niedziela, 31 stycznia 2016

Po prostu

Dziś taki zestaw "po prostu". Ciepły sweterek, a na niego narzucony płaszcz. Na styczniowy spacerek w ciepły, choć wietrzny dzień.


Sweter - allegro.pl
Płaszcz - sh
Jeansy - allegro.pl
Buty - allegro.pl
Torba - humad.pl

środa, 27 stycznia 2016

Podsumowanie stycznia


Styczeń zbliża się ku końcowi. Czas więc na małe podsumowanie. Poprzednio pisałam o niezbyt ciekawym grudniu. Styczeń też nie należał do szczególnie radosnych. Sylwestra spędziliśmy w domu odstępując moim rodzicom imprezę w restauracji. Odwożąc ich na imprezę, na którą czekałam cały rok czułam się najnieszczęśliwszą osobą na świecie.
Potem z mężem obejrzeliśmy jakiś film na DVD, ale zupełnie nie pamiętam co to było. Resztę wieczoru przespałam. Obudziłam się chwilę przed północą. Olałam fajerwerki i poszłam spać przed pierwszą.
Udało nam się wypocząć w ten pierwszy weekend nowego roku. Potem dwa leniwe dni w pracy i znów święto :) Wybraliśmy się z mamą do kina na "Listy do M 2". Druga część była trochę naciągana, mało śmieszna, czego się w sumie spodziewałam. Najbardziej podobały mi się fragmenty, w których niespodziewanie usłyszałam dwie piosenki, które bardzo lubię. Przede wszystkim to "Mary, did you know?" w wykonaniu zespołu śpiewającego a capella. Uwielbiam to. Uświadomiłam sobie jak dawno tego nie słyszałam :) I było jeszcze "Say something" gdzie również wokal gra główną rolę. Instrumenty niepotrzebne. Naprawdę, polecam obie piosenki, jeśli jeszcze nie znacie.
Przez resztę miesiąca właściwie nic się nie działo :) Czas leci strasznie szybko. W połowie stycznia wolumeny w pracy w końcu wróciły do "normy" po około świątecznym zmniejszeniu. Co oznacza nawał pracy. Plus nowe wyśrubowane normy premiowe na przyszły rok. Nie lubię pracy pod presją, ale cóż zrobić.

17 stycznia świętowałam swoje urodziny. Miałam nie robić przyjęcia, ale jednak postanowiłam, że nie chcę rezygnować z okazji spotkania się ze znajomymi. Najpierw z Paulette byłyśmy w teatrze na świetnym musicalu "Kochaj i tańcz".To w piątek, a na niedzielę zaprosiłam samych najbliższych znajomych. I siostrę :)
W domu jednak nie mamy tyle miejsca by pomieścić wszystkich, więc wynajęłam pół sali w Bistro Bzik w Katowicach. Bardzo lubię to miejsce ze względu na miły wystrój i pyszną pizzę.
Przyjęcie się udało. Świetnie było wszystkich spotkać. Z niektórymi znajomymi nie widziałam się od września. Dostałam mega trafione prezenty, którymi chwaliłam się już wam na Instagramie. Najbardziej chyba zaciekawiła mnie książka o pielęgnacji włosów. Słyszałam już o niej wcześniej i okazało się, że powinnam mieć ją już dawno. Już po krótkim zapoznaniu się z treścią, okazało się, że wiele rzeczy robię źle. Mam nadzieję, że nowe metody pielęgnacji wraz z suplementacją i leczeniem dermatologicznym zastopują w końcu wypadanie włosów. No i miło by było gdyby rosły trochę szybciej :)
Ogólnie w nowym roku zaczęłam rajd po lekarzach. Postanowiliśmy z mężem pochylić się nad naszym zdrowiem i kondycją. Plan jest ambitny ale podołamy :)

poniedziałek, 25 stycznia 2016

The Eagle has landed #2

Przygotowując wpis o pastelach zimą, natknęłam się na świetną kurtkę w kolorze pudrowego różu. Zalicytowałam i kilka dni później była już u mnie. Niestety przeliczyłam się z wymiarami. Myślałam, że zimowe okrycie musi mieć trochę więcej pod pachami i w biodrach. Przedobrzyłam. Okazało się, że jest to baardzo zawyżone 42. Zmieściła by się w tej kurtce osoba w rozmiarze 46. Ale i tak mi się podoba. Nigdy nie miałam niczego w tym stylu.
Połączyłam ją z szarością. To jedno z moich ulubionych zestawień kolorystycznych.


 Kurtka - New Look (allegro.pl)
Tunika - prezent
Spodnie - C&A
Kozaki - allegro.pl
Torba - humad.pl
Zegarek - Daniel Wellington

piątek, 22 stycznia 2016

Letnia dżinsowa koszula w stylizacji zimowej

 Postawiłam dziś na kontrastowe zestawienie koszuli z cienkiego dżinsu z wełnianym płaszczem. Tę pierwszą kupiłam na wyprzedaży w Mango. Podoba mi się jej niezobowiązujący styl i trapezowy krój. Na pewno wkrótce znów pojawi się na blogu i będziecie mogli się jej lepiej przyjrzeć :)



Koszula - Mango
Płaszcz - sh
Spodnie - allegro.pl
Torba - H&M

środa, 20 stycznia 2016

Zimowa stylizacja z dodatkiem beżu

Nie lubię podwijać cholewki kozaków, ale niestety są za wysokie do długości spódnic, które noszę. Gdyby nie to, wszystko by mi się w poniższym zestawie podobało :) Staram się, zgodnie z deklaracją, wplatać gdzieś tam te pastele do zimowych stylizacji. Choć nadal nie umiem zdecydować się na całość w jasnej tonacji. Beżowa spódniczka to jest już u mnie szczyt finezji i dla równowagi góra jest już ciemna :)
Swoją drogą aż dziwne, że nie było wcześniej tej spódnicy na blogu. Jest fajna, bardzo wąska przez co trochę krępuje ruchy, ale ja lubię, gdy spódnica ołówkowa nie odstaje mi w okolicy kolan. Dodatkowo ma z tyłu zamek na całej długości. Kupiłam ją na Vinted i miałam na sobie pierwszego dnia w pracy zarówno w czerwcu, jak i potem w nowym wydziale we wrześniu :) Przynosi mi szczęście? ;)
Do tego szalik, który dostałam na urodziny od przyjaciółki. 





Spódnica - Reserved
Bluzka - Lidl
Płaszcz - Marks&Spencer
Szal - prezent
Torba - humad.pl
Kozaki - allegro.pl

sobota, 16 stycznia 2016

Koszula w kratę z brązowymi dodatkami

Dziś prezentuję dość luźny, wygodny zestaw. Obkupiłam się ostatnio w koszule. Te stare już nie pasują, ale ich nie wyrzucam tradycyjnie twierdząc, że "jeszcze w nie wejdę". Tymczasem w szafie pojawiło się kilka większych, między innymi ta w dużą czarno czerwoną kratę, którą mają wszyscy. Z wiekiem robię się mniej wybredna, wiem. Postanowiłam więc przynajmniej zestawić ją jakość oryginalniej niż ze skórzanymi spodniami. Wybrałam spódnicę z cienkiego dżinsu i brązową skórzaną kamizelkę wygrzebaną w sh za 3,50zł.


Koszula - txm24.pl
Kamizelka - sh
Spódnica - Reserved
Buty - fleq.pl
Torba - nn

wtorek, 12 stycznia 2016

Tailor made

Poprzednio było o błękicie, więc by nie być gołosłowną, przedstawiam dziś błękitną stylizację. Niestety znowu z czernią, ale i nad tym pracuję :)
Ostatnio niemałe zainteresowanie wzbudziły moje szyte na miarę kozaki. Spieszę donieść, że póki co sprawiają się znakomicie. Opcja dopasowania kozaków do nogi jest bardzo istotna i myślę, że to idealne rozwiązanie nie tylko dla tych kobiet, które nie zapinają się w klasyczne kozaki. Swoją drogą widziałam ostatnio panią zapiętą w buty tak do wysokości 3/4. Zapewne rok wcześniej pasowały :P
Choć pewnie nie wszystkich stać by zapłacić 250zł za buty. A tyle właśnie zapłaciłam za swoje. Dużo? Chyba dużo biorąc pod uwagę fakt, że nie są z prawdziwej skóry. Czy było warto? Powiem wam pod koniec sezonu :)
Myślę jednak, że to fajnie, iż taka usługa (uszycia butów na miarę) jest dostępna dla przeciętnego obywatela. Zanim nie zaczęłam szukać, nie miałam o tym pojęcia. A przecież mnóstwo moich koleżanek ma zupełnie inny problem. Większość cholewek jest dla nich za szeroka. W takim przypadku też fajnie jest dopasować kozaki do siebie. 
Firmę, w której zamówiłam swoje znajdziecie tutaj.






Płaszcz - Talia
Koszula - Mango
Sweterek - Reserved
Spodnie - allegro.pl
Kozaki - allegro.pl
Torba - humad.pl
Naszyjnik - allegro.pl

niedziela, 10 stycznia 2016

Pastele zimą? Czemu nie! część 1 - Błękit

Ten post powstał by przekonać was, a głównie siebie, że zimą też można ubierać się na jasno. Zawsze miałam z tym problem. Nawet latem najczęściej sięgam po ciemniejsze kolory, bo czuję się w nich pewniej. Tymczasem w mojej szafie jest dużo pastelowych ubrań i czas je wykorzystać.
Na początek kolor, do którego przekonałam się dopiero wiosną zeszłego roku. Błękitny.
I od razu poszłam na całość. Kupiłam płaszcz w tym kolorze, który z miejsca stał się moim ulubionym. 
I to właśnie głównie płaszcze pokazują nam się, gdy przeszukamy Internet pod kątem błękitu i zimy ;) Zebrałam te stylizacje w całość i prezentuję poniżej. Zdjęcia z blogów są naturalnie podlinkowane :)






















Kilka propozycji z mojego bloga:




 Na koniec kilka zestawów:



Jeśli nabrałyście ochoty na błękit to zapraszam na małe zakupy :)









Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...