sobota, 20 lutego 2016

Sweet February

Nie takiego weekendu się spodziewałam. Od kilku tygodni myślami krążę już wokół wiosny, a tu taka niespodzianka. Na szczęście dzień słoneczny więc śnieg szybko topnieje. No i to świetna pogoda na spacerek :) Wybrałam jedyne rzeczy z mojej szafy, które mogłyby aspirować do miana "sportowe" czyli nową całkiem fajną asymetryczną bluzę z czymś a la kołnierz/kaptur i uroczą różową puchówkę. Zrobiliśmy całkiem niezłą trasę. Dzięki temu pierwszy raz w tym tygodniu nic mnie nie boli :) Od kilku tygodni bowiem czuję się fatalnie. Po wielu badaniach i wizytach u trzech lekarzy nadal nie wiem co mi jest. Dlaczego codziennie czuję tak okropny ból i czemu nie mam apetytu :( 
Zauważyłam jednak, że w weekend jest mi lepiej. Tydzień temu zamieniłam się w demona wiosennych porządków :) Wszystko byle by tylko nie siedzieć w miejscu. Kto wie, może wyjdzie mi to na zdrowie :) Na pewno skorzystało na tym nasze mieszkanie :D



Bluza - kupbuty.com
Kurta - allegro.pl
Jeansy - allegro.pl
Torba - Reserved
Botki - sellyo.pl

8 komentarzy:

  1. Współczuję, chroniczny ból potrafi uprzykrzyć życie.
    Fajnie wyglądasz.

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajny zestaw na spacer:)
    a bólu współczuję i łączę się w bólu, ja po tej grypie cała chodzę obolała i bez sił. a jeszcze antybiotyk mi żołądek popsuł i też jedzenie jest problemem. Niech przychodzi wiosna:)
    https://sweetcruel.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale fajna bluza - zwłaszcza ten kołnierz jest ciekawy :)
    Z bólem ciężko wygrać, zwłaszcza gdy nie zna się jego przyczyny. Oby to nie było nic poważnego - powrotu do zdrowia życzę!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wspaniały blog, podziwiam!
    Zapraszam do mnie: http://mademoiselleeee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...