poniedziałek, 23 października 2017

Sweterkowa plisowana sukienka Orsay

Właściwie dziś nie miało być posta. Miałam kiepski dzień w pracy. Wiecie, jeden z tych, po których wracacie do domu i macie tylko ochotę zjeść pudełko Ptasiego Mleczka. Dobrze, że nie miałam owego pod ręką :)
W dodatku postanowiłam jutro wcześniej wyjechać do pracy i przygotować sobie ubranie na jutro już dziś. I co? Oczywiście klasyk. Nie mam się w co ubrać. Codziennie obiecuję sobie, że od następnego dnia wracam do diety, ale nic z tego nie wychodzi. Najbardziej nie mogę znieść tego, że nie mieszczę się już w ubrania kupione zaledwie pół roku temu. Właściwie głównie w rękawach co jest dodatkowo dołujące, bo reszta pasuje dość znośnie.
Na szczęście nie mam powyższego problemu z niesamowicie elastyczną sweterkową sukienką, którą upatrzyłam sobie w katalogu Orsay już na początku września i niecierpliwie czekałam aż pojawi się w sklepach. Okazała się strzałem w dziesiątkę. Uwielbiam plisowane spódnice (bo sukienki wcześniej nie posiadałam, więc wypowiedzieć się nie mogę), ale niestety przy mojej figurze są one niewskazane. Nie mogę patrzeć na to co robią moim biodrom :) 
Ta sukienka jest jednak inna. Nie wiem czy to odpowiednia wysokość, na której zaczynają się plisy, miękki materiał czy brak gumki w pasie (którą posiada większość plisowanych spódnic), ale nagle plisy nie są już tak straszne. Sukienka stała się poważnym kandydatem do miana ulubionego ciuszka tej jesieni :) 




Sukienka - Orsay
Kurtka - House
Torebka - humad.pl
Kapelusz - H&M
Botki - kupbuty.com
Szal - outlet Calliope

4 komentarze:

  1. Wyglądasz bardzo korzystnie:) muszę zapolowac na szal w kratę i czarna ramoneske ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow ! Jedna z najlepszych Twoich stylizacji jak dla mnie ! Świetnie Ci w tej sukience

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...