam pudrową kurtkę z szarością i srebrnymi akcentami. Tym najwyraźniejszym jest z pewnością naszyjnik, który kupiłam w komplecie z sukienką od Inna Ty. Jest świetny, noszę go ostatnio dosłownie do wszystkiego. Choć na samą sukienkę znalazłam póki co tylko jedną okazję. Zrobiła furorę na firmowej Wigilii :) Mam nadzieję, że wkrótce uda mi się zrobić kilka zdjęć. A tymczasem... ostatnia w 2017 roku stylizacja na blogu. Jak wam się podoba?



Kurtka - Unisono
Sweter - eButik.pl
Spódnica - Reserved
Kozaki - New Look
Szal - H&M
Czapka - Orsay
Torebka - humad.pl

czwartek, 28 grudnia 2017

Oliwka

 W dzisiejszej stylizacji główną rolę gra płaszcz, który kupiłam za 20 zł w internetowym second handzie. I choć kolor miał być khaki, a na żywo jest trochę jaśniejszy, oliwkowy, to i tak go zostawię ze względu na ciekawy krój. Właśnie ze względu na ten nietypowy kołnierz i guziki postanowiłam już nic nie dodawać, nie udziwniać. Zresztą to zestaw na Roczek w kościele, więc to nie ja byłam tą najważniejszą osobą :)



 
Płaszcz - sh
Spódnica - Reserved
Torebka - eButik.pl
Botki - kupbuty.com

poniedziałek, 25 grudnia 2017

Christmas outfit: tartan oversized coat

Mój dzisiejszy zestaw na świąteczny spacer. W roli głównej płaszcz w moją ulubioną kratkę i ciepły szal, gdyż pomimo słonecznej pogody było dosyć chłodno. Ale, że śniegu nie widać, to odważyłam się na jesienne botki zamiast kozaków.
Co sądzicie o takich płaszczach oversize?

 

Płaszcz - New Look
Sweter - eButik.pl
Spódnica - Reserved
Botki - Badura
Torebka - Wittchen
Kapelusz - H&M

sobota, 23 grudnia 2017

Jak nadać czarno białemu mieszkaniu świątecznego klimatu?

Gdy planowałam remont salonu, od razu postawiłam się na kolor szary jako wiodący. Miałam dosyć ostrego pomarańczu i zdecydowanie chciałam czegoś stonowanego. Nie przepadam jednak za białymi ścianami więc wybór padł na jasną szarość. Jeszcze długo przed malowaniem zaczęłam kupować przeróżne ozdoby, również świąteczne. Tak się złożyło, że mamy czarny stół więc komodę i półki też dokupiliśmy czarne. Nie jest tego dużo, ale w stosunkowo małym pokoiku może to robić przytłaczające wrażenie. Dlatego próbuję to zrównoważyć białymi dekoracjami, które często mają srebrne elementy więc jakoś tak samo wyszło, że te cztery kolory stały się naszymi podstawowymi.
Nigdy właściwie nie marzyło mi się czarno białe mieszkanie. Aby uniknąć tego zimnego efektu dokupiłam kilka puszystych miętowych i brązowych poduszek. I teraz w końcu jest idealnie!
Z początkiem grudnia pojawił się jednak inny problem. Jak w ten wystrój wpleść świąteczne dekoracje by całość nie była przesadzona?
Na pomoc przyszedł Pinterest :)
Zapraszam na garść inspirujących zdjęć dowodzących, że czarno białe święta też mogą być magiczne. A na koniec kilka zdjęć z naszego wnętrza. Najfajniejsze w tym wszystkim jest to, że można połączyć kupione dekoracje z tymi wykonanymi własnoręcznie. Czasem wystarczy tylko świeczka, szyszka i trochę białej farby. Polecam!















I trochę naszych zdjęć...






Właściwie te świeczki są całoroczną dekoracją :)
Prezenty, które weźmiemy ze sobą do rodziców na Wigilię są dodatkową tymczasową ozdobą naszego salonu.

czwartek, 21 grudnia 2017

Świąteczne pudełeczko Shiny Box - czy warto?

Strasznie czekałam na świąteczną edycję pudełka Shiny Box, choć to dopiero moje drugie w życiu :)
Gdy usłyszałam, że będą wysyłać w poniedziałek to ucieszyłam się, że we wtorek na świeżo będę mogła wrzucić tutaj recenzję (bo generalnie te paczki kurierskie są na drugi dzień). I co? Moja paczka utknęła na ponad 24 godziny w sortowni w Zabrzu. Ja rozumiem przedświąteczne przeciążenie, ale skoro usługa Poczty Polskiej nazywa się Paczka48 to chyba powinno do czegoś zobowiązywać? Dostałam moje Shiny Box wczoraj późnym popołudniem i podeszłam do niego dosyć sceptycznie, gdyż koleżanka, która zamówiła z mojego polecenia trochę mi już zaspoilerowała, że krążą w Internecie filmy z zawartością i że jest ona bardzo średnia. Trochę mnie ta informacja zraziła, ale nie od dziś wiadomo, że większość z nas jest wzrokowcami i często idziemy na ilość, a nie na jakość.
Otwierając swoje pudełko nie oczekiwałam zbyt wiele i... pozytywnie się zaskoczyłam :) Pięć pełnowartościowych kosmetyków. Nieźle. Tym razem nic do włosów, ale okej. W poprzednim pudełku było aż nadto. Do tego batonik Anny Lewandowskiej, próbka dołączona do ulotki promocyjnej i... jeszcze więcej ulotek.
Ale!
Aż dwa z pełnowymiarowych produktów, o których wspominałam, otrzymałam ponieważ nie jest to moje pierwsze pudełko (warunek: przynajmniej drugie). Co oznacza, że dziewczyny, które skusiły się na rozpoczęcie przygody z Shiny Box właśnie od tego miesiąca i liczyły, że może znajdą w nim gwiazdkowe prezenty dla bliskich... musiały się mocno rozczarować.
Koleżanka, o której wspominałam była zawiedziona trzema produktami, które znalazła w swoim pudełku. Jest mi z tego powodu bardzo przykro, bo ja sama jestem ze swojego pudełka zadowolona. Co w nim było? Zestaw produktów pielęgnacyjnych Barnangen (który podaruję w prezencie znajomej, bo żeli pod prysznic mam dużo), fajny truskawkowy scrub pod prysznic (będę używać codziennie), krem do rąk w poręcznej tubce (idealny do torebki) i dwufazowy zestaw do pielęgnacji dłoni (peeling + maska). 


Dodatkowo jest jeszcze jakiś trudny do nazwania produkt marki Farmona (brak polskiego opisu).
Trochę śmieszną rzeczą dla mnie była zaś próbka kremu do rąk Orphica przyklejona do ulotki w stylu "Wypróbowałaś nasz krem do rąk. Teraz zamów inne produkty". Jasne, bo po potraktowaniu dłoni jedną dawką kremu mam od razu ochotę kupować ich krem do twarzy, żel i nie wiadomo co. Nawet zniżka 20% mnie do tego nie skusi. Ta forma nie zachęciła mnie to poszukiwania w sieci co to za firma i co proponuje. 
No i na koniec słynny batonik Foods by Ann. Przede wszystkim dość mały jak na prawie 4 zł. I bardzo trudno go wydostać z papierka. Trochę przerost formy nad treścią jeśli chodzi o to opakowanie - wygląda jakby stanowiło połowę kosztu produkcji. Batonik w smaku w porządku.
Podsumowując, nie warto było kupować tego pudełka osobno, lub jako pierwszego z pakietu. Świąteczne pudełko miało zrobić wielkie "Wow!" (przynajmniej o taki PR zadbały osoby prowadzące ich social media), a wydaje się, że nie spełniło rozbudzonych pragnień kobiet, które skusiły się własnie przez tę obiecaną "magię".
Moim zdaniem grudniowe pudełko Shiny Box jest raczej świątecznym prezentem dla stałych subskrybentek.
Ja postanowiłam zachować subskrypcję i zobaczyć co mi zaproponują w przyszłym roku. Styczniowe pudełko będzie idealnym prezentem na moje urodziny :)
Jeśli macie ochotę dołączyć do klubu Shiny Box zapraszam tutaj.

poniedziałek, 18 grudnia 2017

Klasyka

 Dziś dosyć stonowane połączenie beżu z czernią przełamane zestawieniem kratki z paskami i mocnym akcentem w postaci czerwonej torebki nawiązującej do ponadczasowej Birkin.


Płaszcz - outlet Calliope
T-shirt - Pepco
Spódnica - Reserved
Kozaki - New Look
Szal - nn
Torebka - Wittchen

sobota, 16 grudnia 2017

Silesia Bazaar vol. 7

 W ten weekend w katowickim MCK odbywa się już siódma edycja targów Silesia Bazaar. Wyciągnęłam na nie męża w nadziei, że uda mi się kupić mu coś ciekawego pod choinkę, a skończyło się jak zawsze - to ja wyszłam z nieplanowanym zakupem. Ale za to jakim!
 Znacie moje zmagania ze zbyt krótkimi spódnicami i sukienkami. Oglądając więc wieszaki moje oko automatycznie wyłapuje interesującą mnie długość ubrań. Taki nawyk.
Takim sposobem trafiłam na stanowisko firmy Inna Ty, na którym najbardziej spodobały mi się długie oversizowe sukienki. Zdecydowałam się przymierzyć sukienkę w stonowanym zielonym kolorze. Nie spodziewałam się, że będzie aż tak dobrze leżeć! Niestety z tych emocji zapomniałam poprosić męża o zdjęcie, ale nic straconego. Już wkrótce sukienka pojawi się na blogu, gdyż mam zamiar ubrać ją na służbową Wigilię.
Do sukienki przepiękna Pani Mikołajka dobrała mi zachwycający naszyjnik. I stylizacja gotowa :)









Targi trwają do jutra tj. do 17 grudnia więc jeśli mieszkacie w okolicy lub będziecie przejazdem to warto zajrzeć. Szczególnie jeśli chcielibyście kupić sobie lub bliskim na Święta oryginalną biżuterię, zegarek lub torebkę. Tradycyjnie również targi Silesia Bazaar oferują szeroką gamę produktów dla dzieci od ręcznie szytych przytulanek po ubranka i mebelki.
Z informacji technicznych: wydarzenie odbywa się w Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach (w sąsiedztwie Spodka), a wstęp kosztuje 7 zł.

www.merg.pl