piątek, 13 maja 2016

Nowości zakupowe - kwiecień 2016

Zapraszam na podsumowanie ubraniowych zakupów z kwietnia.

Długi sweter w kratę (Reserved 79,90zł)
 Spodobał mi się już jakiś czas temu w sklepie internetowym, ale kosztował 149 zł. Potem widziałam go w sklepie za 99zł, ale to nadal dla mnie za dużo. Gdy po wypłacie jechałam na zakupy gotowa go kupić nawet za tę cenę, już go nie było :( 
Potem wpadłam na to by ponownie sprawdzić stronę i był mój rozmiar, w dodatku po dodatkowej przecenie :)
Biała spódniczka (allegro.pl ok 20zł z przesyłką)
 Taką spódniczkę na lato zawsze muszę mieć :)
Sweterek w kwiaty (Mohito 59,99zł)
 Raczej nie kupuję w tym sklepie, gdyż nawet podczas wyprzedaży jest tam dla mnie za drogo. Temu sweterkowi nie mogłam się jednak oprzeć. Przód jest ze śliskiego materiału, rękaw 3/4.
Granatowa ołówkowa spódniczka (Reserved 59,99zł)
Potrzebowałam takiej do pracy. Dodatkową "atrakcją" jest to, że ma ozdobny zamek na całej długości z tyłu. 
Bluzka z łańcuszkiem (Mohito 39,99zł)
Niby zwykła czarna bluzka, ale łańcuszek nadaje jej eleganckiego charakteru.
Torebka (Reserved 99zł)
Jakiś czas temu pomyślałam, że czas zmienić moją dyżurną najczęściej używaną czarną torebkę. Nie sądziłam jednak, że tak szybko natrafię na taką, która wpadnie mi w oko. 
Spódniczka George (allegro.pl 24,99zł)

Błękitne lakierowane baleriny (allegro.pl ok 40zł z przesyłką)
Idealnie takie chciałam. Pastelowe, z delikatnym czubkiem.
Czarne baleriny (allegro.pl ok 29zł z przesyłką)

Granatowa bluzka w paski (Auchan 20zł)

Narzutka w motyle (allegro.pl ok 20zł z przesyłką)
Długo się nad nią zastanawiałam. Nie mogłam zdecydować czy jest ładna czy nie. Dwa razy dodawałam ją do ulubionych i w końcu nie licytowałam. Dopiero, gdy sprzedawca wystawił ją po raz trzeci postanowiłam skorzystać i udało mi się ją wylicytować za 12zł.
Botki z frędzlami (allegro.pl ok 45zł z przesyłką)
Chciałam wypróbować buty z frędzlami, ale jednak nie do końca mnie przekonują. Nie wiem czy dam im jeszcze szansę.

9 komentarzy:

  1. śliczny ten sweterek w kwiatki:)
    https://sweetcruel.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. świetne nowości,
    w oko wpadł mi sweterek w kratę
    jest śliczny
    pozdrawiam MARCELKA <3

    OdpowiedzUsuń
  3. świetne nowości ;) wszystko mi się podoba ;)
    PorcelainDesire

    OdpowiedzUsuń
  4. Swetro-kocyk super:). I te letnie ciuszki też.

    OdpowiedzUsuń
  5. Hej Corba,

    Jestem stałą czytelniczką-podglądaczką ;) Postanowiłam się odezwać, bo trochę mnie uderzyło (z resztą nie pierwszy raz), że piszesz, że Cię nie stać na zakupy w lepszych sklepach, a prezentujesz nam zakupy za kilkaset złotych - tym razem za ok 550.
    Wiem, że Twój portfel to nie mój interes, ale mam wrażenie, że tkwisz w podobnej sytuacji jak ja kilka lat temu - kupowałam masę tanich szmat, bo uważałam, że te lepsze marki są dla mnie za drogie, a tanie szmaty bardzo szybko się niszczyły, więc musiałam kupować je częściej, w efekcie wydawałam na nie więcej pieniędzy. Nie mówiąc o tym, że uważałam, że potrzebuję mieć 10 spódniczek, 8 par spodni, 5 sukienek na każdą porę roku i 30 bluzek :) Wszystko to razem powodowało, że wydawałam masę pieniędzy na masę rzeczy za niewielkie kwoty.

    W końcu przeanalizowałam wszystko i z pomocą blogów o slow fashion udało mi się to zmienić. W tym miesiącu na zakupy wydałam 340 zł - znacznie mniej niż Ty. I stać mnie było, żeby te zakupy zrobić w Wojasie (co prawda ze zniżką, ale zawsze) oraz w Promodzie, który również ma opinię nieco droższego sklepu. W poprzednim było to 370 - znowu mniej niż Ty, a szarpnęłam się na zakupy w MLE (od Kasi Tusk) i również odwiedziłam Mohito.
    Wychodzę z założenia, że wolę jakość, a nie ilość - oczywiście tutaj pozostaje jeszcze problem tego, żeby nie trafić na drogi bubel, ale trochę praktyki oraz reklamowanie kiepskich rzeczy robią swoje.
    Buty z Wojasa kosztują mnie więcej, ale noszę je minimum trzy lata. Koszulka z Promodu nie wygląda po dwóch praniach jak wyjęta z gardła. Dobra skórzana torebka, na którą odkładałam pół roku kwoty rzędu kilkudziesięciu złotych miesięcznie również jest ze mną od dawna i jestem pewna, że będzie jeszcze kilka sezonów :)

    Co chcę przekazać Tobie albo innym dziewczynom, które uważają, że z racji tego, że nie zarabiają kokosów to ich nie stać to warto zmienić myślenie :) Jak komuś odpowiada kupowanie sporych ilości ubrań, bo je szybko znosi i ma nowe to okej, jego sprawa - ale można inaczej. I mimo nie zarabiania Bóg wie ile, można sobie kupić skórzaną torebkę albo markowe buty.

    Pozdrawiam serdecznie!


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj czytelniczko. Chyba jednak nie czytałaś aż tak uważnie. Po pierwsze te tańsze rzeczy nie sa wcale szmatami. Upolowane na allegro tanie spodniczki sa przeważnie markowe, o wiele lepszej jakości niz np nieszczęsne Mohito w ktorym kupiłam cos pierwszy raz w życiu. Poza tym miesięcznie zarabiam ok 200-250 zl na sprzedaży ubrań których jednak nie noszę lub sa za małe więc ilość kupionych nowych rzeczy zalezy właśnie od poziomu rej sprzedaży. Z wyplaty jestem w stanie dołożyć max 300 zl ale tylko jesli mi sie cos bardzo spodoba. Wiekszosc moich rzeczy tez mam na wiele lat i nie musze kupować w Wojasie czy Promod z najnowszych kolekcji. I tu kolejny element którego nie doczytałaś - rzadko kupuje cos z obecnych kolekcji. Noe musze miec rzeczy najmodniejszych. Wolę na allegro poszukać tego co mi się spodoba i będzie pasowac do mojej figury.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...