piątek, 7 lutego 2014

Keep calm and Carry on ;)

W niedzielę postanowiliśmy odebrać w kinie nasze bilety na Środę z Orange. A skoro już byliśmy w galerii... musiałam wejść do Carry, gdy zobaczyłam, że nadal trwa wyprzedaż -77%. Co prawda nigdy nic nie kupiłam w tym sklepie, ale skusiły mnie koszule ze 39,99zł. Znalazłam sobie świetną białą, taliowaną i okazało się, że muszę wziąć rozmiar M bo L jest za duże. Świetne wieści :)
Przy okazji przymierzyłam woskowaną czarną spódniczkę choć wcale nie miałam zamiaru jej kupować. Okazała się bardzo fajna i narzeczony mnie na nią namawiał, ale ja czułam, że L jest na mnie za duże. Choć już i tak wzięłam optymistycznie zamiast XL, które noszę (a przynajmniej tak mi się wydawało, że nadal noszę). Stwierdziłam, że nie zaszkodzi przymierzyć rozmiar M i... zmieściłam się! Co za radość :) Dzięki Carry za przekłamana rozmiarówkę :) I takim to sposobem powstał mój zestaw na pierwszy dzień w nowej pracy :) Spódniczka jeszcze dodatkowo się rozciągła bo w sklepie ładnie przylegała na całej długości do nóg. Szkoda.





Koszula - Carry
Spódniczka - Carry
Marynarka - Pepco
Kozaki - merg.pl
Torebka - allegro.pl
Zegarek - sammydress.com
Płaszcz - F&F
  zestaw biurowy :)

Co mnie najbardziej stresuje w nowej pracy? Odbieranie telefonów. Ludzie mówią cicho, niewyraźnie się przedstawiają i potem ja nie wiem do kogo mam przełączyć i kogo zaanonsować. Albo pytają o rzeczy, o których jeszcze nie mam pojęcia. Mam nadzieję, że z czasem będzie lepiej. Poza tym daję sobie radę. Zakres moich obowiązków się zwiększył. Gdyby mi ktoś miesiąc temu powiedział, że będę startować do przetargu ogłaszanego przez kopalnię to bym powiedziała żeby zmienił dilera ;) A tu proszę, od dwóch dni jestem odpowiedzialna za przygotowanie oferty do trzydziestostronnicowej specyfikacji przetargowej dotyczącej organizacji wczasów i obozów młodzieżowych. Jestem w swoim żywiole :)
Szefowa zaś ma gorsze i lepsze dni i gdyby tylko od razu mówiła wszystko ze szczegółami to nie byłoby różnego rodzaju pomyłek. Jednakże pani Jadzia ma w zwyczaju dopiero po fakcie poinformować "przecież to miało być tak..." no i się zaczyna ;) Dlatego też Beata została zwolniona, gdyż oprócz zerowej wiedzy z zakresu turystyki nie miała żadnych przydatnych umiejętności jeśli chodzi o organizację imprez turystycznych, a na domiar złego nie potrafiła sobie radzić z ludźmi. Nie wiem jak ja zniosę na dłuższą metę taką dawkę stresu. Możliwe, że popracuję tam tylko miesiąc póki nie mam zajęć na uczelni. Dobre i to ;)

8 komentarzy:

  1. fajne zestawienie,
    oby sytuacja się polepszyła, chyba każdy ma lepsze i gorsze dni:P

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajna ta marynarka!!! Świetnie elegancko!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ta marynarka i koszula świetnie do siebie pasują :) powodzenia w nowej pracy życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam nadzieję,że jakoś się zaklimatyzujesz w nowym miejscu pracy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. pani Jadzia oczekuje że ty czytasz jej w myślach :D
    denerwują mnie tacy ludzie co to nie wyjaśnią dokładnie a poźniej są zdziwieni że wyszło inaczej niż oczekiwali

    OdpowiedzUsuń
  6. Zestaw bardzo mi się podoba, do pracy idealny! Super koszulę upolowałaś, no i zazdroszczę tej 'emki':).

    A co do pracy to życzę powodzenia. Najważniejsze byś stres zostawiała w pracy, a w domu już o tym nie myślała.

    OdpowiedzUsuń
  7. Pamietam jak ja mialam praktyki w urzedzie i tez z poczatku balam sie odbierac telefonow,bo nic nie wiedzialam badz nie slyszalam a pozniej to juz czysta przyjemnosc odbierac telefony,udzielac informacji :)Powodzenia w pracy :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...