poniedziałek, 30 września 2013

Stylizacja 125 - dziewczyny lubią brąz

Kupiłam sobie szary sweter-sukienkę na allegro.pl za kilkanaście złotych z myślą o noszeniu go do legginsów i zimowych kozaków. Póki co na legginsy się nie odważyłam (sweter okazał się krótszy niż myślałam), ale za to bardzo fajnie sprawdził się pod bądź co bądź cienką kurteczkę, którą kupiłam już 1,5 roku temu, a jeszcze chyba wam nie pokazywałam :)
Jesienią 2011 roku miałam fazę na brąz i beż, potem jakoś zrezygnowałam na rzecz szarości i granatu. Teraz postanowiłam wrócić do brązowych ubrań, które wiszą w szafie :) 





Sweter - TU (allegro.pl 22zł)
Kurtka - New Look (40zł)
Jeansy - Sinsay (59zł)
Botki - H&M (szafa.pl 45zł)
Torebka - Butik (59zł)
Apaszka H&M (29zł)
Razem 254zł
Dziewczyny lubią brąz ;)

sobota, 28 września 2013

Stylizacja 124 - denim dots

Po stosunku liczby wyświetleń poprzedniego posta do liczby komentarzy wnioskuję, że nie lubicie czytać ;) Tak więc dziś bez większych wstępów post ze stylizacją. Niespodziewanie wyszły urodziny koleżanki (tej, która pożyczyła mi plecak w góry) i musiałam na szybko skompletować coś w miarę eleganckiego. Jest ze mną źle skoro przy takiej ilości ubrań nadal nie mam co na siebie włożyć ;) Postawiłam na spódnicę, gdyż tak jak już wspominałam czuję się w niej szczuplej niż w spodniach, a poza tym jedyne pasujące spodnie nadal noszą na sobie ślady wycieczki w góry ;)






Koszula - River Island
Sweterek - H&M
Spódnica - allegro.pl
Botki - renee.pl
Torebka - Butik
Zegarek - Gino Rossi
Bransoletka - nn
Denim dots

piątek, 27 września 2013

AWF idzie w góry czyli "Kto szuka nie błądzi"

Właśnie wróciłam z obozu wędrownego, który musieliśmy obowiązkowo zaliczyć w ramach przedmiotu Turystyka Aktywna W Górach. Na szczęście dla mnie obóz wędrowny zamienił się w stacjonarny i nocowaliśmy cały czas w jednym schronisku więc do ogromnego plecaka zapakowałam drugi mniejszy by codziennie nie nosić ze sobą całego "dobytku".
Coś starego, coś pożyczonego...
Tylko dzięki uprzejmości znajomych mogłam zgromadzić cały potrzebny "sprzęt" na ten wyjazd. Jedna koleżanka pożyczyła mi plecak, na który mnie nie stać, a druga śpiwór. Jestem im za to ogromnie wdzięczna. Już i tak kurtka i buty nadszarpnęły znacząco mój budżet. A tu jeszcze za pociąg, nocleg i wyżywienie musieliśmy płacić z własnej kieszeni.
Narzeczony zaś pożyczył mi kubek termiczny, który bardzo dobrze trzyma ciepło więc mogłam codziennie robić sobie herbatę na drogę. Po drodze na dworzec zorientowałam się, że w pośpiechu zapomniałam wziąć któregokolwiek z tysiąca moich zegarków :) K pożyczył mi więc swój, który kilka dni wcześniej kupił (za moją namową).
Opieka dydaktyczna...
Prowadzący przywitali nas na stacji w Rycerce. Jakoś mnie nie zdziwiło, że profesor, który od pół roku gadał o tym obozie i go niby organizował nie zjawił się w ogóle. Nikt chyba się go nie spodziewał. Szkoda, bo chciałabym go zobaczyć z tym jego brzuszkiem jak toczy się pod górę :P Oficjalnie naturalnie nagle mu coś wypadło. Pozostali prowadzący przypomnieli nam regulamin wypadu, zapewnili, że ich opiekę dydaktyczną mamy gratis =.='
Gdy znajdziemy się na zakręcie. Co z nami będzie?
Okazało się, że młody pan doktor zdecydował się na dłuższą trasę mimo iż lał deszcz i profesor sugerował by iść wcześniej zaplanowaną trasą, która w połowie prowadzi asfaltem. Nie, doktor M uparł się na błoto. I źle się to dla niego skończyło. Po tym jak zdecydował się zostać z tyłu ze słabszymi było już tylko gorzej. Ja dotarłam do schroniska w 4,5 godziny (w ciężkich bólach) w drugiej grupie. Ci, których zostawaliśmy z tyłu dotarli dopiero po 8 godzinach! Doktor M się zgubił! o_O
Studenci nie zostawili na nim suchej nitki kiedy to zgubił szlak, na który sam się upierał. Potem próbował iść na azymut (w górach!), czytać mapę i posługiwać się kompasem. Okazało się, że przez niego grupa zaliczyła ogromne kółko i dwa szczyty niepotrzebnie. Ja na ich miejscu bym go zostawiła w lesie i poszła na pociąg do domu :P Przyszli w końcu ledwo przed zmierzchem wycieńczeni i przemoczeni. A doktor M nawet nie przeprosił. Udawał jakby nic się nie stało. Podobno na pytanie czy wie gdzie są odpowiadał "na siedemdziesiąt procent", a potem już tylko "nie zadawaj mi takich pytań!". Jeśli chodzi o mnie to podpadł mi po raz kolejny. Nie dosyć, że doktorat zrobił chyba korespondencyjnie bo wykłady też prowadzi czytając z kartki jąkając się jak gimnazjalista podczas referatu to jeszcze wszyscy uważają go za specjalistę od gór. Mam nadzieję, że historia o jego amatorszczyźnie rozniesie się po uczelni i doktor M poniesie jakieś konsekwencje. Gdyby to był wychowawca grupy szkolnej to można byłoby go sądzić!

Ja sama jestem strasznie dumna z tego, że udało mi się dojść i nie zostałam w tyle. Co prawda kolana mocno dawały o sobie znać. Pierwsze co zrobiłam na miejscu to posmarowałam je maścią, która jako jedyna mi pomaga. Dziś zostały mi już tylko zakwasy i wspomnienia z dwunastoosobowego pokoju numer 1 :)
Cieszę się, że mam ten wyjazd za sobą. Choć profesor (ten, który się nie zjawił) wystawi nam zapewne wszystkim tylko czwórki bo zaliczyliśmy program obowiązkowy i nikt się niczym nie wykazał :P

Poniżej kilka zdjęć z ostatniego dnia, który jako jedyny był słoneczny. Wcześniej nawet nam do głowy nie przyszło by się zatrzymać i wyciągać aparat ;)



środa, 25 września 2013

Stylizacja 123 - odrobina mięty

Niedzielny zestaw z odrobiną mięty :) 
Wybraliśmy się z narzeczonym na randkę w przeddzień mojego wyjazdu. Gdy to czytacie ja pewnie właśnie siedzę w pociągu do Katowic zmęczona, ale (mam nadzieję) żywa po czterodniowym obozie wędrownym w Beskidzie Żywieckim. Wybaczcie taką formę postu, ale nie chciałam robić "przestoju" na blogu :)
Wracając do stylizacji... postawiłam na rękaw 3/4 póki jeszcze nie jest bardzo zimno :) Czarna spódniczka stała się ostatnio moją ulubioną. O wiele lepiej się w niej czuję niż w spodniach :)







Sweterek - George
Bluzka - Camaieu
Kurtka - F&F
Spódniczka - allegro.pl
Botki - renee.pl
Torba - allegro.pl
Bransoletka - nn
Zegarek - Gino Rossi
  Zobacz stylizację w - MODNAPOLKA.pl

wtorek, 24 września 2013

Stylizacja 122 - deszczowa piosenka :)

Ostatni raz kalosze nosiłam jako kilkuletnia dziewczynka :) Dwa lata temu chciałam sobie jakieś kupić, ale moje szerokie łydki nie mieszczą się w buty na wsuwanie, a tym bardziej zrobione z gumy :) Tym razem jednak pozytywnie się zaskoczyłam. Kupiłam czarne kalosze w Biedronce :) Zaryzykowałam, najwyżej wyjdę w nich tylko kilka razy, ale co tam. Po pamiętnym deszczowym maju, gdy codziennie miałam przemoczone skarpetki (a październik zapowiada się podobnie) stwierdziłam, że 43zł to nie majątek :) Pewnie teraz co druga osoba na ulicy będzie w takich chodziła, ale trudno :) Ważne, że sucho :)



Kurtka - F&F
Spodnie - C&A
Torba - allegro.pl
Szal - nn
Kalosze - Biedronka
Deszczowo - MODNAPOLKA.pl

niedziela, 22 września 2013

Stylizacja 121 - Czas na róż!

Jakiś czas temu przestałam bać się różu :) Stwierdziłam, że taka pudrowa lekka wersja tego koloru bardzo mi pasuje i kupiłam na vinted.pl sweterek o dosyć grubym splocie. Jest to rozmiar XL i noszę go jako taki oversize podwijając rękawy dla zachowania jakiejś równowagi :) Buty to również nowy nabytek. Niestety nie znalazłam takich jakich potrzebuję więc musiałam się zadowolić tymi :) Okazały się bardzo fajne, w końcu cholewka jest na tyle szeroka, że nie opina mi łydki i są takie fajne luźne. Tak jak spodnie ;) Znów trzeba szukać mniejszego rozmiaru. Ale to akurat pozytywnie :)



Sweter - Cubus
Kurtka - F&F
Jeansy - Sinsay
Torba - allegro.pl
Buty - sellyo.pl
Zegarek - Gino Rossi
Czas na róż! - MODNAPOLKA.pl

sobota, 21 września 2013

Stylizacja 120 - Hello Autumn!

Kupiłam sobie taką oto spódniczkę na gumce na allegro. Chciałam ją kupić już na początku wakacji, ale szkoda mi było pieniędzy :) I dobrze zrobiłam bo przecenili ją o 10zł i dzięki temu kupiłam ją za niecałe 40zł z wysyłką. Jest na gumce co myślałam, że będzie dobrym rozwiązaniem. I jest jeśli brać pod uwagę możliwość kontrolowania długości. Specjalnie założyłam ją tak by kończyła się równo z kolanami. Niestety wtedy bardzo poszerza w biodrach więc musiałam ubrać bluzkę, która to zasłania - mój ulubiony czarny basic z rękawem 3/4 :) Mam taki jeszcze szary (pokazywałam TU) i granatowy :) W mojej szafie nie może zabraknąć tego typu uniwersalnych bluzeczek :)





Kurtka - F&F
Bluzka - Camaieu
Spódniczka - allegro.pl
Torebka - Butik
Szal - nn
Bransoletki - by Dziubeka (beżowa) / DIY (czarna)
Baleriny - nn
Hello Autumn

czwartek, 19 września 2013

Stylizacja 119 - Khaki







Koszula - Style&Co (vinted.pl 20zł)
Spodnie - Kappahl (40zł)
T-shirt - Cropp (19zł)
Torebka - allegro.pl (ok 60zł)
Botki - allegro.pl (45zł)
Bransoletka - Lokaah (5zł)
Zegarek - blink-bizuteria.pl (25zł)
Razem ok 214zł
Khaki - MODNAPOLKA.pl

Szukając czegoś w kolorze khaki natrafiłam na tę koszulę/kurtkę. Trudno o kreślić co to jest :) Niestety jakoś się przeliczyłam z wymiarami. Wyszedł z tego oversize, w którym nie do końca czuję się komfortowo. Co sądzicie?
Nie umiem przyzwyczaić się do nowych wymiarów ;) Zamiast podkreślać nową figurę zakrywam ją bo to jeszcze nie to. Zapomniałam, że pół roku temu marzyłam by ważyć tyle co teraz i wydawało mi się to nieosiągalne.
Zdjęcia są z soboty kiedy to pojechałam do SCC odebrać trzeci pierścionek zaręczynowy :) Przy okazji zrobiłam badania terenowe ;) Miałam spisane sklepy, w których interesują mnie październikowe zniżki z InStyle. Nie szukałam niczego na siłę, ale kilka rzeczy na pewno kupię jeśli za te dwa tygodnie jeszcze będą.
Koszula dżinsowa ze skórzanym kołnierzykiem - po zniżce ok 55zł
Koszula khaki (tym razem nie za duża xD) - po zniżce ok 27zł
Chabrowe rurki (wbiłam się w rozmiar 38) - po zniżce ok 52zł
Komin z listy MUST HAVE - po zniżce ok 23zł
Skórzana spódnica - po zniżce ok 63zł

Oprócz tego mam jeszcze upatrzoną bransoletkę by Dziubeka, ale nie do końca rozumiem czy kupon jest do sklepów stacjonarnych czy tylko do internetowego. No i w Home&You już na mnie czeka kilka rzeczy. Mam nadzieję się ze wszystkim zmieścić w 200zł ;)

środa, 18 września 2013

Stylizacja 118 - miętowe pożegnanie lata

Uwierzycie, że to już był wrzesień? :)
Ostatnie tchnienie lata :)
Wybraliśmy się znów do Tarnowskich Gór - tym razem już na podpisanie umowy i takim to sposobem mamy załatwioną sprawę fotografa, kamerzysty i DJa. Tych dwóch ostatnich mi się spodobało, fotografa bierzemy trochę tak do zestawu. Bardzo spodobały mi się zdjęcia innego, ale postanowiliśmy współpracować z jedną firmą. Będzie łatwiej gdy jeden drugiemu nie będzie wchodził w drogę. Mam nadzieję, że zdjęcia będziemy mieć równie piękne co widziałam w albumie tamtego gościa, któremu odmówiliśmy :) Jak dla mnie to mogą być i na tym polu :) Piękne widoki wyszły :) Choć z mojego narzeczonego to fotografa nie będzie. Z dwudziestu zdjęć pięć było akceptowanych bo on pstryka sobie kiedy mu się podoba zamiast mi powiedzieć kiedy :P






T-shirt - Reserved
Koszula - River Island
Spódnica - nn
Torebka - allegro.pl
Sandały - nn
Bransoletka - by Dziubeka
Zegarek - Gino Rossi
Stylizacja: Miętowe pożegnanie lata
Ta koszula miała być trochę niżej, ale niefortunnie się podwinęła. Gdyby to była moja siostra to by mi powiedziała, że mam się poprawić. K nie zwraca uwagi na takie "szczegóły" :)
A w zeszłym roku...
Dopiero zaczynałam urlop :) Ach, miło powspominać :) Myślę, że za rok w podróż poślubną też wybierzemy się dopiero we wrześniu, gdy w Polsce już będzie zimno i ponuro ;) To będą nasze pierwsze wspólne wakacje za granicą :) Tylko jeszcze nie wiemy gdzie.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...