wtorek, 21 października 2014

Książki przeczytane w III kwartale 2014 roku

Odkładałam ten post już trzy razy jednak nic się nie zmieniło. Nie dokończyłam czytanej obecnie książki bo niestety nie mam czasu. Wracam z pracy zmęczona choć przecież siedzę osiem godzin przed komputerem. Nic trudnego, prawda? ;) Jedynym minusem jeżdżenia samochodem do pracy jest fakt, iż nie można czytać książek :) Tak więc w trzy miesiące przerobiłam jedynie sześć pozycji i w dodatku nie zrobiły na mnie wrażenia. Nie, źle się wyraziłam. Nie było w nich niczego przełomowego co nie oznacza, że nie zasługiwały na uwagę.

1. Jeffrey Deaver "Pod napięciem"
W Nowym Jorku dochodzi do zamachu z użyciem potężnej broni. Broni, którą każdy z nas posługuje się na co dzień choć nie jesteśmy tak na prawdę świadomi jej potęgi. Prąd elektryczny. Zbawienie dla ludzkości czy wszechobecny niewidzialny wróg?
Sprawdza nowojorskiego zamachu precyzyjnie posługuje się siecią energetyczną i potrafi zamienić zwykłą klamkę u drzwi czy metalową poręcz w śmiertelną pułapkę, a tworząc łuk elektryczny zabija na odległość kilku metrów siłą potrafiącą stopić stal. Kim jest? Tego próbuje się dowiedzieć Lincoln Rhyme - sparaliżowany kryminalistyk, najlepszy w swoim fachu. Czy jednak tym razem "elektryczny zamachowiec" go pokona?
Książka ciekawa, zaskakująca. Sam motyw prądu jako broni jest w miarę nowatorski choć w książce widać schemat klasycznego kryminału. Zakończenie zaskakuje, a cała historia daje do myślenia. Szczególnie jej aspekt globalny. Ludzie - niewolnicy elektryczności.
2. Robert J. Wiersema "Kiedy dzieje się cud"
Książka opowiada o małej dziewczynce, która po tragicznym wypadku zapada w śpiączkę. Lekarz nie daje jej rodzicom nadziei - Sherry już nigdy się nie obudzi. Zdruzgotani postanawiają pozwolić jej odejść i odłączają od aparatury podtrzymującej życie. I wtedy zdarza się pierwszy cud. Dziewczynka nie umiera, a zaczyna samodzielnie oddychać. Niestety nadal pozostaje w stanie śpiączki i nie wiadomo czy odbiera jakiekolwiek bodźce z zewnątrz. Rodzina wraca do domu i wtedy dzieje się kolejny cud - opiekunka Sherry twierdzi, że została uzdrowiona pod wpływem jej dotyku. Takiej nowiny nie da się utrzymać w tajemnicy. Wkrótce pod domem dziewczynki pojawia się tłum chorych pielgrzymów z nadzieją na uleczenie śmiertelnych chorób. Rodzice Sherry mają dylemat. Czy pozwolić obcym ludziom zawładnąć swoim życiem? Kto zasługuje na cudowne uleczenie? Czy nie mając już szans na uzdrowienie córki powinni dać tę szansę innym?
3. Grażyna Jagielska "Anioły jedzą trzy razy dziennie. 147 dni w psychiatryku"
Autorka książki spędziła pół roku w szpitalu psychiatrycznym, gdzie walcząc z własnymi demonami poznała historie dręczące pacjentów uczestniczących w tej samej terapii co ona. Poznajemy wiele historii trochę dla nas niezrozumiałych. Jedna z bohaterek pod wpływem stresu wywołanego wiecznym dążeniem do ideału obcięła sobie ucho. Inna nie chce przyznać, że jest chora i ciągle nie potrafi zrozumieć co robi na oddziale zamkniętym. Istotną część książki stanowią wojenne opowieści byłych żołnierzy, którzy pod wpływem stresu pourazowego nie są w stanie już funkcjonować w normalnym społeczeństwie. Przerażone rodziny wysłały ich więc na leczenie.
Książka generalnie napisana z ciekawej perspektywy, aczkolwiek myślałam, że będzie ciekawsza.
4. Charlotte Link "Grzech aniołów"
Głównymi bohaterami książki są dwaj bracia - Maximilian i Mario. Łudząco podobni do siebie pod względem fizycznym, zdają się zupełnie różnić od siebie charakterami i temperamentem. Maximilan po sześciu latach spędzonych w klinice psychiatrycznej ma wkrótce wyjść do domu. Jego ojciec nie chce o tym słyszeć. Boi się przyjąć z powrotem do rodziny syna, który w młodości popełnił zbrodnię, za którą nie trafił do więzienia tylko dlatego, że lekarzowi udało się przekonać sąd o niepoczytalności chłopaka. Drugi z braci zaś wydaje się zgoła odmienny. Spokojny i zamknięty w sobie chłopak. Postanawia wybrać się ze swoją nową dziewczyną na wakacje do Prowansji. Jednak matka braci dowiedziawszy się o tym reaguje bardzo nerwowo. Natychmiast wyrusza w drogę za Mariem. Jaką tajemnicę skrywa kobieta? Czy obawia się, że Mario również może przejawiać skłonności do agresji?
Książka zapowiadała się fajnie. Sięgnęłam po nią, gdyż poprzednia pozycja tej autorki bardzo mi się podobała. Nie wiem jednak czy to kwestia tłumaczenia, ale "Grzech Aniołów" napisany jest jakimś dziwnym językiem. Ciężko się to czyta, choć, jak wspomniałam, historia wciąga :)
5. Marcus Zusack "Złodziejka książek"
Myślę, że większość z was słyszała o tej książce. Światowy bestseller, na podstawie którego nakręcono niedawno film. Główną bohaterką jest kilkunastoletnia Liesel żyjąca w bardzo smutnych czasach. Swoją pierwszą książkę ukradła podczas pogrzebu małego braciszka. Był to "Podręcznik grabarza", dzięki któremu nauczyła się czytać. Dlaczego akurat ta pozycja wzbudziła jej miłość do książek? Nie wiadomo. Była pierwszą ukradzioną książkę, ale nie ostatnią. Wiele później nadarzyło się okazji do kradzieży. Książki "ocalone" z płonącego stosu i te "pożyczone" od sąsiadki - żony burmistrza.
Nie dziwię się, że książka stała się popularna. Mnie osobiście zawsze ciekawiły książki opowiadające o wojnie od strony zwykłych ludzi. Tym razem przedstawia się niewielką niemiecką społeczność miasteczka Molching niedaleko Monachium. Książka przełamuje wizerunek Niemca jako tego "złego", okupanta, najeźdźcę. A przynajmniej pokazuje, że nie wszyscy tacy byli. Nie skupia się na żołnierzach, nazistach, ale na zwykłych cywilach, szarych obywatelach. Opowiada o ludziach, którzy nawet w obliczu biedy i głodu potrafią podzielić się tym co mają.
Nietypowa jest także forma narracji, gdyż Złodziejkę Książek poznajemy dzięki Śmierci, która opisuje swoje z nią spotkanie.
6. Stephen King "Cztery pory roku"
Dostaliśmy tę książkę z mężem w prezencie ślubnym zamiast kwiatów :) O dziwo żadne z nas nigdy nie czytało żadnej książki Kinga. Muszę przyznać, że czyta się z zaciekawieniem i już wiem dlaczego na podstawie "Skazanych na Shawshank" powstał film.
Oprócz tego opowiadania książka zawiera trzy inne, a na mnie największe wrażenie zrobił "Zdolny uczeń" o młodym chłopaku, który w jednym ze swoich sąsiadów rozpoznaje byłego nazistę. Nie ujawnia jednak jego tożsamości, a szantażuje starca by ten opowiedział mu o młodości obozach śmierci. Z czasem między nimi rodzi się coś na kształt chorej przyjaźni czy uzależnienia.
Dopiero pisząc tę recenzję dowiedziałam się, że to opowiadanie również zostało zekranizowane. Jeśli uda mi się je gdzieś dostać to na pewno obejrzę.

5 komentarzy:

  1. Ja już nie liczę ilości książek jakie czytam, za dużo chyba :) Czytałam Grzech Aniołów i strasznie mi się podobało :)

    OdpowiedzUsuń
  2. świetny wpis, chciałabym przeczytać pozycje 2 i 5 ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. mój mąż kocha Kinga, na pewno zaciekawi go ten wpis kochana :)
    Pozdrawiam serdecznie
    Zocha-Fashion

    OdpowiedzUsuń
  4. Z wymienionych przez Ciebie pozycji czytałam jedynie "Złodziejkę książek" (która bardzo mi się podobała), ale chętnie nadrobię ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...