niedziela, 11 czerwca 2017

Ulubiona kwiecista spódnica w nowej odsłonie

 Ostatnio na jedyne zdjęcia udaje mi się namówić męża w piątki i w niedziele. Tak więc dziś stylizacja z piątku - najpierw w pracy, z dodatkiem marynarki, potem na wieczorny spacer. Połączyłam moją ulubioną zeszłoroczną spódnicę z dodatkami w kolorze brudnego różu (o balerinach wspominałam w jednym z poprzednich wpisów). Spódnica jeszcze nie jest do zmniejszenia, jak tona innych, ale przez to, że zeszczuplałam w talii, zjechała troszkę niżej więc jej średnio korzystna długość jeszcze bardziej rzuca się w oczy. Nie będę chyba nic z tym robić (skracać?) bo taki już jej urok. Teoretycznie powinnam do niej więc nosić obcasy, ale po co? :)


Bluzka - Szachownica
Spódnica - New Yorker
Baleriny - CCC
Torebka - Manzana
Bransoletka - YES

8 komentarzy:

  1. Przepiękna jest ta spódnica, uwielbiam takie motywy.
    Świetnie wyglądasz

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczna spódniczka, poluję na podobną :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie dziwie się ze ulubiona :) jest świetna :)) pozdrawiam serdecznie :) woman-with-class.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie dziwie się ze ulubiona :) jest świetna :)) pozdrawiam serdecznie :) woman-with-class.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...