wtorek, 1 października 2013

Nigdy nie kupuję w :

Przeglądając ostatnio blogi i wszelkiego rodzaju jesienne wish listy zauważyłam, że powtarza się na nich wiele marek. Wiele marek... których ja w ogóle nie biorę pod uwagę xD Może jestem jakaś dziwna. Może nie lubię mieć tego co wszyscy. Nie wiem. Po prostu są sklepy, do których już przestałam wchodzić choć są najbardziej popularne. A może właśnie dlatego? ;)
1 H&M
Może jestem jakimś dziwakiem, ale w tym sklepie nic mi się nie podoba. Zrobiłam tam zakupy raz (!) i była to apaszka za 29zł :) Wszystkie ubrania jakie mam tej marki pochodzą z internetu lub od mojej cioci z Niemiec :)
2 ZARA
No to już w ogóle porażka. Ceny z kosmosu. Mam jeden sweterek kupiony na allegro i zmechacił się po trzech wyjściach.
3 Bershka
Nie wiem dlaczego wciąż tam wchodzę podczas zakupów w centrum handlowym. Nigdy tam niczego nie kupiłam.
4 Stradivarius
Tam stać mnie tylko na biżuterię po przecenie :)
5 Pull&Bear
Fajne rzeczy, ale nigdy się nie pokusiłam na zakup :) Za drogo.
6 Cubus
Zawsze tam wchodzę i wychodzę bez niczego :)
7 KappAhl
Podobno mają fajny dział z bielizną. Ja kupiłam tam tylko jegginsy bo jakimś cudem mam ich kartę klubowicza i dostałam 50% zniżki :)

8 Tally Weijl
Niby czasem mają fajne przeceny, ale bluzki to same szmatki, a spodnie mają dla anorektyczek :P
9 River Island
Weszłam tam ostatnio raz z ciekawości. Nawet na wyprzedaży nic nie było warte swojej ceny ;)
10 Camaieu
Najnudniejszy sklep na świecie :) Swego czasu kupowałam tam dżinsy bo mają duży wybór w moim rozmiarze, ale teraz już łatwiej jest mi znaleźć coś na siebie chociażby w Sinsay czy C&A więc Camaieu omijam szerokim łukiem.

Macie też takie sklepy, do których nie wchodzicie choć są popularne? A może nie kupujecie tam właśnie dlatego, że wszyscy tam chodzą? :)

10 komentarzy:

  1. nie mam bershki, pull&bear, tally weijl, river island ani zary niedaleko i nigdy w tych sklepach nie byłam nawet. ale przeglądam ich strony internetowe i najbardziej lubię pull&bear :) z bershki mam szorty i też je lubię :). camaieu ma tanie rzeczy i tam podobały mi się kiedys botki, ale nie było mojego rozmiaru xD, a do stradiego to wchodze zawsze jak tylko wyjdę z parkingu :) kupiłam tam kilka rzeczy ale wiele ubrań nie jest wartych swojej ceny. także moje kozaki które są na jesień polską a na zimą hiszpańską. w cubusie lubię piżamy :) a w H&M często znajduję coś dla siebie :)
    ja za to bardzo rzadko wchodzę do C&A i Kappahla. mam ich kartę ale od kiedy nie kupuję tam nic nie przychodzą do mnie zniżki już a kiedyś potrafiłam się z mamą obkupić tam. omijam Odij, solar i takie tam ubraniowe rzeczy gdzie jest drogo i jak dla starych bab xD. czesto omijam młodzieżówki jak house czy cropp, a szkoda bo wypatrzyłam czapkę i niestety jak poszłam to już jej nie było xD mam nadzieję ze jeszcze gdzieś ją złapię. a często odwiedzam też new yorkera :). oczywiście wszelkie sklepy bieliźniane omijam szerokim łukiem bo nie mają na mnie staników ;) HD też omijam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to Solar i tego typu sklepy to nawet ich pod uwagę nie brałam ;) A do Croppa czy Housa wchodzę z sentymentu jakoś choc ostatnio kupuję tam tylko dodatki typu pięciokrotnie przeceniony pasek ;) Najbardziej to nie rozumiem fenomenu H&M

      Usuń
    2. jest na topie i taniej niż w innych sklepach :D

      Usuń
    3. To że jest na topie to wiem ( nie rozumiem) ale taniej raczej nie jest ;)

      Usuń
  2. Ja w H&M dwa razy kupiłam spodnie.Czarne strasznie śmierdziały octem ... drugie okazały się niedopasowane :/ A w golfie zbiegły się rękawy. Nie potrafię tam nic wyszukać. Dlatego wchodzę raz na ruski rok chociaż i tak tam już nic nie kupuję.
    Zara ? Nigdy nawet tam nie weszłam.
    Bershka weszłam dwa razy i nic nie kupiłam ... .
    Stradivarius nigdy nie weszłam.
    Pull&Bear jak wyżej
    Cubus zajrzałam bez efektu końcowego.
    Kappahl kupuję bieliznę :D Właśnie przyglądam się zdjęciu z twoimi jegginsami i zastanawiam sie czy te moje nowe to nie te same :P
    Tally Weijl kupiłam kiedyś golf szybko sie zmechacił nie przepadam.
    Rivers Island nic nie kupiłam tam.
    Camaieu mam kilka rzeczy ale ... chyba juz ponad rok tam nic nie kupiłam ... nie powala.
    Ostatnio sama wolę ostatnio Sinsay, Diverse .... :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widze u ciebie podobnie :) Też się zastanawiałam czy te jegginsy to nie te same :) Ja je kupiłam za 40zł hehe bo na metce było 80zł :) ach ta karta klubowicza :) są bardzo fajne, nie zjeżdżają, zachawują się jak normalne dżinsy :)

      Usuń
    2. No moje tez za tyle były i też kupiłam ze zniżką :P

      Usuń
  3. Ja do wymienionych raczej chodzę, za to praktycznie nie bywam w croppie, house'ie, tally weijl, reporterze, promod, c&a, no i w tych drogich, typu monnari czy solar.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja lubię Zarę, mam stamtąd parę sukienek i szalenie mi się podobają ;) Bershkę lubię, tak jak i River Island-chociaż kupuję ich ciuchy tylko przez Asosa, lepszy wybór i ceny.A H&M, to jak dla mnie ubrania słabe jakościowo :(

    OdpowiedzUsuń
  5. ja nie mam nic z wymienionych sklepów, choć byłam raz w cubusie i camaieu. ostatnio swoje zakupy robie w lidlu, biedronce, czasami C&A :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...