wtorek, 24 czerwca 2014

Spodnie khaki + jasna dżinsowa koszula

Dziś stylizacja na luzie. Taka pomiędzy wiosną i latem. Dawno mi się nie zdarzyło wrzucać zdjęć tego samego dnia, gdy zostały zrobione :) Po prostu w końcu mam na to czas :) Dostałam dziś pracę magisterską do poprawy, ale zostawię sobie to na jutro. Trochę się zdenerwowałam bo promotorka więcej błędów znalazła mi w pierwszych trzech rozdziałach, które już "klepnęła" miesiąc temu niż w czwartym i piątym, które były nowe. Skoro ona potrzebuje czytać coś dwa razy to boję się, że znów mi znajdzie coś w tych końcowych. Ale cóż, od tego jest promotor. I tak trafiło mi się nie najgorzej. Jak przypomnę sobie pracę licencjacką i panią profesor to mam mdłości. A tutaj pani doktor zasugerowała bym w wolnej chwili zastanowiła się nad napisaniem artykułu. W ogóle brakowało mi trochę badań i danych statystycznych, które mogłabym użyć w pracy magisterskiej i doszłam do wniosku, że sama mogłabym je zrobić. Co prawda zajęłyby mi z rok i bardziej pasowałoby to pod doktorat niż zwykły artykuł, ale miałabym satysfakcję, że znalazłam nieopisany jeszcze problem badawczy. Ogólnie wiem, że jako jedna z najlepszych studentek na roku nadawałabym się na studia doktoranckie, ale mam dosyć studiowania. Nie miałam jednak serca powiedzieć tego wprost promotorce. Ona we mnie wierzy jak matka prawie :):)
A przechodząc do stylizacji... kupiłam dwie koszule w C&A (wysyłkowo) i jedną pokazywałam już tutaj. Tamta to rozmiar 38, tę poniższą zaryzykowałam 40 i jest trochę luźna, ale to akurat do niej pasuje. Postanowiłam połączyć ją z nowymi spodniami zakupionymi w Outlecie Calliope w Katowicach za jedyne 39,90zł. Są świetne na lato. Z miękkiego materiału, a podwinięte nogawki nadają im luźnego stylu :)






Koszula - C&A
Spodnie - Terranova
Baleriny - nn
Torba - humad.pl
Zegarek - ebay.com

7 komentarzy:

  1. Będę wredna i szczera spodnie mi się nie podobają :D
    koszula owszem na plus i reszta :D Świetny zegarek ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Podoba mi się, lubię takie luzaki:). A koszula super.
    Co do doktoratu , to nie myślałaś o pracy na uczelni? Wtedy masz dwie pieczenie na jednym ogniu, i piszesz doktorat i pracujesz:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie jest tak,że jak się pisze doktorat to się pracuje z automatu na uczelni :) Teraz co drugi magister idzie na doktorat, pracy nie ma nawet dla doktorów habilitowanych a co dopiero dla doktorantów-wiem bo moja siostra zacznie 4 rok doktoratu i co? Nawet jak go obroni nie ma szans na pracę. Teraz doktorat to niestety tylko przedłużenie młodości i studiowania.
      A co do ubioru- uwielbiam koszule z C&A :)

      Usuń
    2. Lena, oczywiście, że nie. Wiem o tym. Na studia doktoranckie może iść prawie każdy, kto ma w miarę jako takie wyniki w nauce i chęć, a o pracę ciężko. Co nie znaczy, że jest to niemożliwe, bo w końcu i młoda kadra jest na uczelni potrzebna. A skoro Ania jest w czołówce to mogłaby spróbować starać się o pracę.

      Usuń
    3. Ja sobie jedynie tak to wyobrażam. Że zostałabym na uczelni więc dla mnie odpada. Z mojego rocznika dwóch kolegów zostaje i jeden jest ulubieńcem wykładowców więc posadę ma jak w banku. Poza tym lubi kontakt z ludźmi i ma wiedzę często większą od niektórych panów "doktorów", którzy mają po 30 lat i lubią nam wstawiać dwóje byśmy wiedzieli kto tu jest ważniejszy. Ja jednak nie widzę się dalej na uczelni, a pracować gdzieś indziej i prowadzić badania do doktoratu to może być nie na moje siły. Jeszcze zobaczę, ale myślę że nie jest mi to w ogóle potrzebne. Choć w sumie skoro inni widzą we mnie takie możliwości to kiedy to zrobić jak nie teraz gdy nie mam jeszcze rodziny i dzieci? :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...