środa, 9 lipca 2014

Książki przeczytane w II kwartale 2014 roku

Minęły trzy kolejne miesiące, a ja przeczytałam niestety tylko 5 książek. To chyba i tak więcej niż przeciętny Polak, ale ja jestem zawiedziona. Następnym razem będzie lepiej bo póki co nadal jestem bezrobotna więc mam mnóstwo czasu na czytanie i opalanie się :)
Tym razem książki są bardzo zróżnicowane. Moje ulubione kryminały, ale też coś w rodzaju biografii i jedna książka podróżnicza. Zapraszam na pięć recenzji.

1. Lee Child "Wróg bez twarzy"
Jack Reacher dowiaduje się, że poszukuje go prywatny detektyw - na zlecenie kobiety, której nazwisko nic mu nie mówi. Detektyw zostaje zamordowany, a Jack postanawia wyjaśnić, co się za tym kryje. Okazuje się, że klientka detektywa to Jodie, córka jego byłego dowódcy generała Garbera. Kiedyś oboje łączyło uczucie. Na prośbę rodziców żołnierza zaginionego w Wietnamie generał zobowiązał się ustalić jego losy. Teraz zlecenie przejmuje Reacher. Trop prowadzi go do Hobiego - najbardziej bezwzględnego kryminalisty, z jakim miał dotąd do czynienia. Jodie i Jack stanowią dla niego śmiertelne zagrożenie...
Trzecia książka z tym samym bohaterem, dosyć stara. Miałam okazję czytać jeszcze jedną o Jacku Reacherze, chyba jakąś nowszą. "Wróg bez twarzy" bardzo mi się spodobał. Jest motyw zagadki, na obecne wydarzenia duży wpływ ma tajemnica z przeszłości. Takie książki lubię najbardziej. Polecam.

2. Linwood Barclay "Największy lęk"
Co się stało z siedemnastoletnią Syd? Tim, jej ojciec, pragnie po rozwodzie spędzać z nią więcej czasu. Gdy dziewczyna nie przyjeżdża na umówione spotkanie, dzwoni do hotelu, w którym dorywczo pracowała, ale tam nikt nigdy o niej nie słyszał... Zdruzgotany Tim zgłasza zaginięcie córki na policję i sam zaczyna poszukiwania. Co ukrywała Syd? Dlaczego szuka jej jeszcze ktoś, gotowy zabić? Zadziwiająca historia zwykłego człowieka uwikłanego w niezwykłe wydarzenia, pełna zwrotów akcji. Wstrząsający finał.
Książka bardzo długo się rozkręca i już miałam ją odłożyć, ale nie potrafię zacząć książki i jej nie skończyć. Z opisu wynika, że historia jest ciekawa, jednak rozkręca się dopiero po 100 stronach. Znów na losy bohaterów ma wpływ jakaś tajemnica i bohaterowie rozważają kilka hipotez, wśród nich te nawet najbardziej przerażające. Zakończenie faktycznie zaskakuje.

3. Monika Witkowska "Everest. Góra gór"
Oto historia wyprawy na najwyższą górę świata. To książka nie tylko o trudach wspinania, ale też o tym, jaki jest naprawdę himalajski gigant. Dziś niektórzy twierdzą, że na Everest może wejść każdy. Podobna droga na szczyt jest prosta( co roku przecież organizowane są komercyjne wyprawy na Górę Gór). Skoro jednak jest łatwo, dlaczego wielu wspinaczy rezygnuje? Dlaczego niektórzy giną w drodze?
Książkę tę polecił nam wykładowca, za którym nie przepadam. Zaciekawiło mnie jednak to, że jest napisana przez kobietę (a on kobietami gardzi). Książka opowiada o zdobywaniu Everestu i wiele wyjaśnia tym, którzy myślą, że to takie po prostu łażenie po górach :) Niektórzy (w tym mój wyżej wymieniony wykładowca) twierdzą, że Everest to komercha i teraz każdy może na niego wejść, a by zdobyć szczyt trzeba odstać się w kolejce. Dlaczego jednak taka wyprawa trwa aż dwa miesiące a po drodze dosłownie przeskakuje się nad trupami równie dobrze przygotowanych wspinaczy? Dlaczego nikt nie zbiera tych ciał? I ile kosztuje wyprawa na najwyższą górę świata? Tego wszystkiego można dowiedzieć się z tej książki i ... z kobiecej perspektywy :)

4. Tess Gerritsen "Ostatni który umrze"
Pięć ofiar, w tym troje dzieci, zabitych strzałami w głowy. Rodzina zastępcza czternastoletniego Teddy'ego Clocka, jedynego świadka zbrodni, który ocalał, ukrywszy się pod łóżkiem. Przerażony chłopak już po raz drugi cudem uniknął śmierci: dwa lata wcześniej niezidentyfikowany sprawca zastrzelił na jachcie, odbywającym rejs dookoła świata, jego rodziców i dwie siostry. Okaleczony psychicznie, nie mający dokąd pójść Teddy trafia pod opiekę detektyw Jane Rizzoli, która prowadzi śledztwo w sprawie koszmarnych morderstw. Po kolejnej próbie zamachu na życie nastolatka Jane decyduje się umieścić go w Evensong, prywatnej szkole specjalizującej się w uczeniu dzieci z urazami psychicznymi, ofiar przemocy. Otoczone hektarami lasu i wysokim żelaznym ogrodzeniem, chronione przez systemy alarmowe, Evensong wydaje się miejscem bezpiecznym; jest tu nawet uzbrojony strażnik. Dziwnym zbiegiem okoliczności w szkole przebywa dwójka nastolatków, Claire i Will, których tragiczna przeszłość szokująco przypomina losy Teddy'ego
Książka zapowiada się dosyć ciekawie. Trójka nieznających się wcześniej nastolatków traci swoje rodziny w zamachach i trafia do jednego miejsca - szkoły Evensong gdzieś w lasach w stanie Maine. Okazuje się jednak, że nawet w tej chronionej na tysiąc sposobów twierdzy nie są bezpieczne. W szkole zaczynają dziać się dziwne rzeczy, a detektyw Rizzoli próbuje dowiedzieć się kto za tym stoi. To 10 książka z serii Rizzoli/Isles i polecam je czytać po kolei, bo ja po jedynce i dwójce przeskoczyłam do dziesiątki, gdyż akurat tę książkę wypożyczyła z biblioteki moja mama i jak się okazało wiele przegapiłam. A historia tej niecodziennej przyjaźni jest bardzo ciekawa. Warto ją prześledzić we wszystkich 11 tomach. Na podstawie tych książek powstał serial "Partnerki". Jeszcze nie widziałam, ale jak przeczytam całość to obejrzę. Nie chcę wcześniej psuć sobie fabuły :)

5. Maria Jakowienko "Żona enkawudzisty"
Żyła jak królowa: luksusy, dwór pochlebców, kochankowie, żadnych ograniczeń w świecie, w którym na podstawie jednego donosu znikały całe rodziny. Agnessa znała reguły gry, umiejętnie odsuwała od męża kolejne konkurentki, a gdy było trzeba, znowu stawała się niewinną i łagodną dziewczyną. Wygrała marzenia, ale potem omal nie przypłaciła tego życiem.
„Żona enkawudzisty” to fascynująca opowieść o miłości w burzliwych czasach, gdy rodziła się stalinowska Rosja. Agnessa zakosztowała raju dostępnego tylko dla czerwonych elit i przeżyła piekło gułagu. Teraz opowiada nam swoją historię.Powyższy opis zachęcił mnie do przeczytania tej książki choć w rzeczywistości okazała się napisana w dość męczący sposób. Dużo szczegółów, dużo nazwisk, dużo przypisów na końcu książki by przybliżyć czytelnikowi ówczesną Rosję. Bohaterka jest dosyć ciekawą osobą. Nie da się do końca stwierdzić czy się ją lubi czy nie. Na pewno należy na jej opowieść patrzeć przez palce, gdyż często jest mało krytyczna wobec samej siebie. Nie idealizuje jednak swojej osoby, ani swoich mężów (których miała aż trzech). Zdaje sobie sprawę z tego, że tak na prawdę kochała tylko jednego mężczyznę i choć nie mieści jej się w głowie, że mógł być mordercą to przyznaje, że nigdy nie wtrącała się w jego życie zawodowe. Usprawiedliwia go twierdząc, że tylko wykonywał rozkazy, a tak na prawdę był dobrym człowiekiem...

8 komentarzy:

  1. Pozycję nr 1 czytałam a jakże by inaczej :) Lubię jego książki i głównego bohatera;)
    Pozycję nr 2 na pewno z chęcią bym przeczytała :)
    Za podróżniczymi jakoś nie przepadam :P
    Tess Gerritsen uwielbiam :) I tej ksiażki nei czytałam ... :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie skończyłam jedną Tess. Nie powiem ile przeczytałam w tym kwartale, ale od stycznia mam na liczniki ze 120 książek. Wiem, wiem szaleństwo.

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam kryminały, więc pewnie kiedyś się skuszę na 1.

    OdpowiedzUsuń
  4. no ciekawie wyglądają, ja ostatnio powymieniałam się na takie ilości książek, że nie wiem kiedy je przeczytam wszystkie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wydają się być ciekawe.
    Może przydadzą mi się na Wakacjach, i może któraś mnie wciągnie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam Tess :) Czytałam tę książkę jak zresztą wszystkie jej książki :) Serial Partnerki możesz śmiało teraz oglądać (widziałam obie serie) bo mało które odcinki są z motywami z książek :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja czytam biografię i to nałogowo od kilku lat :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...