sobota, 30 maja 2015

I ain't no size 2

Maj w tym roku, przynajmniej tutaj dla nas na południu Polski, był raczej kapryśny. A ja dodatkowo te słoneczne dni na początku miesiąca przesiedziałam w domu. Gdy miałam powód by wyjść, akurat trafiał się deszcz i chłód więc trzeba było na siebie coś narzucić. Bardzo musiałam się starać by nie przemycać czerni do stylizacji, ale generalnie poległam w tej kwestii. W czerwcu się poprawię, obiecuję :)
Tym razem prezentuję stylizację z przewagą jasnych kolorów. Sukces! :) 
Wybrałyśmy się z mamą i siostrą do kina dokładnie tydzień temu. Na co? Na "Wiek Adaline". Odkąd usłyszałam o tym filmie w styczniu, wiedziałam, że muszę go obejrzeć. Uznałyśmy z siostrą, że to fajny pomysł by zabrać mamę do kina na Dzień Matki. I choć dzień był dosyć chłodny i deszcz wisiał w powietrzu to postawiłam na wiosenną lekką stylizację, gdyż nie planowałyśmy wychodzić na zewnątrz ;) Bałam się, że nie znajdę miejsca parkingowego pod ziemią bo nie dość, że sobota (i parking za darmo) to jeszcze jakieś pokazy mody z Joanną Krupą miały być. Spodziewałam się tłumów. Okazało się jednak, że było spokojnie.
Najpierw zjadłyśmy pyszne gofry, a potem poszłyśmy na film. Bardzo nam się podobał choć wszystkie spodziewałyśmy się, że będzie więcej charakteryzacji kostiumowych pokazujących upływ czasu i niezmieniającą się główną bohaterkę. 
Po filmie skusiłyśmy się na frappe w McDonald's. Nie polecam. Sam lód. Jeszcze gorsza niż mrożona kawa ze Starbucks.
Wracając do zestawu. Mam na sobie nową pudrową spódniczkę upolowaną podczas promocji -40% w Reserved, zeszłoroczną bluzeczkę z Tesco i beżowe lordsy, które wybrałam ze względu na kurtkę (by nie było znów na czarno) i patrząc na zdjęcia stwierdzam, że jednak będę je nosić tylko do spodni, jakoś lepiej się wtedy prezentują. Czułam się dobrze w tym zestawie. A to najważniejsze. Spódniczka ma idealną dla mnie długość, krótsza za dużo by pokazywała. Po powrocie do rozmiaru sprzed diety czuję się bardzo źle i niewiele ubrań na mnie dobrze wygląda. Dlatego tak ważne jest dobranie czegoś odpowiedniego. Spódnica dwa centymetry dłuższa lub krótsza dodatkowo dodałaby mi kilogramów ;)






Bluzka - F&F
Spódnica - Reserved
Kurtka - ModoMania
Lordsy - czasnabuty.pl
Torba - humad.pl
Bransoletki - by Dziubeka
Zegarek - eCarla.pl

11 komentarzy:

  1. Świetnie wyglądasz, te kolory są dla Ciebie idealne:)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja planuję obejrzeć Wiek Adaline ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. ta torebka jest świetna, jej uniwersalność bardzo mi się podoba

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie też maj był nieciekawy, w ogóle wiosna w tym roku taka... nie podoba mi się. I przez to też mam mało postów.
    Ładnie Ci w tych groszkach!

    OdpowiedzUsuń
  5. uroczo wygląda połączenie bluzki w groszki z tym różem spódniczki :)

    Pozdrawiam, A.
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja również miałem okazję być na "Wiek Adaline". Film był dla mnie rewelacyjne a to wszystko za sprawą przeuroczej Blake Lively, która była stworzona do tej roli. Widzę, że chyba film Cię nieco zainspirował i postawiłaś na stylizację w stylu retro. Bardzo lubię taki klimat :)

    http://brewilokwencja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetna biżuteria :)
    Zapraszam też do www.sklepikzprezentami.com.pl

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...