czwartek, 5 marca 2015

New job, new dress code

Wielu rzeczy żałuję. Że nie jestem ambitna, że za bardzo wszystko biorę do siebie, że nie potrafię pracować w stresie, a większość pracodawców tego wymaga, że czasem coś chlapnę nie myśląc. W ostatnich dniach wiele spraw przemyślałam. Miałam kilka propozycji pracy. Chcieli mnie jako specjalistę ds. turystyki, stylistkę/konsultantkę ślubną, marketingowca i asystentkę zarządu.
Tyle różnych ofert, a ja wybrałam... a nie, jeszcze niczego nie zdradzę ;)
Nadal gdzieś tam z tyłu głowy siedzi pomysł własnego biznesu, otwarły się nawet nowe opcje, ale niestety lokal, który miałam na oku okazał się kosztowny w przystosowaniu do nowej działalności i po obliczeniu wstępnego budżetu, jaki bym musiała mieć, odechciało mi się. Pozostało więc wybrać jedną z czterech firm, które mnie chciały.
Ten, kto twierdzi, że ciężko znaleźć pracę chyba nie wie jak szukać. Albo pochodzi z małej miejscowości, bo wiem, że mam ogromne szczęście mieszkać w spokojnej okolicy ale jednak jednego z większych miast Polski. 
Ile osób, tylu "doradców zawodowych". Mój mąż był sceptyczny, siostra też, mama mnie poparła bo od początku miała wątpliwości co do poprzedniej mojej pracy, mam też wsparcie od najlepszych koleżanek i wiecie co? To pomogło. Stwierdziłam, że nie będę się przejmować tym co pomyślą sobie inni. To moje życie i będę robić to z czym czuję się dobrze. Dość stresów i wypadających włosów. Może moje nowe zajęcie nie będzie pracą na dłuższy okres czasu, ale taki odpoczynek psychiczny mi się przyda. Kto wie, może znajdę czas by dokończyć obie publikacje zaplanowane na ten rok? Zarówno tę naukową, przygotowywaną z byłą promotorką jak i książkę, którą po raz setny poprawiam bo nadal nie wydaje mi się dość dobra :) Nie mogę sobie pozwolić finansowo na siedzenie w domu, ale też tego nie chcę. Oszalałabym w czterech ścianach. Robię sobie jednak małą odskocznię i myślę, że dobrze mi to zrobi.





Narzutka - Reserved
Kurtka - Zara
Spódniczka - eButik.pl
Kozaki - fleq.pl
Torba - pamiątka z USA
Naszyjnik - Sinsay
Zegarek - eCarla.pl

W marcu jak w garncu. Widać, że co chwilę to świeciło słońce, to chowało się ono za chmurami i wiał nieprzyjemny wiatr. Po ciepłym poprzednim tygodniu poczułam już wiosenny klimat i bardzo nie podoba mi się ta zmiana. Wichury, śnieżyce, co to ma być? :(

14 komentarzy:

  1. Oby kwiecień już taki nie był :P Ale ja stwierdziłam że i tak idzie wiosna bo strasznie pieką mnie oczy a tak mam tylko na wiosnę :P
    Karmel i czerń :D Pasują ci te kolory dla mnie brąz to wszystko tylko nie karmel :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli mówisz, że wyczuwasz już wiosnę? ;) Dobry znak :)

      Usuń
  2. świetny zestaw,
    ja już wiem co wybrałaś:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ci, którzy widzieli zdjęcia na Instagramie już wiedzą :) Może mało ambitnie ale przynajmniej trochę się wyluzowałam psychicznie. Choć od soboty mamy nową lokalizację i tam już nie będzie tak spokojnie :)

      Usuń
    2. oj tam, może praca okaże się lepsza:)

      Usuń
  3. Bardzo ładnie Ci w takiej kolorystyce :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zorientowałam się już gdzie pracujesz-miła atmosfera, spokój-są warte zmiany ;) Mam nadzieję,że tutaj będzie Ci się lepiej pracować, nawet jeżeli to nie jest praca na dłuższą metę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem ci, że z tą miłą atmosferą i spokojem to przesadziłaś :P Szefostwo naciska na zyski, a klientów nie ma bo lokalizacja marna :/ Więc przenosimy się w lepsze miejsce. Jutro otwarci a myśmy dopiero dziś skręcały manekiny i zwoziły suknie :)

      Usuń
  5. świetna stylizacje, super wyglądasz w brązie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem pewna że sobie doskonale poradzisz ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. excellent article information may be useful for the treatment of thank you gan

    Cara mengobati maag kronis sampai sembuh secara alami

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...