wtorek, 8 kwietnia 2014

Przygotowania ślubne, obóz kajakowy i dziwne zawiadomienie

Suknia ślubna zamówiona, chyba jednak będzie welon, przed którym się wzbraniałam :) Ogólnie chciałam suknię z koronkami, z zabudowaną górą i ozdoby z perełek. A będzie bez ramiączek (tylko dodatkowo będzie miała dopinany "karczek"), prawie bez ozdób tylko ze świecącym paskiem w talii. Dlatego uznałam, że jednak welon (nawet taki ozdabiany świecącymi koralikami na brzegach) nie będzie przesadą.
Mamy już też prawie za sobą nauki przedślubne. Łącznie obowiązkowe były cztery różne spotkania. Zostało nam jedno z przemiłą panią psycholog. Gdybyście widzieli profesjonalną minę mojego K oglądającego obrazki na temat faz cyklu. Bezcenne :)
Zaproszenia już też mamy. Obecnie szukam odpowiedniego tekstu do wpisania i zastanawiam się czy wersja książki zamiast kwiatków przejdzie. Zresztą o zaproszeniach przygotuję osobny post.
Chcemy już wkrótce wybrać się po obrączki do zaprzyjaźnionego jubilera. Mam nadzieję znaleźć tam też ładny komplecik bransoletka+kolczyki. K naturalnie nie widział sukni, co nie znaczy, że nie może mi pomóc przy wyborze biżuterii.
Pierwszą przymiarkę sukni mam na początku maja. Potem jadę na obóz kajakowy, a zaraz po nim musimy wybrać się do USC po dokumenty bo to będzie akurat te 3 miesiące przed ślubem - trzeba więc spisać protokół w kancelarii i... uiścić opłatę. Na szczęście u nas nie ma żadnych niedomówień i "co łaska" wynosi 550zł ze strojeniem kościoła (sztuczne kwiaty i dywan - szaał) i organistą. Oprócz tego będę miała sopranistkę i może koleżanka zagra nam na oboju. Muszę uprzedzić kamerzystę, że ne wolno mu niczego obcinać. Choćby flm miał trwać 4 godziny - muzyka w kościele ma być nagrana :)
I tyle jeśli chodzi o ślub. Bardziej obecnie stresują mnie postępy (a raczej ich brak) w pisaniu pracy magisterskiej. Sama wybrałam sobie temat, ale teraz już nie mogę na niego patrzeć. Aż żal mnie ścisnął, gdy otwarłam swoją pracę licencjacką (bo potrzebowałam na jakiś inny przedmiot przypisu ze sprawdzonego źródła) i przeczytałam fragment. Jak to się stało, że obroniłam najlepszą na roku pracę licencjacką dostając osobne gratulacje od komisji przy ogłaszaniu ocen, a teraz nie umiem się na tyle skupić by napisać coś sensownego? :(
Zanim jednak obrona to czeka mnie jeszcze do zaliczenia obóz kajakowy. Na szczęcie prowadzący zmniejszył wymagania widząc deklarowany poziom uczestników, którzy chcą zdawać egzamin instruktorski. Ja ze swoim doświadczeniem, na które składają się trzygodzinny spływ Kłodnicą i jakaś godzina pływania po jeziorze Winnipesaukee jednoosobowym kajakiem rozmiar dziecięcy, wiedziałam, że mam mierzyć siły na zamiary i nie zadeklarowałam chęci zdawania na instruktora. Nie oszukujmy się. Jadę na kajaki bo zlikwidowali grupę żeglarską (tniemy koszty) i na coś trzeba było się wpisać.
Dobrą wiadomością jest to, że z Mazur przenieśliśmy się do Gdańska. Choć w sumie na Mazurach nigdy nie byłam i znów ich nie zwiedzę...
Ale za to będę miała okazję dłużej Gdańsk pozwiedzać bo w zeszłym roku byliśmy tylko na jeden dzień i to przy paskudnej pogodzie. Wiem, że mam czytelniczki z Trójmiasta więc miałabym do nich pytanie. Jakie znacie fajne restauracje w Gdańsku? Co warto zobaczyć oprócz Żurawia? :)
Możecie polecić jakiś miły niedrogi hotelik?
Tak sobie bowiem pomyślałam, że skoro obóz kończę w środę 22 maja, a urlop krótkoterminowy będę miała do piątku to mogę zostać na dzień lub dwa i pozwiedzać :)

Aaa i jeszcze w tematyce ślubnej mi się coś przypomniało. Niedawno koleżanka z liceum przesłała mi w prywatnj wiadomości na facebooku zawiadomienie o ślubie w formie pdf. Ceremonia ma się odbyć 26 kwietnia i nie do końca wiem czego ode mnie oczekuje :) W liceum byłyśmy zganą czwórką, ale szybko straciłyśmy kontakt. Nie widziałam jej od dwóch lat, jej faceta nie znam w ogóle. Wiem tylko, że jest Węgrem i chyba mają zmiar zostać w Polsce. Napisałam do Joli, też dostała to zwiadomienie. Czy Majka oczekuje od nas, że przyjdziemy? Ślub jest w parafii obok, byliśmy tam z K na dniach skupienia. Niby możnaby jechać, ale być i nie złożyć życzeń to głupio, a złożyć jeszcze gorzej. Pół biedy, że nie widziałam Majki parę lat, ale tego jej narzeczonego nie znam w ogóle i nie wiem czy nauczył się już polskiego! :) Może nie chciała byśmy dowiedziały się ze zmiany statusu na facebooku? Czy wysłała to zawiadmienie po prostu byśmy wiedziały czy sugeruje, że powinnyśmy tam być? Sama już nie wiem. I zastanawiam się czy informować ludzi, którzy nie są zaproszeni na wesele o ślubie. Wszystkich, z którymi chcę świętować ten dzień zapraszam na przyjęcie po. Zresztą kilku takich, z którymi nie chcę też zapraszam =.='
Nie widzę potrzeby ogaszania tego sąsiadom i byłym koleżankom ze szkoły średniej :)

23 komentarze:

  1. ja kiedyś o rodziny dość bliskiej dostałam takie "zawiadomienie" o ślubie oczywiście nie pojechaliśmy :D
    dla mnie to zabawne wysyłać takie zawiadomienia jeszcze na dodatek jak ty w formie pdf. haha masakra :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mamy jedynie kontakt przez facebooka i zapisując na dysku plik o nazwie "zawiadomienie" byłam przekonana że przesłała mi coś przez przypadek :D

      Usuń
  2. Welon dodaje uroku sukni ślubnej :)
    Najbardziej rozśmiesza mnie ta co łaska kościoła. Niby możesz dac tyle ile masz i chcesz,a tak na prawdę mają cennik usług. Śmiech na sali.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się cieszę że konkretnie mamy określone ile zapłacić bo tak to bym się głowiła ile dać by nie było za mało. Albo wypytywałabym znajomych ile dali :) Słyszałam już o kwotach rzędu 1000zł więc ulżyło mi, że trochę mniej :)

      Usuń
  3. ja też nie chciałam welonu do póki nie przymierzyłam jednego, to wyjątkowa rzecz, którą możesz założyć raz w życiu.Dobrze, że się na niego zdecydowałaś.
    Zawiadomienie o ślubie to tylko informacja, że w takim terminie odbędzie się ślub, idealnie takie zawiadomienia można wysłać po ślubie. Najczęściej wysyła się je do osób z dalszej rodziny, której nie zaprasza się na wesele ale chce się poinformować oficjalnie o takim zdarzeniu. Niektórzy wysyłają również takie informacje około pół roku wcześniej do osób, które będę później zaproszone. ( żeby mogły sobie wcześniej zarezerwować ten termin bo zaproszenia rozdaje się około 2-3 miesiące przed ślubem i dla nie których może to byś za późno). Jest to trend pojawiający się od kilku sezonów w modzie ślubnej, kolejny taki "zachodni" zwyczaj:) Możesz skontaktować się z koleżanką i spytać się czy ma w planach również wysłanie Ci zaproszenia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, to zawiadomienie takie ogólne - ślub już za 2 tygodnie. Po prostu nie wiem czy chciała tak po prostu żebyśmy wiedziały i wolała to wysłać w pdf niż napisac "hej, pobieramy się" czy pomyślała że chciałybyśmy przyjść na mszę.
      A ja wszystkich bliskich poinformowałam rok przed ślubem. Ci, którzy będą zaproszeni już o tym wiedzą. Żeby mogli sobie urlopy poplanować :)

      Usuń
  4. Temat Ślubu jest mi w tym roku bardzo bliski, bo sami w sierpniu bierzemy ślub :)) przygotować jest cała masa, ale jakie to przyjemne!! :)))
    Co do obrączek, to My już mamy, suknia się szyje, garnitur już też jest :)) I tak jak Ty - nie byłam przekonana do welonu, ale jednak będzie :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja myślałam, że to będzie przesada. Nie chciałam być typową "księżniczką". Zależy mi by wyglądać ładnie, ale skromnie. I też nie wiem jak się będę czułą z welonem przez tyle godzin. Najchętniej po uroczystości w kościele bym go zdjęła ;)

      Usuń
  5. Kochana to ty formie pdf. złóż życzenia :).
    Pierwsze zdjęcie śliczne, będziesz piękno panno młodą :)
    A co do welonu też nie chciałam mieć, ale jakoś po założeniu stwierdziłam, że pasuję idealnie :) Zajrzyj do mnie jest kilka postów ślubnych :) Tylko jeden problem z welonem miałam trochę przeszkadzał w tańcu przy obracaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. zawiadomienie w pdfie boże nie jestem fajną ślubów, wesel, tradycji czy nawet romantyczką ale nie wypada takiego zaproszenia wysyłać, szczególnie jak kontakt się urwał to po co.

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczna suknia ślubna :) Ciesze się, że przekonałaś się do welonu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajnie,że zdecydowałaś się na welon,ja również go miałam. Uważam,że to taki atrybut Panny Młodej i uzupełnia całość. Faktycznie dziwne to zawiadomienie,może miała to być ogólna informacja,przechwałki (bo i takie przypadki niestety znam) Albo zawiadomienie,jeśli masz ochotę przyjdź na mszę. Nie wiem co bym zrobiła na twoim miejscu.Jeśli masz czas do Kościoła możesz pójść,jeśli nie wyślij kartkę z życzeniami :) Ja też nie zapraszałam,ani nie informowałam osób z którymi od lat nie mam kontaktu,bo po co ?! Ale sama dostawiałam wiadomości typu "tego i tego biorę ślub,przyjdź mnie zobaczyć" Ignorowałam te wiadomości,ślub jest wielkim wydarzeniem,a nie konkursem piękności i rywalizowaniem kto lepiej i kto piękniej :)

    Pozdrawiam Piękna Panno Młoda :)

    OdpowiedzUsuń
  9. no to pamiętaj ja nie łapię nic na weselu :P Ani nie patrz w moją stronę :P
    Piękna suknia, piękna! Jak i Panna Młoda będzie piękna w niej :D
    P.S. apropo komantarza trochę wyżej to kto ci broni po ślubie zdjąć welon? Jak dla mnie nikt a potem znowu na oczepiny założyć ... według mnie nie ma problemu ty się masz dobrze czuć ;) i już :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Pracą mgr się nie stresuj ;) Dasz radę! Będziesz piękną panną młodą :)

    OdpowiedzUsuń
  11. To ta sukienka? Ślicznie wyglądasz? :)
    Jeżeli byś chciała to ja Ci mogę nawet parę ładnych miejsc w Gdańsku pokazać i zabrać do fajnej restauracji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli to jest środa to jestem w pracy do 15, ale potem mam wolne-aż do piątku :)

      Usuń
    2. ha, 22 to czwartek czyli jestem wolna i naprawdę do Twojej dyspozycji w kwestii pokazania uroków Gdańska :)

      Usuń
    3. Jeej to byłoby super jakbyśmy mogły się spotkać :)

      Usuń
    4. Wiesz ja do centrum Gdańska mam ze 40 minut spacerkiem, więc dla mnie to żaden problem. A i bardzo chętnie Ciebie poznam i pokażę moje miasto. Pamiętaj,że jestem historykiem, wiem co nieco o naszych zabytkach. I wiem gdzie są kultowe lody :)

      Usuń
    5. No to zamawiam prywatne zwiedzanie :) Jak będzie coś już bliżej to się zgłoszę. Jeszcze nie wiem gdzie będę nocować tę jedną noc gdy z jakiejś tam wsi gdzie będzie biwak i zakończenie (Somonin? Somonino?) dojadę z powrotem do Gdańska pociągiem. Znasz jakiś fajny hostel?

      Usuń
    6. Somonino to jest 40 km od samego dworca, pociągów tam nie ma, ale jest gminny autobus-godzina i będziesz w centrum. Wiesz co, ja Ci przygotuję listę tanich i dobrych hostelików, tylko powiedz mi czy chcesz mieszkać w samym centrum Gdańska typu starówka, czy ewentualnie mogłabyś mieszkać w innej dzielnicy-wiadomo nie na przedmieściu- tak z 10 minut do centrum, ale troszkę taniej? :) Na ten mail co masz podany na górze mogę Ci to wysłać-propozycje? Wieczorem napiszę wtedy :)

      Usuń
  12. Fajny może być taki obóz kajakowy :) A suknie prześliczna, a welon bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...