wtorek, 27 sierpnia 2013

W spódnicy czuję się szczupła :)

Wśród moich znajomych jestem chyba jedyną osobą, która tak często nosi spódnice ;) A już na pewno na uczelni. Nie ma jak studiować na AWFie i być jedną z niewielu osób, które w ogóle interesują się modą ;)
Moja przyjaciółka Jola na przykład ma taki wstręt do spódnic i sukienek, że nawet na wesele poszła w spodniach :P Na szczęście mama wybłagała ją by na Studniówkę poszła w sukience xD Ja sama uprzedzałam Jolę, że na moje wesele musi się postarać i ubrać kieckę. Może być ta ze Studniówki. Nie będę jej narażać na koszty ;) Ech w jakim to ja się towarzystwie obracam xD
Wracając do spódnic, zawsze miałam tak, że od czasu do czasu lubiłam jakąś ubrać i to wcale nie na jakąś uroczystość, ale zwyczajnie do szkoły. Latem uwielbiam przewiewne sukienki. Wtedy wręcz w spodniach w ogóle nie chodzę :) Jednak za tym kryje się też coś więcej. Jeśli jesteście tu dłużej to dobrze wiecie, że mam ogromne kompleksy. Szczególnie nienawidzę moich grubych ud, które odziedziczyłam po mamusi i które mimo, że zrzuciłam kilkanaście kilogramów nadal pozostały praktycznie w formie niezmienionej :P 
Dlatego rozkloszowana spódnica jest dla mnie idealnym rozwiązaniem. Jestem w pasie o wiele węższa niż w biodrach więc taki krój jest dla mnie bardzo korzystny. Nic mi nie odstaje, boczki nie wypływają bokiem, a i biodra nagle magicznie znikają xD
Tak właśnie, w spódnicy czuję się szczupła :)






Spódnica przed kolano? Tylko zimą i tylko z kryjącymi rajstopami :)





Zapewne większość spódnic, które noszę jest zupełnie niemodna bo teraz wszystkie kończą się dużo przed kolanem, ale mam to gdzieś ;) Czuję się dobrze w długości do kolan i to jest najważniejsze :)

15 komentarzy:

  1. No i masz rację w spódnicach wyglądasz szczuplej, ale wiesz taka spódnica która odsłania kolano ci nie zaszkodzi, bo nie zmuszam by były to mini co to to nie ;) Bo w tej szarej sukience zdjęcie 1 to super wyglądasz :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko trafić na tę długość, wierz mi. Mam wszystko pomierzone ile może mieć najmniej sukienka/spódnica jak zamawiam przez internet. Jak ci mówiłam - ta szara z pierwszego zdjęcia to moje minimum ;) Wiesz czemu

      Usuń
    2. I bierz te minium :) W takiej ci idealnie :) Wierz mi:)

      Usuń
  2. Dopiero, jak to napisałaś, to zdałam sobie sprawę, że faktycznie wyjątkowo często goszczą u Ciebie spódnice:). Ale to dobrze:), w końcu to ten element garderoby, którego nie zabiorą nam panowie:).

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetnie wyglądasz w spódnicach :) noś dalej :) pozdrawiam i zapraszam do mnie http://silesianfashionfreak.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. widzę, że idealnie potrafisz ukryc mankamenty figury i zarazem pokazac atuty :) super! :) podziwiam każdy zestaw a najbardziej podoba mi się bezowa spódnica z koszulą w kropki bodajże...cudo! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. wiadomo :D
    moja sąsiadka ma tak wielki tyłek a nosi tylko spodnie białe i powiększa się to 4 razy bardziej.

    OdpowiedzUsuń
  6. Kobito ale Ty jesteś szczupła....!!!! nie jesteś ani gruba, ani taki szczypior wychudzony jak ja. Po prostu piękna szczupła kobieta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha nie, nie jestem. Ale dzięki, znaczy że spódnice działają :D

      Usuń
  7. Ja również nie noszę spódnic więc rozumiem Twoją koleżankę :) Ewentualnie zimą do grubych rajstop. Niestety u mnie odpada długość do kolan i za kolana. A na króciutkie jednak brakuje odwagi ..

    Pozdrawiam i zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  8. Hej, wpierw zobaczyłam ten wpis, a potem jeszcze przeczytałam, że lubisz pisać książki i jeść czekoladę i wiedziałam, że muszę umieścić tu swój koment :) Zgodzę się, że nie wszystkie stylizacje są modne, ale na 5 zdjęciu wyglądasz naprawdę fajnie (tak samo jak na 1 i na tym, na którym siedzisz). Wydaje mi się, że szukasz swojego stylu, ale jestem pewna, że wkrótce go odnajdziesz :)

    Pozdrawiam,
    Meg

    www.megulencja.blogspot.be

    OdpowiedzUsuń
  9. spódnice to jest to, choć nie wiem czemu boisz się
    krótszych :) mam nadzieję, ze kompleksy ci kiedyś miną bo ja przez lata nie lubiłam swoich nóg i chowałam je ale na szczęście już mi to minęło :)

    OdpowiedzUsuń
  10. wyglądasz świetnie w spódnicach! fajny blog, obserwujemy?? daj znać!
    <3<3
    www.high-heeled-view.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam spódnice i sukienki. Mam ich pełno w szafie, i żałuję,że nie mam tylu okazji by je nosić non stop :(

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...