sobota, 31 października 2015

Weekend

Ten długi sweter na pewno był jednym z lepszych zakupów tej jesieni. Zagościł na blogu już na dobre. Tym razem w zestawie bardziej na luzie. Ostatnio na nowo odkryłam wszystkie moje bordowe ubrania. W tym prezentowaną bluzę w gwiazdki, która leżała trochę zapomniana. Szukam na nią jeszcze innego pomysłu, a póki co zapraszam na kilka jesiennych zdjęć.



Bluza - LC WAIKIKI
Sweter - Modoo
Jeansy - C&A
Torebka - Butik
Trampki - allegro.pl

czwartek, 29 października 2015

Całkiem nudny październik :)

Październik się kończy. Jesień pełną gębą. 
Ten miesiąc, w porównaniu do poprzedniego, był jakiś monotonny, wręcz depresyjny. 
Powtarzalność mojej nowej pracy czasem mnie wkurza. Ale przez większość czasu jest w porządku. Dostałam nawet zaproszenie na kawę do Szczecina. Od doradcy z oddziału, który źle wypełnił wniosek i przez to wystawiłam zaświadczenie nie o tej karcie, o którą chodziło klientowi. Byłam taka dobra, że wystawiłam drugie, choć liczy mi się to jako jedno. No właśnie - efektywność. Ten wskaźnik jest dla mnie całkiem nowy. Jeszcze nigdy nie musiałam zdawać raportu z tego co zrobiłam w ciągu roboczego dnia. No może oprócz mało subtelnych pytań mojego przełożonego w poprzedniej firmie "Co Pani robiła rano, Pani Aniu?". Teraz właściwie nie jesteśmy rozliczani osobowo z tego co zrobimy, ale do premii liczy się efektywność całego zespołu. Zajmujemy się bowiem sprawami losowo, według kolejności spływu i czasem trafi się taki "pasztet", że siedzi się nad nim nawet i godzinę. A właściwie to nawet chyba nie wyjaśniłam czym się teraz zajmuję. Większość niestety jest objęta tajemnicą :) Chodzi jednak głównie o opinie o produktach bankowych. Niby robi się w kółko to samo, ale jednak każda sprawa jest inna. Najczęściej chodzi o rozwody i zgony. Same "wesołe" sytuacje życiowe, nie ma co ;) 
Z pracą wiąże się mój najważniejszy zakup w tym miesiącu - okulary do pracy przy komputerze. Całe osiem godzin spędzam wpatrując się w dwa monitory. Zdecydowanie czuję ulgę nosząc okulary. Choć we wszystkich innych sytuacjach mi przeszkadzają. Nie noszę ich prowadząc samochód czy czytając książki. Trochę więc kiepsko, że zdecydowałam się na prawie najdroższy model w sklepie ;)
Oprawki wybrał mi mój mąż. Ja przymierzałam mnóstwo par, ale w każdej wyglądałam jakoś sztucznie, jakby mi ktoś je narysował na twarzy. On zaś wziął pierwsze, które wypatrzył i okazały się idealne! Są brązowo-biało-beżowe. Kupiliśmy je w Vision Express w Galerii Katowickiej. Panie tam pracujące nie miały ze mną dużo zachodu. Sama sobie wybrałam oprawki, a badanie wzroku miałam już zrobione wcześniej (podczas badań wstępnych do pracy) więc tylko złożyłam zamówienie i tego samego dnia okulary były d odbioru. Obsługę mają tam bardzo sympatyczną. Zastanawiam się tylko czy wszyscy tam pracujący naprawdę mają wadę wzroku, czy po prostu okulary są elementem ich stroju służbowego :) Choć w sumie, nieistotne. Ważne, że załapałam się na reklamowaną zniżkę w wysokości 100zł plus mój wiek czyli 25zł na częściowe pokrycie kosztów ubezpieczenia.
Z innych ważnych zakupów... poprzednio wspominałam o nowym laptopie. Muszę przyznać, że jestem z niego bardzo zadowolona. Kupiliśmy go we wrześniu, ale nie miałam zbyt wiele czasu by go testować. Po całym dniu spędzonym przed służbowym komputerem, nie chce mi się w domu "odpalać" swojego. Ostatnio wróciłam jednak do pisania i powoli wdrażam w życie pomysł drugiego bloga. Mogę więc z czystym sumieniem stwierdzić, że wybrany komputer jest dla mnie idealny. Szybki, lekki (mimo metalowego "środka") i ładny :)



Przyszły miesiąc będzie ciekawszy, już to wiem. W końcu czeka nas ten wiecznie przekładany urlop. W związku z tym pojechałam ostatnio do Urzędu Wojewódzkiego by wyrobić paszport. Nie wiem czemu w ogóle nie pomyślałam o tym wcześniej. Zmieniając nazwisko wyrobiłam tylko dokumenty niezbędne czyli dowód i prawo jazdy. Paszport potrzebny był mi ostatnio cztery lata temu w USA. Ale w listopadzie nie da się jechać na wczasy bez paszportu. Wszędzie tam, gdzie jest blisko - lato się skończyło. A my chcemy się wygrzać na plaży. Z obłędem w oczach więc pognałam do urzędu z wcześniej zrobionymi zdjęciami w ilości cztery (na których wyglądam jakbym leżała tydzień na dnie jeziora, ale co tam) i potwierdzeniem zapłaty astronomicznej kwoty 140zł. Na szczęście teraz na paszport czeka się tylko dwa tygodnie. Mniej więcej tyle, ile stałam w korku by wyjechać z centrum Katowic. A czeka mnie jeszcze wycieczka po odbiór tego paszportu. Ratunku!



Większość zdjęć pochodzi z mojego konta na Instagramie. Ostatnie zaś zrobiłam podczas "szkolenia" departamentowego. Bardziej przypominało wesele. Część oficjalna trwała godzinę, a potem impreza. Podobieństwo nieprzypadkowe :)

poniedziałek, 26 października 2015

Pepitka w połączeniu z błękitem

Ten wzór chyba nigdy mi się nie znudzi :) Choć wcale nie noszę go tak często, jakby się mogło wydawać. Tak się po prostu zdarzyło, że często ostatnio pojawia się na blogu.
Ta bluza to jeden z moich odważniejszych zakupów. Na pewno zwraca uwagę. Szczególnie w połączeniu z "mocną" skórzaną spódnicą. Postawiłam na to połączenie, gdyż spódnica potrzebuje właśnie tak krótkiej góry. Ewentualnie dłuższą bluzkę można włożyć do środka, ale moja obecna figura nie wygląda dobrze w takiej kombinacji. Zestaw złagodziłam trochę błękitnym płaszczem.




Bluza - H&M
Spódnica - DENIM Co. (allegro.pl)
Płaszcz - Talia
Buty - Biedronka
Torba - humad.pl

piątek, 23 października 2015

Pepitka w połączeniu z granatem

Dziś znowu moja ulubiona pepitka. Z granatem chyba jej jeszcze nie łączyłam. Aż trudno mi uwierzyć, że wcześniej nie wpadłam na takie fajne połączenie. Czułam się w tym zestawie świetnie.




Sukienka - allegro.pl
Marynarka - Next
Torba - humad.pl
Komin - C&A
Buty - allegro.pl

środa, 21 października 2015

Pani Jesień #2

Dziś znów stylizacja, którą miałam na sobie kilka razy wcześniej. Zmieniam tylko buty ;) Tym razem stwierdziłam, że można jeszcze zaszaleć i ubrać czółenka. To było w weekend. Dziś już najchętniej założyłabym kalosze.
Długi sweter sprawdził się już w wielu sytuacjach i jestem bardzo zadowolona z tego zakupu. Tym razem zestawiłam go ze skórzaną spódniczką i uniwersalną bluzką, która ma wiele zalet i jedną poważną wadę - gniecie się przeokropnie. Najważniejszym dodatkiem tym razem są jednak... okulary :) Nie muszę ich nosić na co dzień, mam je do pracy, ale chcę się do nich przyzwyczaić w różnych sytuacjach. Jest sukces, po tygodniu nie czuję się jakbym nosiła na twarzy maskę. Przez pierwsze dwa dni bowiem bardziej mi przeszkadzały, niż poprawiały widzenie. No i wyglądam w nich zupełnie inaczej niż się czuję, gdyż od środka są całkiem beżowe. Zerkając więc w lustro wciąż jestem zaskoczona. Kto to? :)
Opierałam się przed okularami rękami i nogami, ale to już nie przelewki. W pracy siedzę osiem godzin przed dwoma monitorami. W tym tempie za rok bym oślepła. Oprawki wybrał mi mój mąż. W czarnych wyglądałam źle, a już na pewno w matowych. Jakby mi te okulary ktoś narysował mazakiem na twarzy. Przymierzyłam kilkanaście par oprawek. A mój mąż podszedł do półki, wziął te, które dla mnie upatrzył i już. Okazały się idealne :)





Bluzka - Lidl
Sweter - Modoo
Spódnica - Mohito
Buty - nn
Torba - humad.pl

poniedziałek, 19 października 2015

Niebieska sukienka

Dziś znowu prezentuję się w kolorze błękitnym. Tym razem trochę intensywniejszym. Sukienkę miałam już na sobie wiele razy, aż dziw, że nie pojawiła się na blogu :) Bardzo ładnie prezentowała się latem z beżem, ale tym razem postawiłam na szarość i sweter, który pasuje do wszystkiego. Ten zestaw sprawdził się do pracy, ale też na spontaniczny sobotni obiad w restauracji bo zapomnieliśmy dzień wcześniej odmrozić sobie sos do placków. Pojechaliśmy więc do Bistro Bzik, a placki ziemniaczane i układanie fryzury zostawiłam na niedzielę :)



Sukienka - allegro.pl
Sweter - George (ubrani.com.pl)
Botki - renee.pl
Torba - allegro.pl
Naszyjnik - Cropp

sobota, 17 października 2015

Paski z błękitną spódniczką

Dziś przedstawiam stylizację, której letnią wersję z balerinami już "przerobiłam" w czerwcu :) Czas na odsłonę jesienną. Jakimś cudem znalazłam całkiem niedrogie płaskie buty na jesień, które nadają się też do spódniczki. Przy mojej obecnej wadze kombinuję jak się da by jako tako się prezentować. Obawiam się, że muszę zakupić więcej nieco dłuższych spódniczek. Ta błękitna z zeszłego sezonu też jednak daje radę. Żałuję, że tak późno przekonałam się do tego koloru.



Narzutka - outlet Calliope
Spódniczka - Reserved
T-shirt - C&A
Torebka - Atmosphere
Buty - allegro.pl
Naszyjnik - Lidl

czwartek, 15 października 2015

Back to roots

Przedstawiam kolejne wcielenie bordowej spódniczki, takie trochę z pazurem. Kto z was jeszcze pamięta szał na arafataki sprzed kilku lat? Byłam w liceum, gdy kupiłyśmy z koleżanką swoje pierwsze w sklepie muzycznym za 40zł. Niecały rok później niestety chodzili w nich wszyscy, a ich wartość spadła czterokrotnie. Nie mam już swojej, ale znalazłam podczas porządków w szafie szarą mojego męża. Postanowiłam uzupełnić nią look by nadać mu rockowego klimatu.




Kurtka - Stradivarius
Spódniczka - Biedronka
Torba - humad.pl
Buty - renee.pl
Bluzka - Lidl
Arafatka - z szafy męża ;)

niedziela, 11 października 2015

Kowbojka #2

Dziś kilka zdjęć sprzed tygodnia. Pojechaliśmy na obiad do moich rodziców, a później posiedzieliśmy sobie w ogrodzie, zamykając sezon letni :) 
To była chyba ostatnia w tym roku okazja by wygrzać się na słońcu. Wybrałam na ten dzień moją nieśmiertelną dżinsową kurtkę i nową spódniczkę z letniej przeceny. Lubię takie połączenia. Zeszłoroczą wersję możecie zobaczyć tutaj.



Kurtka - Dorothy Perkins
Spódniczka - Reserved
T-shirt - outlet Calliope
Buty - New Look (ubrani.com.pl)
Torebka - LC WAIKIKI
Komin - H&M
Naszyjnik - Sinsay

piątek, 9 października 2015

Kolor miesiąca :)

Kolorem tej jesieni, obok granatu i bordo, na pewno jest w mojej szafie khaki. Nie mogłam się powstrzymać przed kupnem kolejnej rzeczy w tym kolorze, a mianowicie cieniutkiego sweterka z ciekawymi latami na rękawach. Kosztował mnie niecałe 25zł w outlecie, a ile radości :)
Niestety pogoda nie pozwala na latanie sobie w samym sweterku, więc do zestawu dodałam kurtkę i ciepły komin.





Sweter - outlet Calliope
Bluzka - Lidl
Spódniczka - F&F
Torba - H&M
Botki - renee.pl
Kurtka - F&F
Komin - nn
Naszyjnik - Sinsay
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...