środa, 19 czerwca 2013

To już dwa lata...

I znów niepostrzeżenie minął 18 czerwca. Jakie to dziwne, że tak czas szybko leci i to już dwa lata mijają od wakacji mojego życia. Ten dylemat, co tu spakować, gdy nie będzie cię w domu ponad dwa miesiące i pełna stresów podróż z opóźnieniami, koczowaniem na lotnisku i pięciogwiazdkowy hotel.
Potem było już tylko ciekawiej. Pierwsze wrażenie po zobaczeniu domku, w którym spędzę całe wakacje było nie za ciekawe. Przez pierwszy tydzień czułam się na obozie okropnie. Z tamtego okresu najlepiej wspominam Moriah, jedyną Amerykankę, która w ogóle chciała się zaprzyjaźnić. No i oczywiście dziewczyny z kuchni i nasze szalone pomysły. Pod koniec już nikt się nie przejmował zachowaniem powagi. Były dzikie tańce i wygłupy, a co robiłyśmy z foliowymi fartuchami, które strasznie nam przeszkadzały w pracy to już wolę nie mówić :)
Fajnie, że nadal mam kontakt z dziewczynami. Chociażby fejsbukowy :)
Moja koleżanka namawiała mnie byśmy w tym roku znów jechały do USA. Może byłoby nawet i fajniej. Przynajmniej miałabym kogoś znajomego ze sobą. No i popełniłabym mniej błędów wiedząc już co i jak z transportem, noclegiem i wyżywieniem. Choć mam tę świadomość, że te kilka dni spędzone na zwiedzaniu nie jest warte dwóch miesięcy ciężkiej pracy, do której mnie nie rwie za bardzo :) Wiem co by mnie czekało więc podchodzę do tego z większym dystansem.
No cóż, pozostaje mi zbierać pieniądze by może na emeryturze zabrać męża do Nowego Jorku na wycieczkę :)









Na pewno z całego pobytu najlepiej zapamiętam Nowy Jork, za którym tęsknię choć miasto to może przytłaczać i onieśmielać. Pewnym sentymentem zawsze też będę darzyła Boston, który zainspirował mnie do napisania książki (druga część się pisze xD). Myślę, że to były wakacje, które zapamiętam na całe życie. Zwłaszcza, że te przykre momenty znikają z pamięci i chce się wspominać tylko te dobre :)
Niedawno znów odezwała się do mnie Moriah. Kto wie? Może kiedyś odwiedzę ją w Maine? :)

P.S. Podobno zmiany są zawsze na dobre. Jak wiecie od lipca nie będzie można już obserwować blogów. Zamiast tego polecam dodanie mnie do kręgów poprzez Google+ :)

8 komentarzy:

  1. jak to nie będzie można obserwować blogów?!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak słyszałam. Od 1 lipca podobno tylko przez google+ i dodanie do kręgów. drugi fejsbuk sie robi :P

      Usuń
    2. nie podoba mi się ta sytuacja, z resztą TY I TAK MNIE NIE ODWIEDZASZ WIEC JAKA TO RÓŻNICA?! *ucieka z płaczem*

      Usuń
    3. Wybacz. Nikogo ostatnio nie odwiedzam :(
      Dziś nadrabiam ^^
      Choć oficjalnie własnie pisze pracę magisterską
      P.S. Dlaczego znowu twoje nowe posty mi sie nie wyświetlają? :(

      Usuń
    4. musisz mnie skasować i zaobserwować od nowa. może to pomoże.

      Usuń
    5. No mi sie wszyscy skasowali. I dodawałam każdy blog ręcznie. I nic

      Usuń
  2. Wspaniale mieć takie wakacje, które potem wspomina się przez całe życie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja obserwuje przez bloglovin i teraz dodałam google+ ;-)
    Moim marzeniem jest pojechać zwiedzić USA, moze kiedyś się spełni na emeryturze haha ;-)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...