niedziela, 13 listopada 2016

Październikowy INSTA MIX

Jestem taka nieobecna jakaś ostatnio, że chciałam pisać podsumowanie września, a tu październik się skończył. Kiedy, ja się pytam. Połowa listopada za nami.
Szkoda, że z tak ciepłego września zrobiło się zimno i ponuro. Nie pochodziłam sobie w cieńszych kurteczkach, tylko od razu musiałam sięgnąć po cieplejsze płaszcze i szaliki. Zwłaszcza, że z początkiem miesiąca zmieniłam pracę i już nie mam tego przywileju, że prosto z parkingu wchodzę do budynku, o nie. Teraz codziennie czeka mnie ok 10 minut spacerku w jedną stronę. Ale możliwość parkowania za darmo w centrum Katowic mi to wynagradza. Spacery są zdrowe :)

Ogólnie rzecz biorąc nasze życie rodzinne i zawodowe wygląda teraz trochę inaczej. Oboje z mężem zmieniliśmy pracę. Mi czas mija o wiele szybciej w tej nowej. Mam bardziej zróżnicowane obowiązki i to mi się podoba. Choć codziennie pojawia się coś co mnie zaskakuje. Myślę sobie "następnym razem będę już wiedzieć", ale póki co ta wiedza mi się nie przydaje, gdyż następnego dnia ktoś zaskakuje mnie czymś nowym. Niestety mam ograniczone możliwości zaczerpnięcia porady od współpracowników. W większości przypadków zdana jestem na własną kreatywność. Wszyscy są jednak bardzo sympatyczni i wykazują zrozumienie.
Są okresy, w których się nudzę, a za chwilę dzieje się wszystko naraz. Staram się w to wszystko wpleść zdrowe odżywianie, ale nie zawsze mam szansę zjeść przygotowany wcześniej posiłek o godzinie, o której powinnam wg. Vitalii. Całkiem przypadkiem spotkałam jednak w służbowej kuchni koleżankę na tej samej diecie co ja :) Podobnie do mnie, wykupiła na początek 2 miesiące. Zapewniłam ją, że warto. Ja sama odchudzam się z tą dietą około 2,5 miesiąca, a mam abonament jeszcze na około 3. I chętnie wykupię więcej, gdyż dietetyk podsuwa mi tam bardzo ciekawe pomysły na posiłki. Niczego nie muszę szukać i zastanawiać się ile jedna porcja będzie miała kalorii i czy mi wolno to zjeść. Nawet jeśli osiągnę zaplanowaną wagę, fajnie będzie zachować ten tryb żywienia. Zdrowy i smaczny.
Póki co jestem dokładnie na półmetku czyli zrzuciłam 12,5 kg.

Właściwie nie mam już nic do podsumowania :) Listopad wygląda tak, jak się zapowiadał. Podróże małe i duże, a w związku z nimi spotkania z fajnymi ludźmi. Już nie mogę się doczekać! A tymczasem zapraszam do galerii instagramowych zdjęć zrobionych w październiku, z których wynika, że piję wyłącznie kawę :)







7 komentarzy:

  1. Branżę też zmieniłaś razem z pracą, czy taka sama?:)
    Mnie smuci,że w zasadzie zamiast jesieni było lato, a zaraz potem przyszła taka listopadowa aura i była z nami przez cały październik, okropnie się czuję w takiej pogodzie. A u Ciebie na zdjęciach tak radośnie ;)
    https://sweetcruel.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A bo na zdjęciach zazwyczaj sie tych najgorszych dni nie ujmuje. Tylko te słoneczne ;)
      A branży i firmy nie zmieniłam, tylko stanowisko :)

      Usuń
  2. Gratuluje tych zrzuconych kg ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję! 12,5 kg to imponujący wynik :-) Ja właśnie po raz enty startuję - 25 kg się samo nie zrzuci. Pozdrawiam i trzymam kciuki :-)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...