wtorek, 21 stycznia 2014

Recenzja : Freelimix szampon + Tangle Teezer

Szampon Feelimix zakupiłam pod wpływem pozytywnych opinii wyrażonych na forum vinted.pl. Dziewczyny polecały go twierdząc, że jako jedyny pomógł im na wypadanie włosów.
Kilka słów od producenta :
Szampon z placentą i wyciągiem ze szpiku kostnego skutecznie hamuje proces wypadania włosów. Głęboko odżywia i przywraca im naturalną energię i elastyczność. Przeznaczony zwłaszcza do włosów delikatnych i wrażliwych z rozdwojonymi końcówkami.

Używałam go mniej więcej od 25 października przez około 5-6 tygodni codziennie. Później na zmianę z innymi szamponami (efekt dzielenia kosmetyków na dwa domy xD). Pierwsze wrażenie? Ciekawy, nietypowy zapach, właściwa konsystencja, dobrze się rozprowadza. Zauważyłam jednak, że trzeba szybko rozprowadzać szampon na włosach, gdyż pieni się dobrze tylko na początku. Po chwili jakby traci te właściwości i właściwie trzeba dołożyć więcej szamponu. A łatwo jest "przedobrzyć", gdyż szampon występuje wyłącznie w litrowej butelce z szeroką szyjką (produkowany jest głównie dla salonów fryzjerskich). Jest ciężki i nieporęczny i łatwo nalać za dużo :(
Włosy jednak są po umyciu dobrze odświeżone, w miarę dobrze się rozczesują.
Czy zauważyłam zmniejszenie wypadania włosów?
Nie za bardzo :( A już na pewno nie tak jak twierdziła dziewczyna zachwalająca ten szampon.
Nadal go używam na zmianę z innymi specyfikami. Według mnie szampon Freelimix nie wyróżnia się niczym czego nie miałyby inne szampony dostępne w drogerii.
Dostępność : znalazłam tylko na allegro.pl
Cena : ok 40zł z przesyłką za litrową butelkę.
Wydajność : średnia
Zalety :
 - ładny zapach
 - ułatwia rozczesywanie
 - odświeża włosy i nadaje im lekkości
Wady :
 - cena
 - nieporęczna butelka
 - nie pomaga na wypadanie włosów
Dodatkowo moja siostra, która również z niego korzystała ze zdziwieniem stwierdziła, że chyba włosy jej pojaśniały ;) Nie słuchałam jej, ale będąc w salonie, gdy fryzjerka spięła mi włosy tak, że końcówki przypięła na czubku głowy zauważyłam znaczącą różnicę w kolorze. Można powiedzieć naturalne ombre ;)
Mam mieszane uczucia co do tego szamponu. Nadal jednak go używam bo nie przetłuszcza włosów i nie działa w żaden sposób negatywnie, a szkoda wyrzucić :) Musiałam jednak przelać go do mniejszej butelki po jakimś innym szamponie.
Ocena : 7/10

Skoro już jesteśmy przy temacie włosów chciałam jeszcze dodać swoje trzy grosze na temat szczotki Tangle Teezer, na którą również się skusiłam. Wszyscy mają TT mam i ja! :)
Wszystkie produkty do włosów kupuję praktycznie w akcie desperacji :) Włosy mi wypadają w zatrważającej ilości, a w dodatku w ogóle nie chcą się układać. Sposobem na to jest zakręcanie ich na noc i noszenie loków, ale po kilku dniach pod rząd przestają się ładnie układać i znów muszę na kilka dni postawić na proste. Tangle Teezer kupiłam skuszona pozytywnymi opiniami. Pierwsze wrażenie było dziwaczne. Miałam wrażenie, że czeszę się szczotką dla dzieci. Po kilku razach się przyzwyczaiłam.
Zalety :
 - prawie bezbolesne rozczesywanie włosów (również mokrych)
 - regularne szczotkowanie nadaje włosom połysku
 - łatwa w czyszczeniu
 - można nosić w torebce (nie zauważyłam odkształceń, nic się nie połamało)
Wady :
 - przy grubych włosach nie przechodzi na wylot, trzeba czesać od góry i do spodu
 - nie nadaje się przy suszeniu włosów suszarką
 - mało poręczna - mam grube włosy i często mi wypada z rąk :(

Ocena : 8/10
Ogólnie rzecz biorąc jestem zadowolona z zakupu, ale nadal mam swoją starą zwykłą szczotkę, której używam przy suszeniu włosów układając tak, by powietrze z suszarki przechodziło przez włosy i szczotkę na wylot (przykład). Obecnie te szczotki bardzo potaniały więc myślę, że za te 35zł warto wypróbować :) Kupiłam już wersję fioletową dla siostry :)

10 komentarzy:

  1. No ja używam odżywki wax chociaż ostatnio z braku czasu nie udaje mi się dwa razy w tygodniu jej użyć :/ eh a szkoda. Trzeba się postarać.
    A na szczotkę nadal mam chrapkę ale kasy jak zwykle brak :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobrze że nie mam problemów z wypadaniem wpisów :) wyobrażam sobie jakie niewygodne musi być wylewanie tego szamponu na dłoń, gdy ma sie mokre ręce :)

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo fajny blog:) zapraszam do mnie:)

    http://sandrainvogue.blogspot.com/

    obserwujemy?

    OdpowiedzUsuń
  4. Moja mama kupiła niedawno ampułki z placentą-ale nie szampon. Zapakowali jakby złoto to było. Ale jest mama zachwycona. Koło 100 zł na Allegro można kupić, a mama ma cienkie włosy i strasznie jej wypadają, i już widzi poprawę, a ma je z dwa tygodnie.

    OdpowiedzUsuń
  5. chce tą szczote:D
    http://rozaliafashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. przy moich gęstych włosach też pewnie by sie nie sprawdziła, więc dobrze że jej nie mam ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wszyscy mają TT, tylko ja nie mam, muszę wreszcie się skusić ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie do tego samego wniosku doszłam. Skoro tyle osób chwali to musi coś w tym być. Ale jestem umiarkowanie zadowolona

      Usuń
  8. Nie słyszałam o tym szamponie. TT mam, dla mnie jest świetny, i właśnie przy suszeniu dobrze się sprawuje, rozczesuję, suszę i włosy są praktycznie proste :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja z wypadaniem męczyłam się ponad osiem miesięcy, włosy były wszędzie: na poduszce, w wannie, w jedzeniu... Koszmar po prostu. W końcu poszłam do lekarza, zrobiłam morfologię, hormony tarczycy, potem odwiedziłam dermatologa, ginekologa - który znalazł przyczynę - wysokie hormony męskie, o których nikt nie pomyślał wcześniej. Teraz biorę leki od endokrynologa i problem minął po pierwszej dawce leków. Zostałam nieźle nastraszona, że przez te hormony mogę mieć problem z ciążą, z torbielami itd. Poszukaj przyczyny, bo mimo że większość lekarzy olewa, twierdząc że to tylko stres lub wmawiając depresję (tak, tak) to może być to objaw dużych problemów.
    Pozdrawiam,
    Żona in spe

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...