czwartek, 21 maja 2015

Różne odcienie beżu

Przedstawiam wam dziś całkiem zwyczajny zestaw. Wczoraj miałam umówione spotkanie w Urzędzie Pracy. Sama przyjemność :P
Pani, która sama jest stażystką, wyszukała mi aż trzy oferty pracy. Jedna to call center. Odpada. Dwie pozostałe to staże. Pierwszy na recepcji w hotelu. Cudownie, dzień po tym jak zrezygnowałam z pracy w hotelu za 1500zł ona proponuje mi staż w innym za 977zł. To się nazywa aktywizacja bezrobotnych. Trzecia oferta była pracy biurowej, ale z nieciekawym dojazdem. Muszę jednak pojechać tam by mi podbili, że byłam. W międzyczasie zadzwonili z jeszcze jednej firmy, znajdującej się całkiem niedaleko tej, z której się zwolniłam więc dojazd byłby niezły. Na miejscu jednak dowiedziałam się niewiele więcej niż z lakonicznego ogłoszenia składającego się z czterech zdań. Wymagania? Wiek poniżej 30 lat i zarejestrowanie w Urzędzie Pracy. Spełniam je więc wysłałam CV. Nie dowiedziałam się jednak ani za jaką stawkę miałabym pracować, ani jak długo miałby trwać wstępny okres umowy zlecenia. W twarz mi powiedziała, że robią "przesiew", a na drugiej rozmowie z szefem wszystkiego bym się dowiedziała. I coś dziwnie wypytywała jak reaguję na pracę z telefonem. Czyżby ukryty telemarketing? Nie dziękuję. Zmarnowałam tylko dzisiejszy poranek. A tak fajnie się zaczął. Pogaduszkami z koleżanką przy śniadaniu w kafejce. Jeszcze nigdy nie jadłam śniadania "na mieście".

No więc czekam teraz na odpowiedź z kancelarii, w której najbardziej chciałabym pracować. Ten staż jest mi więc zupełnie nie na rękę. Muszę albo szczerze powiedzieć, że mi się to nie opłaca i poprosić by mi wpisali, że mnie nie przyjmują (nie mogę sama nie przyjąć oferty bo nie wyrejestrują z PUP i nie będę ubezpieczona) albo po prostu "położyć" rozmowę. Ale więcej o moich perypetiach na bezrobociu napiszę następnym razem ;)
Poniżej zaś wczorajsze zdjęcia. Chwilę po tym jak je skończyliśmy i wsiedliśmy do auta tak się rozpadało, że pływaliśmy po drodze ;)







Kurtka - allegro.pl
Top - Terranova
Narzutka - outlet Calliope
Jeansy - Next (ubrani.com.pl)
Torba - outlet Calliope
Baleriny - nn
Naszyjniki - Sinsay

14 komentarzy:

  1. To trzymam kciuki za wymarzoną pracę:)
    A mąż nie może objąć Ciebie ubezpieczeniem? Wtedy nie musiałabyś mieć przygód z urzędem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie nie wiem jak to działa. Podwójną składkę by odprowadzali mu? Od najniższej krajowej? :(

      Usuń
    2. To żaden problem, on nic nie traci, jego pracodawca również :-) Powinnaś ubezpieczyć się u męża w pracy, oszczędziłabyś sobie nieprzyjemności w PUP :-)

      Usuń
    3. Dzięki za radę :) Jak odmówię tego marnego stażu i mnie wykreślą z PUP to chyba tak zrobię. No chyba że w końcu ktoś mnie zechce :)

      Usuń
  2. ja mam nadzieję że do września coś znajdę, bo nie chcę się rejestrować w urzędzie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Aniu znam ten rodzaj kłopotów, mnie ten urząd już wykończy jeżdżeniem na stażowe rozmowy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masakra. Ja już mam jakieś doświadczenie. Gdy szukam pracy sama to zapraszają mnie na rozmowy o jakieś konkretniejsze stanowisko i konkretniejsze pieniądze. A staż może być dla kogoś zaraz po szkole. Mnie nie interesuje połowa poprzedniej pensji :/

      Usuń
    2. To trzeba było zostać w tej poprzedniej pracy chwilę dłużej. Stać Was na Twoje bezrobocie? Każdy chciałby pracę za kilka tysięcy, ale na początku lepsza za 1500 niż żadna. Trochę tego nie rozumiem - ja też zaczynałam od marnej pensji i pracując stale czegoś szukałam, aż znalazłam :)
      Za Ciebie trzymam kciuki!

      Usuń
  4. swietna torba i naszyjniki <3

    OdpowiedzUsuń
  5. skradłaś moje serce torbą <3 trzymam kciuki żeby wszystko wyszło na prostą :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Życzę powodzenia. Mam nadzieję, że się uda:).
    A zestaw świetny, bardzo w moim stylu. No może poza kokardkami przy butach.

    OdpowiedzUsuń
  7. O rany, nie zazdroszczę, Ty na bezrobociu i mąż na najniższej krajowej, jak Wam się udaje utrzymać? ;(

    Polecam za to próbować w PWC, tam nawet teraz jest rekrutacja - wprawdzie na początku staż na umowie-zleceniu, ale warto przetrzymać, bo potem umowa o pracę już za nie takie złe pieniądze, możliwość późniejszego awansu i praca też całkiem fajna (a pisze to dziewczyna po filologii, a więc kompletnie niematematyczna xd) i trzymam kciuki za pracę:)

    Całuję,
    E.

    OdpowiedzUsuń
  8. To widzę, że u Ciebie ciekawie z tą pracą. Mam nadzieję, że w końcu znajdziesz coś fajnego :)
    Ładna ta narzutka w paseczki : )

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetna torebka! :) A ramoneska ma super kołnierz. :D

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...