wtorek, 23 grudnia 2014

Recenzja: Krem Iwostin Sensitia Zero

Grudniowa pogoda sprzyja postom typowo domowym. Czas zatem na kolejną recenzję. Planowałam napisać o tym kremie już w lutym, ale jakoś ciągle to odkładałam. Większość z was zna zapewne polską firmę Iwostin. Produkuje ona kosmetyki na bazie wody termalnej.
Czy wiedziałyście, że prawie połowa Polek określa swoją cerę jako wrażliwą?
Dla takiej właśnie cery powstała seria kosmetyków Sensitia. Ja natrafiłam na nią stosunkowo dawno i właściwie przez przypadek - dostałam próbkę kremu kojącego, który pozytywnie wpłynął na moją cerę i postanowiłam wypróbować produkt pełnowymiarowy.
Co proponuje nam producent?
- ukojenie miejscowo podrażnionej skóry
- zmniejszenie zaczerwienienia
- wspomaganie regeneracji naskórka
- długotrwałe nawilżenie
- stymulację naturalnych mechanizmów obronnych skóry
- Formułę zero podrażnień, zero parabenów, zero barwników, zero alkoholu

Zaczęłam go stosować w momencie, gdy miałam bardzo przesuszoną skórę (szczególnie w okolicach nosa i pod oczami) jakoś pod koniec zeszłej zimy i choć nie poradził sobie z widocznym przesuszeniem to na pewno okazał się bardzo łagodny i delikatny. Moja cera jest miejscami bardzo wrażliwa i szczególnie tam, gdzie występował trądzik lubi się teraz czerwienić. Krem Sensitia Zero skutecznie łagodzi to zaczerwienienie.
Krem ma wygodne opakowanie. Dzięki pompce łatwo wydobyć ze środka tylko tyle ile się potrzebuje. Minusem jest to, że nie widać zużycia na bieżąco. Koniec będzie zaskoczeniem :) 
Polecam ten krem kobietom, które mają wrażliwą cerę ze skłonnością do miejscowego czerwienienia, osobom z cera potrądzikową i alergiczną.
Cena: ok. 27zł
Moja ocena 8/10

2 komentarze:

  1. Nie mam wrażliwej cery, więc to wersja nie dla mnie, ale lubię Ivostina kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ciekawy produkt ;)
    wesołych świąt!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...