środa, 4 września 2013

Dieta 3D Chili - wyniki i moje przemyślenia po trzecim miesiącu

1 września zakończyłam trzecie już moje podejście do Diety 3D Chili ;) Pierwsze dwa miesiące to był styczeń i luty. Potem długa przerwa, która się opłacała bo znów jadłam ze smakiem potrawy zaproponowane przez twórców diety. Przekonałam się, że nie trzeba wcale dodawać wszystkich tych przypraw by chudnąć. Ich magiczne działanie jest zdecydowanie podkoloryzowane w opisie diety by zachęcić do zakupu jadłospisu. Może i ostre przyprawy przyspieszają metabolizm ale nie na tyle by był to wyznacznik odchudzania. Na pewno jednak przyprawy sprawiają, że dieta jest bardziej zróżnicowana i smaczniejsza. Ale jeśli ktoś nie lubi konkretnej przyprawy to spokojnie może ją sobie odpuścić. Ja tak miałam z kardamonem chociażby. I imbirem, ziołami prowansalskimi i kilkoma innymi przyprawami. A mimo to spadek wagi po pierwszym tygodniu wyniósł 2,2kg czyli porównywalnie z pierwszym tygodniem w styczniu. Spodziewałam się, że później nie pójdzie już tak szybko i od około 10 dnia nastąpi powolna stabilizacja. Liczyłam na dalszy spadek ok 1kg tygodniowo wiedząc, że największą walkę będę musiała stoczyć tak na prawdę po zakończeniu ścisłej diety 3D Chili. Ten okres zaczął się w przedwczoraj :)
Pomidory z ziołami na przekąskę. Dodałam mniej ziół prowansalskich, których nie lubię, a za to doprawiłam świeżym szczypiorkiem.

Jogurt zimowy z musli. Zamiast całej mieszanki korzennej zalecanej w jadłospisie dałam tylko cynamon, który jeszcze jako tako toleruję.

Nie lubię chińskiej mrożonki. Dlatego kurczaka podsmażyłam tak jak w przepisie, ale podałam go ze zwykłą mrożoną włoszczyzną.
Reasumując w ciągu tego miesiąca schudłam dokładnie 3,7 kg co daje 12,7 kg od początku roku. Do końca roku zostało mi 4,3 kg do zrzucenia zgodnie z planem założonym w styczniu. Kalkulator BMI zaś podaje, iż zostało mi 1,9 kg by pozbyć się nadwagi i osiągnąć najwyższą możliwą granicę czyli wskaźnik 24. Warto dodać, iż zaczynałam ze wskaźnikiem 29 :)
Zmieniam ćwiczenia by wyszczuplić bardziej uda bo nadal czuję się okropnie gruba :(
Na tym zdjęciu widać jak wiele jeszcze pracy przede mną :(

27 komentarzy:

  1. O mi by podpasowała ta dieta, bo lubię ostre jedzenie:).
    Świetne wyniki, takie stabilne i powolne tracenie wagi jest najzdrowsze i najbardziej efektywne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego się trzymam :) Choć denerwuje mnie, że to tyle trwa.

      Usuń
  2. zjadłabym wszystko z tego co widzę, ale cynamonu nienawidzę.
    jednak czy ostre przyprawy nie działają źle na cerę? zawsze mi mówiono że ostre rzeczy powodują pryszcze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak samo mówią o czekoladzie :P Ja nigdy w to nie wierzyłam. Poza tym ja ograniczam przyprawy. Dobre są do smaku więc wybieram tylko te, które mi pasują. Po co sobie jeszcze dietę obrzydzać imbirem?:)

      Usuń
    2. imbiru to i ja nie lubię, ale za to uwielbiam paprykę słodką xD. rzadko kiedy jem słodycze, bo nie lubię słodkiego

      Usuń
    3. Ja słodkie uwielbiam :) Przez 3 tygodnie nie tknęłam nic ze słodyczy i było mi dobrze póki waga spadała ;) Ale ten ostatni tydzień to masakra. Wsunęłabym wszystko co słodkie :)

      Usuń
    4. ja jestem z tych co to wsunęliby hamburgery, hotdogi, pizze i inne kebaby xD. wszystko co mięsne jest piękne <3

      Usuń
    5. Imbir niedobry, ale warto jeść, bo podkręca metabolizm :) A co do cery - jestem na tej diecie drugi raz i nie zauważyłam pogorszenia cery, wręcz przeciwnie, ale nie dodaję aż tak wiele ostrych przypraw. Jeśli chodzi o czekoladę - w moim przypadku to akurat prawda, że po niej wyskakują pryszcze :P

      Usuń
  3. Imbir kocham, ja nawet herbaty bez niego nie wypiję.Można się śmiać,ale jak jadę np na weekend to zabieram ze sobą korzeń. Korzeń, bo suszony też mi nie smakuje, jakiś tak dziwny, ale świeży-do herbatki, i miód do tego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam korzeń, ale zawsze szłam na łatwiznę i używałam ten z paczki. Aż mi się tamten zepsuł :P

      Usuń
    2. to spróbuj świeżego, zupełnie inny smak ;)

      Usuń
  4. Widać już że dużo schudłaś :) 3mam kciuki ;) ja nie stosuję żadnej diety tylko trzymam się zasady "jedz co chcesz wyglądaj jak chcesz" :) Pomaga mi w tym specjalna aplikacja która wylicza mi dokładnie ile mogę jeszcze zjeść poszczególnych składników (cukry, białka, tłuszcze itd) danego dnia :) Do tego jestem w ciągłym ruchu ;) I tak nie musze rezygnować np z pizzy i innych fast foodów :) pozdrawiam serdecznie silesianfashionfreak.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię dietę 3D Chili bo wszystko mam podane. Jeśli czegoś nie lubię to zamieniam. Zawsze na kilka dni do przodu czytam jadłospis i robię zakupy. Nie muszę tracić czasu na liczenie kalorii czy zastanawianie sie ile jeszcze węglowodanów mogę zjeść. Szybko bym się zniechęciła :P

      Usuń
  5. jak ja Ci dam czuję sie gruba to zaraz w łepetyne zarobisz! :P zmiana juz jest fenomenalna i ja serdecznie Ci gratuluję! :) widac golym okiem jak dużo zrzuciłas i wiadomo, że kosztowało Cię to trochę pracy. Trzymam kciuki za Twoją dalszą pracę i drogę! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ładnie schudłaś ;)
    Gratuluję! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratuluję efekty rewelacyjne możesz być z siebie dumna :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj widać widać efekty :) Tylko mam wrażenie że ty w nie wierzysz:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No bo mam wrażenie, że to tylko efekt czarnych spodni :P Ja sie na prawde nie czuje na te 12kg mniej. Nagle okazuje sie ze jeszcze drugie tyle muszę schudnąć a na to nie mam siły :(

      Usuń
  9. Gratuluję! Widać efekt :) najważniejsze żebyś również po zakończeniu procesu tracenia wagi ją utrzymała (a to wbrew pozorom jest najtrudniejsze do zrobienia). Trzymam kciuki!

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, tak jak pisałam - teraz czeka mnie najcięższa walka :)

      Usuń
  10. No coś Ty! Wspaniała różnica! Gratuluję.

    OdpowiedzUsuń
  11. Hejo! tak sobie czytam i czytam co piszecie i się zastanawiam, jak ta dietka zadziała na kobietę, która urodziła dzidziusia a przytyła dobre 15 kg! Więc jest tzw. "oponka rowerowa" i boję się że 3D Chili nie poradzi sobie z takim nawałem tłuszczyku zbitego w oponkę + biodra! :((
    Na bank działa na kogoś, kto coś tam ma do zrzucenia tu i ówdzie ale czy jest jakaś dziewczyna po urodzeniu co wzięłą się za nią i ma efekty?
    iva

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mogę niczego zagwarantować, ale ja też nie byłam (nie jestem) osobą, która ma co nie co do zrzucenia. Moja nadwaga w momencie rozpoczęcia diety wynosiła ponad 14 kg! A chciałabym zrzucić miniumum 20kg by osiągnąć wagę optymalną. Jak widać biodra (i uda) też mam nie do zdarcia i sama dieta na to nie pomaga jakoś super. Chudnie sie ogólnie, z całego ciała. Dlatego (jak zaznaczają autorzy wszystkich diet) należy wprowadzać ćwiczenia :) Polecam najpierw takie ogólne areobowe (lub chociażby Zumbę) a potem ukierunkowane na te partie ciała, które chcemy "spalić" :)

      Usuń
  12. Widać zmianę, no i cieszę się, że masz zdrowe podejście do odchudzania :)

    OdpowiedzUsuń
  13. pierwszy raz porządnie przejrzałam twojego bloga i naprawdę mnie tą dietą zainteresowałaś! w ogóle, jak widzę efekty, jakie udało Ci się osiągnąć na samej diecie, aż nie mogę wyjść z podziwu! muszę poczytać o niej coś więcej. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Efekty super ! Mi udało się schudnąć ponad 5 kilo w jedynie 2 tygodnie na diecie Allevo! Posiłki allevo sa smaczne i bardzo proste i szybkie w przygotowaniu, Zupy są smaczne, koktajle smakują jak z prawdziwych owoców- bardzo pożywne i sycąca a przy tym niskokaloryczne ! efekt super i to bez jojo :) Polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ha - to żadne oszustwo, kolorowanie diety. Temat przypraw jest znany od setek lat już chińczykom. Właściwie to każdy produkt, nawet woda, oczywiście przyprawy mają swoja termiczną własciwość. Wszelkie przyprawy mają mocno rozgrzewającedziałanie. Tak samo wszystko co surowe. Wszystko co zielone przyporządkowane jest wiosnie, wiosną oczyszczamy się po zimie bo tak działa natura. Ktoś sprytnie wykorzystał wiedzę i wrzucił w interes. Brawo. Fajnie, że się firma asekuruje sugerując przerwę w diecie - bo nadmiarną ilością przypraw też można sobie zaszkodzić. Fajnie przeszłaś metamorfozę. Zachęcam do poszerzenia wiedzy wg kuchni 3 przemian. Tam wiele się wyjaśnia.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...