sobota, 31 sierpnia 2013

Sierpień - zakupowe nowości

Bez większych wstępów ;)
1. Reserved torebka z flagą (vinted.pl 37zł z przesyłką)


2. H&M beżowa szmizjerka (allegro.pl 28zł z przesyłką)
Prawie taka jak mi się zawsze marzyła. No, może trochę za jasna ;) I rękawy do obcięcia ;)
3. Szara plisowana spódnica (allegro.pl 33zł z przesyłką)

Niestety okazała się za duża :( Muszę dowiedzieć się czy można ją zwęzić u krawcowej bo szkoda mi jej sprzedawać :(
4. Granatowy sweterek (Camaieu 29,90zł)

5. Naszyjnik (wygrana w konkursie)
Udało mi się go wygrać w konkursie u Moniki z bloga ciornaofca.blogspot.com :) Tak się zdarzyło, że obserwowałam jej bloga od jakiegoś czasu (zawsze tak robię zanim zdecyduję się dodać bloga do ulubionych, napiszę wam kiedyś o moim systemie xD) i jako ostatnia zgłosiłam się do konkursu. Jakież było moje zdziwienie, gdy okazało się, że wygrałam :) Już mam sto pomysłów na stylizacje z tym naszyjnikiem, a zanim doszedł już moja mama chciała go pożyczyć :)
6. Pierścionek (C&A 5zł)

7. T-shirt z sercem New Look (vinted.pl 15zł z przesyłką)


8. Granatowa plisowana spódnica (vinted.pl 20zł z przesyłką)

9. Granatowa koszula (Terranova 19,90zł)

10. Pastelowy pierścionek (Orsay 5zł)

11. Bluzka, spódnica i top z vinted.pl (46zł z wysyłką)



Kupiłam u jednej dziewczyny spódnicę i bluzkę, a ona powiedziała, że jak wezmę trzecią rzecz to będzie wysyłka gratis. Dobrałam więc neonowy top za 8zł czyli dokładnie tyle ile miała kosztować wysyłka :) Uwielbiam takie okazje ;)
- Spódniczka chabrowa Orsay (19zł)
- Bluzka w panterkę (19zł)
- Neonowy top (8zł)
12. Torebka w panterkę (allegro.pl 29,50zł z przesyłką)

Naszło mnie tak jakoś na panterkowy dodatek. Przeszukałam allegro choć nie potrzebuję już kolejnej torebki i znalazłam to cudo w licytacji za 22zł. Nie chciało mi się czekać 6 dni do jej końca. Postanowiłam zapytać sprzedawczynię za ile mogłaby sprzedać jako "kup teraz" mając nadzieję, że nie za więcej niż 30zł ;) Odpisała, że może być ta cena co obecnie. Ja zalicytuję, ona skończy aukcję. I tak się stało :)
13. Złoty sweterek z ćwiekami (chiński market 22zł)


14. Dżinsowa koszula w groszki River Island (vinted.pl 22zł z przesyłką)

Wiele z was zauważyło, że przeważnie sporo u mnie nowości :) Moi rodzice twierdzą, że za dużo kupuję. Mój narzeczony pewnie też choć nie mówi tego głośno. No cóż, na pewno mam więcej ubrań niż potrzebuję, a torebki to moja wielka słabość. Może trochę kryję za ubraniami swoją niepewność siebie i to, że nie lubię własnego ciała. Ale przede wszystkim lubię ładnie wyglądać. Podoba mi się to, że codziennie mogę się ubrać inaczej. Staram się nie kupować bezmyślnie, ale też często mam przy sobie trochę "zbędnej" gotówki bym mogła kupić to co mi się akurat spodoba, a trafię na to przez przypadek. Pieniądze na zakupy internetowe zaś pochodzą głównie ze sprzedaży na takich stronach jak allegro.pl czy vinted.pl. Obecnie sprzedaję głównie rzeczy, które po odchudzaniu stały się za duże, a znajduję w szafie dawno nieużywane perełki, które jeszcze pasują :) Jak widać też powyżej od początku sierpnia zaczęłam już kolekcjonować jesienną garderobę choć musiałam się nieco wstrzymać po tym, jak kupiłam za dużą spódnicę. Obwód w pasie nadal gwałtownie mi się zmienia :)
Podobno modnym kolorem na tę jesień jest brąz/camel. Kurcze, a ja miałam fazę na takie odcienie dwa lata temu! :( Teraz bardziej mnie "pociągają" szarości i granat. Dlaczego ja zawsze muszę iść pod prąd? Znów będę niemodna ;)
Ach, ach :) 
Zapraszam do polubienia mnie na facebooku :)

czwartek, 29 sierpnia 2013

Stylizacja 112 - mięta z granatem

Mój ulubiony zestaw z tego miesiąca. Siostra wyjechała, ale pozwoliła mi pożyczyć swoją miętową spódnicę, którą miałam na oku już jakiś czas ;) Ona łączy ją z bielą, ja postawiłam nietypowo na granat. Bardzo lubię te dwa kolory naraz ;) Do tego świetny nowy naszyjnik, z którym nie mogę się ostatnio rozstać :)








 

 Bluzka - Terranova
Spódnica - bazarek ;)
Torebka - Allegro.pl
Baleriny - nn
Zegarek - Gino Rossi
Naszyjnik - wygrana w konkursie ;)
Bransoletka - Sinsay

Bardzo wygodnie było mi w tym zestawie. Nieskromnie stwierdzę, że wyglądam lepiej w tej spódnicy niż siostra :P Niby jest szczuplejsza, ale też wyższa i wszystko na niej inaczej wygląda, a maxi spódnice przeważnie są za krótkie. No i do tego może zapomnieć o obcasach chyba, że sobie koszykarza za męża znajdzie. A że gustuje głównie w Azjatach z telewizji... ;)

środa, 28 sierpnia 2013

Stylizacja 111 - Chabrowa sukienka w nowej odsłonie

W końcu mogłam znów ubrać jedną z moich ulubionych sukienek. Choć miałam ją na sobie dopiero drugi raz (pierwszy pokazywałam tu). Latem bowiem było na nią za ciepło, albo nie miałam odpowiedniej okazji by ją założyć. Poza tym ta długość wygląda dobrze tylko z obcasami, a jak wiecie raczej ich nie noszę. Do tego naszyjnik przerobiony na kolor miętowy, który też raczej leży tylko na półce i założyłam go dopiero drugi raz (pierwszy pokazywałam tutaj).
Zdjęcia po raz pierwszy robiła mi... mama :)






Sukienka - allegro.pl
Buty - vinted.pl
Torebka - vinted.pl
Naszyjnik - Cropp
Zegarek - Gino Rossi
Pierścionek - House
Chabrowa sukienka w nowej odsłonie :) - MODNAPOLKA.pl

wtorek, 27 sierpnia 2013

W spódnicy czuję się szczupła :)

Wśród moich znajomych jestem chyba jedyną osobą, która tak często nosi spódnice ;) A już na pewno na uczelni. Nie ma jak studiować na AWFie i być jedną z niewielu osób, które w ogóle interesują się modą ;)
Moja przyjaciółka Jola na przykład ma taki wstręt do spódnic i sukienek, że nawet na wesele poszła w spodniach :P Na szczęście mama wybłagała ją by na Studniówkę poszła w sukience xD Ja sama uprzedzałam Jolę, że na moje wesele musi się postarać i ubrać kieckę. Może być ta ze Studniówki. Nie będę jej narażać na koszty ;) Ech w jakim to ja się towarzystwie obracam xD
Wracając do spódnic, zawsze miałam tak, że od czasu do czasu lubiłam jakąś ubrać i to wcale nie na jakąś uroczystość, ale zwyczajnie do szkoły. Latem uwielbiam przewiewne sukienki. Wtedy wręcz w spodniach w ogóle nie chodzę :) Jednak za tym kryje się też coś więcej. Jeśli jesteście tu dłużej to dobrze wiecie, że mam ogromne kompleksy. Szczególnie nienawidzę moich grubych ud, które odziedziczyłam po mamusi i które mimo, że zrzuciłam kilkanaście kilogramów nadal pozostały praktycznie w formie niezmienionej :P 
Dlatego rozkloszowana spódnica jest dla mnie idealnym rozwiązaniem. Jestem w pasie o wiele węższa niż w biodrach więc taki krój jest dla mnie bardzo korzystny. Nic mi nie odstaje, boczki nie wypływają bokiem, a i biodra nagle magicznie znikają xD
Tak właśnie, w spódnicy czuję się szczupła :)






Spódnica przed kolano? Tylko zimą i tylko z kryjącymi rajstopami :)





Zapewne większość spódnic, które noszę jest zupełnie niemodna bo teraz wszystkie kończą się dużo przed kolanem, ale mam to gdzieś ;) Czuję się dobrze w długości do kolan i to jest najważniejsze :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...