piątek, 23 grudnia 2016

(Przed)świąteczny haul zakupowy

Przed Świętami wybrałam się do centrum handlowego po prezenty dla bliskich. O wiele później niż zwykle. Przede wszystkim dlatego, że większość rzeczy zamówiłam z bezpiecznym zapasem czasu przez Internet. Nie na wszystko jednak miałam pomysł pod koniec listopada. Zakupy "w realu" były więc zarówno sposobem na inspirację, jak i ostatnim dzwonkiem przed syndromem dnia jutrzejszego (24 grudnia), znanym również jako "co ja mam kupić tacie?". Co prawda ostatni weekend przed Świętami to najpóźniejszy termin, w jakim zdarzyło mi się kiedykolwiek kupować prezenty, ale nigdy nie wiadomo. Zawsze może nas dopaść ten pierwszy raz. Na szczęście jednak z pomocą przychodzą sklepy delikatnie wychodząc do klienta z wyprzedażami (mam na dzieję na jakieś znaczniejsze od 27 grudnia) oraz oferując okazje typu dwa w cenie jednego. Podejrzewam, że wielu z nas otrzyma w tym roku perfumy z Rossmanna (drugi gratis, jeśli jeszcze ktoś nie słyszał).
Tym co kupiłam dla rodziny pochwalę się jeszcze później, ale najpierw krótki post zakupowy z tym, co "wyhaczyłam" przypadkiem dla siebie :) Całkiem poza planem. Niestety budżet uzbierany ze sprzedaży na Allegro i oszczędności na tradycyjne wyprzedaże poświąteczne, znacznie się uszczuplił. Ale nie żałuję. Pewnie i tak kupiłabym te rzeczy za tydzień, wątpię czy taniej.
A więc zaczynając od początku. Znów, tak jak latem, najbardziej zadowolona byłam z zakupów w sklepach, do których zazwyczaj nie wchodzę. Tym razem był to Orsay i H&M.
Z tego drugiego pochodzi urocza, trochę piżamowa bluzeczka w jaskółki w cenie 20 zł. Na niej mamy szal z outletu Calliope w cenie 3,90 zł.
Kolejne cztery rzeczy również pochodzą z outletu Calliope. To przede wszystkim marynarka w drobną pepitkę za 29,90 zł i koszula w oryginalnym kolorze za 34,90 zł. Dalej mamy zieloną bluzeczkę z ciekawym rękawem za 29,90 zł i świetną zimową spódnicę za 15,90 zł. Tę ostatnią mam zamiar skrócić, co będzie dodatkowym kosztem, ale i tak nigdzie nie znalazłam podobnej w cenie poniżej 50 zł.



 Skusiłam się także na dość popularną burgundową spódnicę z letniej kolekcji H&M. Choć być może nie aż tak popularną skoro do grudnia zostało jej tak wiele sztuk :) Jeszcze pomyślę czy ją skracać czy nie. No i do następnego lata chcę mieć już figurę, która pozwala na plisowane spódnice.
 Na koniec spódnica, również letnia. Znalazłam ją w Orsay za 40 zł. Wygląda całkiem zwyczajnie, ale pięknie się układa na sylwetce. Z odpowiednią bluzką będzie wyglądać bardzo efektownie.
Takim to sposobem na poświąteczne "szaleństwo" pozostało mi 95 zł z zaplanowanego budżetu :) Mam nadzieję na choć dwie z upatrzonych rzeczy w Reserved. Przyjemnie jest w końcu znów kupować rzeczy w rozmiarze 38/40 :)

6 komentarzy:

  1. ale mi się spódnice podobają :)
    Wstyd się przyznać,ale skorzystałam z promocji Rossmanna, wodę wzięłam dla siebie, drugą dla siostry,na spóźnione imieniny :)
    https://sweetcruel.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez zdecydowałam się na perfumy i mam prezent dla męża i taty w cenie jednego :) a o promocji powiedziała mi mama wiec podejrzewam ze tez cos dostanę :)

      Usuń
  2. najbardziej podoba mi się musztardowa koszula, jest piękna, świetne rzeczy kupiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  3. świetna żółta koszula :) wesołych swiat!

    OdpowiedzUsuń
  4. spódniczka w kartę jest boska :)
    Wesołych Świąt :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dużo ciekawych ciuszków.

    Zdrowych i Wesołych Świąt Bożego Narodzenia
    Życzy Zocha :)
    http://www.zocha-fashion.pl/

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...