czwartek, 28 lutego 2013

Luty - nowości w mojej szafie

Jak zwykle trochę się uzbierało :)

1. Miętowy sweterek ze złotą nitką (allegro 30zł z przesyłką)
2. Sweterek z sercem C&A
Skorzystałam z promocji na stronie i sweterek przyszedł do mnie za 64,90zł :) Bez kosztów przesyłki. Czy było warto za tę cenę? Nie. W sklepie na pewno bym go nie kupiła bo wygląda inaczej. Po pierwsze nie jest różowy tylko taki łososiowo pomarańczowy. Po drugie jednak miałam wziąć mniejszy rozmiar bo w moim wyglądam jak babcia :P

3. Bluzka z baskinką (allegro 25zł)
Skorzystałam z opcji darmowej przesyłki. Jeszcze się zastanowię czy ją zostawić :)

4. Bransoletka z Biedronki (2zł)
Ostatnie sztuki były przecenione i żal było nie brać :) Jeszcze się zastanowię czy zostawię tak jak jest czy jakoś ozdobię :)
5. Bransoletka z wholesale-orders.com (2$ - nagroda w konkursie blogowym)
6. Bordowa shopper bag (54zł)

 Skorzystałam z promocji i w końcu zdecydowałam się bordo :)
7. Czarna torba (ok 60zł)
Zamawiając dwie dostawałam rabat więc zdecydowałam się na klasyczną czerń i popularny ostatnio krój łódki.
8. Czerwony nietoperz z nitami (32zł)
9. Kolczyki krzyże Glitter (prezent)
dostałam na Targach Ślubnych i nie wiem co z nimi zrobić :P
10. Fioletowa gruba spódnica (allegro 15zł z przesyłką)
Wylicytowałam ją za 5zł. Znów spodobały mi się fioletowe rzeczy.


Szarą marmurkową spódniczkę dostałam gratis do tej wcześniejszej. O dziwo jest całkiem fajna. Z tym, że nie noszę spódniczek przed kolano bo mam za grube uda, a jak jeszcze schudnę to spódniczka będzie za duża :P Chyba pójdzie w następnym rzucie wyprzedaży na allegro :)
11. Naszyjnik kotek (ok 4,50zł)

12. Naszyjnik trójkąt (niecałe 4zł)

13. Piżamka (19,99zł)
Wyprzedaż w Leclercu :) Dopiero w domu zaczęłam się zastanawiać czy to aby nie piżama dla ciężarnych :P Stwierdziłam, że nie bo były też inne wzory. Nadal jednak dziwnie patrzę na kangurzycę z sercem w torbie. No trundo, nikt nie będzie mnie w niej oglądał, a jest urocza :)
14. Baleriny (14,99zł)
15. Szary golf (allegro.pl 13zł z przesyłką)
Wylicytowany za 5zł :)
16. Chabrowe koturny (czasnabuty.pl 33zł)


Gdyby nie Liliana to bym w ogóle nie weszła na tę stronę i nie dowiedziała się o wspaniałej przecenie botków na 24,90zł :)
17. Zegarek jelly miętowy (blink-bizuteria.pl ok 15zł)
Jest fantastyczny. Lekki i miękki. Świetnie się go nosi. Na pewno jeszcze kupię kolor kremowy lub czarny :)
18. Zegarek z ćwiekami (blink-bizuteria.pl ok 25zł)
Może nie tak wygodny jak poprzedni i zapina się go strasznie długo, ale za to jest bardzo efektowny :)
19. Spodnie na fitness Adidas (allegro.pl 61,08zł z przesyłką)
Udało mi się je sprytnie wylicytować przebijając najwyższą ofertę o 8 groszy :)
Nowości kosmetyczne :
- szminka Manhattan, o której przeczytałam u Agaty na blogu
- żel pod prysznic Bruno Banani - uwielbiam te perfumy więc stwierdziłam, że chcę aby ten zapach zostawał ze mną na dłużej
- szampon Biosilk - cenię sobie bardzo jedwab tej firmy, zobaczymy czy szampon pomoże moim zniszczonym włosom
Pierwsze wrażenia to, że żel pachnie słodko, ale nie jak te perfumy. Szminka natomiast jest fantastyczna i na pewno kupię jeszcze inne kolory :) Szamponu jeszcze nie używałam.
- lakier Eveline - kupiłam w Biedronce za 3,99zł bo miałam już inny kolor i byłam zadowolona z trwałości tego lakieru

I na koniec mój ulubiony zakup z tego miesiąca. Czarująca bluzeczka H&M z czarnym sercem. Czy ja wspominałam, że uwielbiam ten motyw? :) Bluzeczkę znalazłam szukając krótkiej luźnej bluzki na fitness. Znalazłam ją w kategorii topy na allegro i licytacja zaczynała się od 9zł. Nie mogłam zaryzykować, że ktoś taki skarb mi ziwnie sprzed nosa więc kliknęłam "kup teraz" za 13zł :)
Mam zamiar poczekać z nią do wiosny, gdy będzie luźniejsza :) Myślicie, że mogę pod nią czarny top nosić?

niedziela, 24 lutego 2013

Dieta dzień 42

Razem z narzeczonym odchudzamy się wspólnie co jest dla mnie bardzo motywujące i pomaga chociażby przez to, że nie kupujemy słodyczy, które były moją zgubą. W weekend siedzieliśmy, a ja byłam w stanie zjeść całą 100g czekoladę w godzinę! :(
K nigdy mi nie odmawia i gdy przy okazji zakupów mówiłam "hej kupimy sobie coś dobrego na wieczór" zawsze mi pozwalał wrzucić jakieś ciastka do koszyka. A jak potem tak leży przede mną otwarta paczka, a ja patrzę na telewizor to praktycznie bez zastanowienia sięgam po następne. Uwielbiam słodkości i to jest moja zmorą. Nie palę i nie piję alkoholu, ale słodycze w pewnym sensie stały się moim nałogiem. To przez nie i brak ruchu po skończeniu liceum przybrałam tak dużo na wadze :(
Dzięki Diecie 3D Chili potrafię się opanować. Przypominam sobie w myślach, że taki głupi batonik może zniweczyć moje starania i zaprzepaścić nawet dwa dni diety. Pomaga :) Choć nie przeczę, że ze dwa razy w tygodniu coś tam sobie przegryzłam - piernika, bezglutenowe ciastka z czegoś tam. Pomaga też kawa z dużą ilością mleka 0,5% i bez cukru.
Mój autorski obiad inspirowany dietą 3D Chili. Nie chciało mi się znów kroić kurczaka i dusić z warzywami. Ugotowałam więc brokuły, a kurczaka zrobiłam jak w reklamie - panierka z oliwy z oliwek i pół kostki rosołowej. Tak obtoczonego kurczaka podsmażyłam na patelni dodając tylko płaską łyżkę oleju. Brokuły zaś polane są sosem z jednej łyżki jogurtu, ząbka czosnku i szczypty pieprzu. Całość wyszła przepysznie :)

Obecny wynik - 6 kg mniej. Ale najlepiej poczułam się jak dawno niewidzane koleżanki ze studiów zwróciły uwagę na to, że schudłam. A wcześniej nie mówiłam im nic, że jestem na diecie :) To było miłe :)
Na koniec motywująca seria zdjęć.





A później już pójdzie z górki :)

piątek, 22 lutego 2013

Dieta a spotkania towarzyskie

Za chwilkę lecę na spotkanie z przyjaciółmi. Stwierdziliśmy, że promocja na gruponie to idealna okazja by spotkać się paczką na pizzy zanim jeszcze zaczniemy nowy semestr :) Uznałam, że dieta nie jest powodem do rezygnacji ze spotkania i po prostu nie jadłam dziś obiadu tylko śniadanie, przekąskę I i przekąskę II. Kolację sobie dziś podaruję, a jutro czeka mnie dodatkowa seria ćwiczeń. Na dzień dzisiejszy wygląda to tak: 1 x Zumba, 3 x trening z Ewą. Od przyszłego tygodnia w czwartki chcę dodać jeszcze Step/BPU w ramach karnetu do studia fitness. Czyli 5 dni ćwiczeń. Wtorek i niedziela wolne :) Zobaczymy jak długo tak pociągnę, gdy zacznie się semestr.

________________________________________
Kilka dni temu dostałam odpowiedź od administratorki strony Polskie Szafy. Bardzo mnie zaskoczyła bo pisałam do nich... w listopadzie. Zdziwiłam się wtedy, że nie chcieli mnie dodać do listy. Nie zależy mi, ale osoba, która mi wtedy odpisała, że nie przeważają u mnie tematy szafiarskie była bardzo niemiła. Tym razem dowiedziałam się, że "przeważać tzn że musi być ich więcej niż tych nieszafiarskich. przeczytaj regulamin". Nie rozumiem po co w ogóle ktoś mi odpisuje po takim czasie. Zapomniałam już, że taka strona w ogóle istnieje. I nie zniżyłam się do odpowiedzi na "przeczytaj regulamin". Czy ja tłumię w sobie agresję? No na prawdę powiedzcie. Czy tylko mnie wkurza takie zachowanie osób, które wiedzą, że są anonimowe więc mogą pisać co chcą, pouczać i decydować kto jest wyjątkowo dobry by należeć do ich strony? :P 
_______________________________________
Nadrabiam zaległości serialowe. Ostatnio głównie polskie. Niestety pierwszy odcinek nowego sezonu "Przepisu na życie" bardzo mnie zawiódł. Mogli wymyślić inny motyw by znów móc wprowadzić Elkę do życia Anki i Jerzego. Coś mniej cliché od utraty pamięci.
Wróciłam też do "Prawa Agaty" i nadrabiam dopiero drugi sezon zachwycając sie stylizacjami głównej bohaterki. Chyba muszę sobie znaleźć bardzo dochodową pracę bo też chcę się tak ubierać do biura :)

środa, 20 lutego 2013

Stylizacja 59 - Fiolet

Po Walentynkach postanowiliśmy z K częściej urządzać sobie randki :) Coś sie ostatnio między nami zmieniło. Sama nie wiem, ale mamy ochotę spędzać ze sobą cały czas, a ja wręcz tryskam energią :) Czyżby dieta tak na mnie działała? :)

Spódnicę wylicytowałam za 5zł na Allegro i muszę szybko ją "wynosić" bo jest dosyć gruba. Pogoda na oknem jest jaka jest więc myślę, że jeszcze kilka razy uda mi się ją założyć do zimowych kreacji :) Makijaż to moje kolejne podejście do smokey eyes. Idzie mi co raz lepiej, nie bijcie :P







Koszula - Madonna (Allegro ok 15zł)
Spódnica - nn (Allegro ok 15zł)
Botki - renee.pl (ok 80zł)
Torba - nn (ok 60zł)
Pierścionek - nn (Allegro ok 6zł)

Zestaw cały skompletowany przez internet :):)
____________________________

Tak jakoś czas szybko leci. Niektórzy jeszcze maja sesję, inni wrócili do na uczelnię, a ja odpoczywam przed pełnym wyzwań letnim semestrem. Wczoraj wrzucili nam nowy plan. Znów zajęcia do 19. Na prawdę nie rozumiem dlaczego nie potrafią bardziej sensownie nam zapełnić godzin nie zostawiając okienek po kilka godzin. To nie są studia zaoczne żeby mieć zajęcia od rana do wieczora. Jak mamy efektywnie pracować skoro wracamy do domu dopiero na kolację?

poniedziałek, 18 lutego 2013

Little Black Dress. Winter Edition

Wszyscy już myślami wybiegają w przyszłość z nadzieją na wiosenne ciepłe dni, a tu (niestety) jeszcze ponad miesiąc zimy nas czeka. Przynajmniej tej kalendarzowej :)
Zapraszam więc do wzięcia udziału w akcji blogowej Little Black Dress w wersji zimowej :) Pokażcie jak nosicie "małą czarną" gdy na dworze śnieg i mróz :)
A teraz mój pomysł na Małą Czarną w wersji zimowej :) Trzeba było do sukienki dobrać ciepłe legginsy i kozaki. Wyszła więc taka stylizacja na kolację Walentynkową :)
W roli głównej moja nowa bordowa torebka, która już stała się ulubioną. Wygodnie się ją nosi choć trzeba w ręce, jest sztywna, łatwo w niej wszystko znaleźć i ma prosty krój czyli to co mi najbardziej pasuje. Nie wiem tylko dlaczego mówi się na nie shopper bag bo w czasie zakupów torba w ręce według mnie przeszkadza :P
  Nie przejmuję się rozmiarem. Skoro to randka to wolno mi założyć mini :):)





Sukienka - nn
Kurtka - F&F
Szalik - loompex.pl
Torba - nn
Kozaki - Deichmann
Pierścionek - allegro.pl
Pasek - Stradivarius
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...