poniedziałek, 7 sierpnia 2017

Nad jeziorem

Poprzedni wpis zebrał same pozytywne recenzje. Pomyślałam, że niepotrzebnie unikałam spódnic i sukienek maxi od początku lata. Na weekendowy wypad za miasto wybrałam więc długą granatową spódnicę, zwykły t-shirt i pojemną torebkę. I to właśnie torebka podoba mi się najbardziej. Podobną w zeszłym roku miał Wittchen, ale zanim na nią nazbierałam, była już niedostępna. Tę znalazłam zaś całkiem przypadkiem. Ostatnia sztuka, za 50 zł. Optymalna cena za dodatek, który będzie "na czasie" jeszcze jakieś maksymalnie dwa miesiące :)
Na zdjęciach widać dlaczego na co dzień nie noszę krótkiego rękawka. Wolę długość do łokcia, która pozwala mi się czuć swobodnie. Dlatego jestem wielką fanką podwijania rękawów (tak wiem, że rozciągam przez to swetry) i uważam, że to ubranie ma się do nas dopasować, a nie my do ubrania. Czasem jednak trzeba postawić na całkowitą wygodę i kompleksy zostawić w domu :) Jak tak dalej pójdzie, zacznę nosić spódnice przed kolano! Szok :)


Spódnica - outlet Calliope
T-shirt - Sinsay
Torebka - Orsay
Baleriny - deezee.pl
Okulary - Carry

6 komentarzy:

  1. świetnie wyglądasz :)
    https://sweetcruel.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetnie wyglądasz w maxi ja dalej nie umiem się przelamać do nich :) ładna ta torebka

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale fajnie... lubię taki styl <3 Pozdrawiam cieplutko. Jestem tutaj.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...