czwartek, 3 grudnia 2015

Podsumowanie listopada

Czas na podsumowanie listopada. Pierwszy raz w historii nie jest to dla mnie najgorszy miesiąc w roku ;) A to dzięki wakacjom jakie zafundowaliśmy sobie z mężem. Warto było tak długo czekać na urlop. Było fantastycznie!
Wybraliśmy spokojny hotel na Fuerteventurze, idealny do tego by wypocząć i zregenerować siły przed zimą. Starałam się nachwytać jak najwięcej promieni słonecznych na zapas :)
Szkoda, że opalenizna tak szybko blednie. Zostaną za to wspomnienia, między innymi te utrwalone na zdjęciach.






 



 


Urlop minął szybko i trzeba było wrócić do rzeczywistości. Niestety zmiana temperatury zadziałała na mnie bardzo niekorzystnie. Przeziębiłam się i od tygodnia zmagam się z katarem i ogólnym osłabieniem. Na szczęście wygląda na to, że mi się polepsza. To dobrze, bo nie mogę iść znów na zwolnienie. Ze zdziwieniem odkryłam, że przez L4 na początku miesiąca z powodu zapalenia zatok i urlop, byłam w pracy tylko 10 dni w listopadzie :)


Nie mogę uwierzyć, że to już grudzień. Nie poczułam jeszcze klimatu przedświątecznego. Pomimo wszechogarniających reklam, którymi "częstują" nas od miesiąca praktycznie. A może właśnie z tego powodu. Z drugiej strony zaczęłam już kompletować prezenty świąteczne i sama jeden dostałam. Uznaliśmy z mężem, że skoro sama powiedziałam mu o zegarku i pokazałam gdzie kupić, nie ma sensu przez miesiąc udawać, że o nim nie wiem. Takim sposobem mogę już nosić mój gwiazdkowy prezent na nadgarstku, a i ja bliskiej mi osobie zamówiłam zegarek.

I to tyle mam do powiedzenia na temat listopada :) Może następnym razem pokażę też kilka moich najlepszych zakupów, zamiast comiesięcznych postów, z których zrezygnowałam z braku czasu i sensu w pokazywaniu absolutnie wszystkiego. Myślę, że wkrótce na blogu pojawi się wpis o moich łupach z second handu. Powoli wkręcam się w polowanie na perełki w tego typu sklepach. Już wiem co dziewczyny w tym widzą :)

4 komentarze:

  1. Ehh jakie widoki!
    I choć aj akurat jesień, w tym listopad, lubię, to zazdroszczę Ci bardzo tego urlopu:).

    OdpowiedzUsuń
  2. Zazdroszczę wypadu :) Przydałaby mi się porcja światła na zimę :) Cieszę się,że urlop był udany-co i widać na zdjęciach. Teraz zdrówka życzę:)
    https://sweetcruel.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. świetna relacja :) przepiękne zdjęcia :)
    PorcelainDesire

    OdpowiedzUsuń
  4. Wspaniałe widoki, zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...