wtorek, 23 czerwca 2015

Paradoks

Szukałam pracy trzy miesiące. Byłam na 27 rozmowach kwalifikacyjnych, a pracę dostałam... przez telefon ;) Taki paradoks.
Ale, ale... dlaczego ja od pracy zaczynam? Lepiej najpierw o przyjemnościach.
W czerwcu zaczęło się w końcu coś u mnie dziać. Najpierw spędziliśmy fajny długi weekend z mężem. To aż niesamowite, że wszystkie cztery dni były tak cudownie letnie i ani kropli deszczu. 
W czwartek zrobiliśmy sobie w ramach obiadu grilla. Kurczak w pomidorach z czosnkiem i bazylią, a do tego pieczony serek brie. Pycha :)
Potem wybraliśmy się na spacer po naszej okolicy. W piątek pojechaliśmy odpocząć do parku, a w drodze powrotnej odwiedziliśmy rodziców. Na sobotę zaś zaplanowałam wycieczkę do Cieszyna, w którym jeszcze nigdy nie byłam. Po drodze zahaczyliśmy też o Bielsko-Białą, w którym mój mąż pracuje, ale na co dzień naturalnie nie ma czasu na zwiedzanie więc nawet nie wiedział, że w mieście jest piękny rynek z fontanną :)
W niedzielę znów zrobiliśmy sobie piknik, tym razem w chorzowskim Parku Śląskim.



To było piękne zwieńczenie mojego przeciągającego się wolnego :) Następnego dnia zaczęłam pracę w pomarańczowym banku na pomarańczowym krześle, w którym obowiązuje pomarańczowy kod. Jeszcze nie doszłam do tego, co oznacza to ostatnie. Jestem zadowolona bo to praca idealna dla mnie. Na "zapleczu" gdzie nie muszę się użerać z klientami, sprzedawać coś na siłę, odbierać telefonów. Praca w tak dużej korporacji jest dla mnie nowym doświadczeniem, ale bardzo pozytywnym. Pracujemy w open space czyli całe piętro jest jednym pomieszczeniem. Drzwi są tylko do toalet i do meeting room'ów. Poszczególne Wydziały siedzą przy stołach "pozlepianych" ze sobą w grupki. Nikt nie ma własnego biurka, siadasz gdzie chcesz. Od pierwszego dnia kazali mi mówić sobie na "ty". Dostałam numer pracownika, pierwsze kody, na dalej idące uprawnienia jednak musiałam poczekać. Na szczęście już drugiego dnia dostałam imienną kartę magnetyczną, która otwiera przede mną wszystkie drzwi. Dosłownie. Trzeba ją nawet przytknąć do drukarki by coś wydrukować. Dobrze, że do ekspresu z kawą nie trzeba :P
Pierwszy dzień :)


Pracownicy banku raz do roku poświęcają jeden dzień roboczy na wolontariat. Akurat tak wypadło, że był to mój pierwszy tydzień w pracy. Remontowaliśmy dom samotnej matki i trafiłam do grupy malującej białą ścianę na biało. Doświadczenie z kategorii schizofreniczno-deliberycznej. Skończyliśmy szybko więc poszłam pomagać w ogrodzie, do którego mimo największego potrzebnego nakładu pracy, została przydzielona najmniejsza grupa. Grabiłam trawnik i pomagałam w sadzeniu tuj czy tam tui. No wiecie, takie drzewka :) Trzeba było dobrze podsypać torfem i pilnować by trzymały pion. A któż lepiej trzyma pion niż Pion Usług? ;)
Potem była impreza integracyjna w drogiej restauracji z malutkimi porcjami pysznego jedzenia. W życiu nie jadłam lepszej panna cotty. 
Drugi tydzień w pracy w wielkim skrócie :)
 Generalnie jestem zadowolona. Dobrze trafiłam. Ale nie mam złudzeń, potrzebują kogoś do pomocy na te 3 miesiące i mam małe szanse, że zostanę w tym Wydziale dłużej. Moja managerka jest jednak bardzo miła i sama zapytała czy interesowałaby mnie praca w banku na dłużej. Powiedziała, że da cynk, jeśli będą szukać w innym Departamencie.

Więcej zdjęć na moim profilu:

12 komentarzy:

  1. tak to bywa, przecież przez tel. dostac pracę to nic złego. Fajnie, ze ją w końcu masz. I spędziłaś mile czas z męzem

    OdpowiedzUsuń
  2. Super praca z tego co mówisz, też szukam :) jakbyś chciała pogadać to zapraszam :) pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  3. O, czyli pracujesz tam, gdzie mój TŻ ;) (Ewentualnie w innym budynku) :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Super, że Ci się udało :) ja też spędziłam z mężem wspaniały weekend w spa, odpoczeliśmy i zregenerowaliśmy siły na kolejne miesiące :) ściskam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Weekend w spa? Cudownie! Nie wiem czy bym mojego namowila.

      Usuń
  5. To trzymam kciuki by udało się tam zostać na dłużej niż te 3 miesiące ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki :-) mam nadzieje ze sie uda bo choc nie robie nic ambitnego to przynajmniej dobrze placa.

      Usuń
  6. Trzymamy kciuki! Obyś sprawdziła się w nowej pracy ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny post!
    http://diamontsfashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...