środa, 27 kwietnia 2016

Just ordinary everyday outfit #9

Nie czuję się dobrze w spodniach, zawsze wolałam spódniczki. Jednak, gdy wyjeżdżam na weekend, spodnie i wygodne buty są najlepszą opcją. By czuć się komfortowo, wybrałam długi kardigan zasłaniający to i owo. Do tego kontrastowa torebka, by nie było zbyt nudno.
Spędziliśmy cudowny weekend w górach z rodziną. Pogoda dopisała, wygrzaliśmy się w termach po wcześniejszej wędrówce. Następnego dnia zaś odwiedziliśmy Nowy Targ (najlepsze lody!) i Kraków.




Kardigan - Modoo
T-shirt - Reserved
Spodnie - allegro.pl
Torebka - allegro.pl
Komin - Terranova
Trampki -allegro.pl

poniedziałek, 25 kwietnia 2016

Make a wish

Motyw piór może i już wyszedł z mody, ale gdy zobaczyłam tę bluzkę przecenioną na 35 zł trzymając w ręku kupon, który obniżał cenę o dodatkowe 30%, nie mogłam się oprzeć. To czego nie widać, to szary bawełniany tył przy delikatnym "atłasowym" przodzie. W dodatku połączenie różu i szarości zawsze się sprawdza, jak widać :)




 Bluzka - Takko Fashion
Płaszcz - sh
Spodnie - allegro.pl
Torba - Deichmann
Baleriny - nn

sobota, 23 kwietnia 2016

Just ordinary everyday outfit #8

Ostatnimi czasy stawiam przede wszystkim na wygodę, jeśli chodzi o codzienne zestawy do pracy. Obcasy noszę jeszcze rzadziej niż wcześniej. Obkupiłam się za to w baleriny. Jednymi z nowych są prezentowane poniżej błękitne lakierki. Nie mam niestety do nich ładnej bluzki czy sweterka, więc postawiłam na ulubioną dżinsową koszulę i długi kardigan, a do tego wygodne haremki,



Koszula - Mango
Spodnie - George
Kardigan - Modoo
Torba - Atmosphere
Baleriny - allegro.pl
Okulary - Sinsay

sobota, 16 kwietnia 2016

... trochę zimy, trochę lata

Miał rację ten, który wymyślił to przysłowie o kwietniu. Dwa tygodnie temu było prawie upalnie, zdążyłam się przyzwyczaić. Tydzień temu było zaledwie pięć stopni.
Do połączenia puchowej kurtki z koszulą zainspirowała mnie stylizacja przypadkowo mijanej dziewczyny w supermarkecie :)
Wcześniej ta kurtka kojarzyła mi się raczej sportowo. Nie pomyślałam o tym, by założyć ją do zwykłej codziennej stylizacji. Połączyłam ją z granatem, to zestawienie przyszło mi jako pierwsze do głowy. Wyjęłam z szafy trochę niedocenianą i zapomnianą torebkę przywiezioną z wakacji i zeszłoroczne czółenka. Na górze zima, na dole lato - jak to w kwietniu :)





 
Kurtka - allegro.pl
Koszula - Reserved
Komin - C&A
Jeansy - allegro.pl
Torebka - nn
Zegarek - Daniel Wellington

czwartek, 14 kwietnia 2016

Just ordinary everyday outfit #7

Prezentuję dziś zestaw stworzony spontanicznie, z potrzeby chwili. Potrzebowałam czegoś wygodnego, ale eleganckiego. Połączyłam więc postrzępioną dżinsową koszulę z marynarką. Do tego ciekawa torba i wygodne dwukolorowe balerinki z czubem.



Koszula - Mango
Marynarka - Atmosphere
Spodnie - allegro.pl
Torba - Reserved
Okulary - George (ubrani.com.pl)
Buty - Biedronka

wtorek, 12 kwietnia 2016

Zielony szal

Dziś stylizacja mało wiosenna. Zdjęcia zrobiliśmy tydzień temu podczas spaceru w pierwszy tak ciepły weekend. Nie do końca byłam pewna czy będzie aż tak ciepło, jak zapowiadali. Taki niedowiarek ze mnie ;)
Postawiłam więc jeszcze na grubsze rajstopy i szal. Odkurzyłam też (dosłownie) zeszłoroczne botki, w których wyszłam chyba tylko raz jesienią. Teraz na pewno będę je nosić częściej bo są świetną alternatywą do obcasów przy spódniczce.




Spódniczka - eButik.pl
Kurtka - F&F
Szal - eButik.pl
Buty - allegro.pl
Torebka - eButik.pl
Okulary - Sinsay

niedziela, 10 kwietnia 2016

Miętowa marynarka #2

Dzisiejszy zestaw miałam na sobie już kilka razy bo bardzo podoba mi się połączenie koronkowej bluzeczki z miętową marynarką. Zdjęcia robione w Święta więc dość dawno :)




Bluzka - Next (ubrani.com.pl)
Marynarka - vinted.pl
Spódniczka - Next (allegro.pl)
Buty - kupbuty.com
Torebka - Atmosphere (szafa.pl)
Zegarek - House

piątek, 8 kwietnia 2016

Zakupy - marzec 2016

W marcu w mojej szafie tradycyjnie pojawiło się kilka nowości. Zapraszam na przegląd :)

Różowa sukienka Monsoon (allegro.pl 37zł z przesyłką)
 Wkrótce czekają mnie dwa wesela. To sukienka na pierwsze z nich. Jeszcze uparcie szukam beżowej marynarki i nigdzie nie umiem znaleźć odpowiednio krótkiej by nie zasłonić całej sukienki.
Kolczyki (Takko Fashion 18,49zł)
Mam taki naszyjnik i chciałam go ubrać to powyższej sukienki. Potrzebowałam czegoś do kompletu więc te kolczyki spadły mi z nieba. Zwłaszcza, że miałam kupon zniżkowy :)
 Baleriny - Biedronka (27,99zł)

 10. Różowa torebka (Deichmann 71zł)
Moja nowa ulubiona torebka. Jest świetna i sprawia, że częściej ubieram się w jasne kolory :)
Bluzka w paski Reserved (vinted.pl ok 15zł) 
Pasków nigdy za wiele.
 Beżowa marynarka Atmosphere (allegro.pl 28zł z przesyłką)
 Mój ulubiony typ marynarki. Wygodna i pasuje do wszystkiego.
Dżinsowa koszula w serduszka (allegro.pl 39,99zł)
 Jest tak słodka, że nie mogłam się oprzeć :)
Chabrowa sukienka (allegro.pl 89zł)
 Sukienka na drugie wesele. Szła trzy tygodnie z Tajlandii i na szczęście się nie zawiodłam.
Sweter w kokardki George (vinted.pl ok 20zł)
 Podoba mi się jego krój oversize i lubię go nosić z podwiniętymi rękawami.
Bluzka z nadrukiem (Takko Fashion 26zł)
 Od razu wiedziałam, że muszę ją mieć. 
Torba z frędzlami (allegro.pl 49zł)

środa, 6 kwietnia 2016

Marzec - co u mnie?

Marzec się skończył, wiosna w rozkwicie, czas na całkiem wiosenne podsumowanie miesiąca.
Na początku marca posiedziałam trochę w domu. Początkowo było fajnie. Lekarka kazała mi unikać stresów, więc unikałam. Jednak trzeciego dnia ogarnęła mnie frustracja. Choć moje dolegliwości związane z bólem w nadbrzuszu minimalnie się zmniejszyły, to nie sądziłam by to potrwało długo. Zaczęłam się natomiast strasznie nudzić. Nie miałam ochoty czytać, ani pracować nad własną książką. Skończyło się na tym, że po posprzątaniu całego mieszkania, wycieczce na pocztę (sprzedaż na Vinted nadal idzie całkiem dobrze) i ugotowaniu obiadu na dwa dni, utknęłam przypadkiem oglądając filmiki na YouTube.
No więc, potem przyszedł ciężki tydzień drugiej zmiany i pracy do 19:00. Zawsze wiedziałam, że nie nadaję się do pracy zmianowej. Przynajmniej nie w takim zawodzie, gdy trzeba być cały czas skupionym i uważnym. Przede wszystkim by nie popełnić błędu. W moim przypadku by nie przekazać klientowi niepoprawnych danych. Mi się to nie zdarzyło, ale podobno dziewczynie, która pracowała przede mną owszem. Wysłała dane transakcji zupełnie innej osoby. Ale musiał być dym :)
Wracając do sedna, ciężko jest u mnie z koncentracją tak po godzinie osiemnastej. Jak to dobrze, że nigdy nie byłam osobą, która musiała zakuwać do nocy. Na szczęście u nas w biurze po piętnastej zostają tylko ci nieszczęśnicy na drugiej zmianie i jest w miarę spokojnie, cicho. I nie mam kogo zapytać o radę, ale to już inna historia.
Potem były urodziny mojej przyjaciółki. Znamy się trzynaście albo czternaście lat (trudno do tego dojść), a ja nigdy nie wiem co jej kupić. Tym razem poszłam trochę na łatwiznę i podarowała jej bon do Paper Concept czyli raju scraperek. Przyjaciółka wkręciła się bowiem w tworzenie kartek, które łączy ze swoją wieloletnią pasją, a mianowicie wyszywaniem (haftowaniem?).
Potem były Święta. Jak zwykle - za krótkie.
U nas nowością na Wielkanocnym stole było to, że był stół :) Kupiliśmy go na ostatni moment i składaliśmy w Wielką Sobotę.

Bardzo cieszy mnie pogodny początek wiosny. Chce się żyć. I to bardziej aktywnie. Otwarłam sezon na nordic walking. Staram się też jeść zdrowiej. Pomaga mi w tym nowiutki parowar. Skusiłam się na ten zakup pod wpływem przyjaciółki i jej pokazu z degustacją :) Mój mąż jest niestety nie tak optymistycznie nastawiony. Widziałam, że nie smakuje mu mięso na parze. Za to mi bardzo. A najbardziej warzywa. Brokuły jednak mają smak!
Oprócz tego przygotowuję sobie różnego rodzaju pożywne smoothie z owoców. Pomarańczy nie zjem, ale świeżo wyciskany sok jest obłędny. Miksuję go z bananami, kiwi czy mrożonymi truskawkami. Taki koktajl zastępuje mi jeden z posiłków w pracy.

Podsumowując, miesiąc zaczął się w nieciekawym nastroju, a kończy całkiem fajnie :)

Chciałam na koniec napisać o książce wartej polecenia, ale żadnej nie udało mi się w marcu skończyć. Jeśli zaś chodzi o filmy to też nie było tego wiele. Odkryliśmy bowiem z mężem "Grę o Tron" i na filmy nie było już czasu :) W końcu wiem o co tyle krzyku. Choć przyznaję, że siostra musiała mi trochę podpowiedzieć jeśli chodzi o fabułę i to co się wydarzyło wcześniej, a o czym bohaterowie tylko wspominają. Takim to sposobem jesteśmy już w połowie piątego sezonu (przyznaję rację tym, którzy twierdzą, że pierwsze trzy są najlepsze) i będziemy czekać na premierę szóstego.

Odkryłam także w tym miesiącu nowy kanał na YouTube. Nie sądzę by podsunięcie mi go w sugerowanych było przypadkiem. To wszystko przez te śledzące każdy nasz ruch ciasteczka i inne "ustrojstwa", które widzą wszystko co robimy w Internecie. Rozmawiałam z koleżanką o tatuażach, gdyż właśnie uzupełniła swój pierwszy o całkiem pokaźną różę. Potwierdza to ogólną tezę, iż tatuaże uzależniają. Nie wiem, nie znam się. Pewnie nigdy się nie dowiem. Bo choć to zdarzenie sprowokowało mnie po raz kolejny do rozmyśleń jaki tatuaż bym sobie zrobiła i gdzie, to raczej nigdy się nie zdecyduję. Znam siebie. Co prawda nie jestem jak chorągiewka na wietrze i nie podążam za ulotnymi trendami, to jednak szybko się nudzę i wiem, że nie ma takiego wzoru, który bym chciała by został ze mną na zawsze. Co nie przeszkadzało w przeszukaniu grafiki Google by pokazać znajomej co na tę chwilę by mi się podobało. I to doprowadziło nas do YouTube, na który zajrzałam następnego dnia, a tam... kanał pewnej szalonej Szwedki imieniem Katrin. Tatuaże obrzydziła mi totalnie, ale fajnie jest oglądać jej filmiki. Świetnie mówi po angielsku ze względu na swoje mieszane pochodzenie i na prawdę miło się ją ogląda (jak się już przestanie gapić na rozpraszający kolczyk w nosie). Dodatkowo Katrin interesuje się makijażem, miała swoją przygodę z projektowaniem graficznym i własną linią ubrań, a obecnie z tego co zrozumiałam utrzymuje się z bycia Youtuberem :)
Polecam wam jej kanał. KLIK
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...