poniedziałek, 13 listopada 2017

Szarość i beż z odrobiną czerwieni

 Dziś na tapecie jeden z moich ulubionych kolorów czyli szary. Tym razem połączyłam go dość nietypowo jak na mnie czyli z beżem. Bardzo lubię ten płaszczyk, mąż kupił mi go w styczniu na urodziny. Co prawda teraz się już nie dopinam, ale on i tak najładniej prezentuje się rozpięty.
Zarówno płaszczyk jak i szal oraz torebka pochodzą z fajnego outletu w Katowicach, do którego lubię zaglądać co jakiś czas. Kupiłam tam między innymi marynarkę w modną kratę, którą widzieliście w poprzednim wpisie.
Sweterek natomiast kupiłam w Mango i... jestem bardzo zawiedziona. Cieszyłam się z niego szalenie, gdy udało mi się na niego odłożyć, a miła pani w sklepie znalazła mi go na magazynie (od momentu mojej miłości od pierwszego wejrzenia do uzbierania pieniędzy bowiem zmienił się asortyment w sklepie). Sweterek ma piękny melanżowy kolor, cudowne falbany i jest miły w dotyku. A właściwie był...
Już po pierwszym założeniu wewnętrzna strona rękawów zaczęła się mechacić. Po drugim założeniu i wypraniu sweter stracił całą swoją miękkość i wyjątkowość. Wcześniej zastanawiałam się czy kupić prawie identyczny w Sinsay za 59 zł. Trzeba było.


Sweter - Mango
Płaszcz - outlet Calliope
Spódnica - Reserved
Szal - outlet Calliope
Botki - Badura
Torebka - outlet Calliope

7 komentarzy:

  1. Śliczny jest ten płaszczyk :)

    OdpowiedzUsuń
  2. uwielbiam takie szale, szczególnie kratę, świetny jest :

    OdpowiedzUsuń
  3. piękny płaszcz <3
    pozdrawiam serdecznie :)
    woman-with-class.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Ślicznie wyglądasz ;*
    https://xthy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...