wtorek, 24 września 2013

Stylizacja 122 - deszczowa piosenka :)

Ostatni raz kalosze nosiłam jako kilkuletnia dziewczynka :) Dwa lata temu chciałam sobie jakieś kupić, ale moje szerokie łydki nie mieszczą się w buty na wsuwanie, a tym bardziej zrobione z gumy :) Tym razem jednak pozytywnie się zaskoczyłam. Kupiłam czarne kalosze w Biedronce :) Zaryzykowałam, najwyżej wyjdę w nich tylko kilka razy, ale co tam. Po pamiętnym deszczowym maju, gdy codziennie miałam przemoczone skarpetki (a październik zapowiada się podobnie) stwierdziłam, że 43zł to nie majątek :) Pewnie teraz co druga osoba na ulicy będzie w takich chodziła, ale trudno :) Ważne, że sucho :)



Kurtka - F&F
Spodnie - C&A
Torba - allegro.pl
Szal - nn
Kalosze - Biedronka
Deszczowo - MODNAPOLKA.pl

6 komentarzy:

  1. ja kupiłam kalosze a chodzi w nich moja mama.
    za to ja mam chude nogi i na mnie wszystkie kozaki i kalosze są za szerokie :D mogę spokojnie jeszcze wsadzic tam 2 ręce

    OdpowiedzUsuń
  2. podoba mi się twoja stylizacja ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajne te kalosze :D hihi :D Przez nie chodzi mi po głowie piosenka z przedszkola o kaloszach :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mam problem bardzo wąskich łydek :( większośc takich wysokich butów jest mega szeroka na mnie :( pozdrawiam http://silesianfashionfreak.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. ja mam z Lidla, ale nie lubię kaloszy, dziwnie się w nich chodzi, albo ja nie potrafię ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mądry wybór. Ja kupiłam w decathlonie i męczę się 10 minut ze ściąganiem.:( ....
    Czy Twoje też cieżko schodzą?

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...