wtorek, 28 maja 2013

Trening etap II - podsumowanie

Ostatnio trochę się uzewnętrzniłam. Przyznałam, że mam doła. I poczułam się skrytykowana. Szukałam pocieszenia i konstruktywnych rad, a usłyszałam tylko, że jestem nienormalna skoro mam zły humor, gdy waga idzie mi w górę. To będzie więc ostatni post o odchudzaniu póki co.

Minęły kolejne 4 tygodnie mojego treningu. Drugi etap zaczęłam 29 kwietnia a skończyłam 26 maja.
Zrzucone kilogramy : 2,2kg
Pozostało do zrzucenia : ok 8,5kg

W sumie ćwiczyłam 10 godzin. Myślałam, że będzie lepiej, ale ćwiczenia w domu mi się zbrzydły. Zaczęliśmy remont w mieszkaniu więc K nie ma czasu jeździć ze mną na rowerze. Umówienie się z Lilianną na rolki też wyszło kiepsko. Ciężko znaleźć wspólny termin i trafić na słoneczny dzień.
Na szczęście już ruszyły darmowe zajęcia fitness w Parku Śląskim :) Dzięki temu zaliczam jedną z dawek ruchu poza domem :):) Na pierwszy ogień poszły zajęcia dance i okazało się, że wcale nie jest tak łatwo zapamiętać krótki układ. Choć koleżanka, z którą pojechałam przyznała, że widać, że chodzę na fitness bo o wiele szybciej zapamiętywałam nowy fragment choreografii. Miło to było usłyszeć :) Zwłaszcza, że na wadze też powoli zaczyna się coś dziać :)







Plany na następny miesiąc? Na pewno muszę wrócić do ćwiczenia na stepie w domu. Za mało się ruszam, a to będzie fajne oderwanie się od nauki. W końcu zaczął się gorący okres na studiach i po kilka zaliczeń w tygodniu :/
Jak zwykle celem jest jak najbardziej zbliżyć się do 3kg :) Może kiedyś mi się w końcu uda :)
Następnej relacji spodziewajcie się po 23 czerwca :)

10 komentarzy:

  1. Trzymam mocno kciuki żeby efekty odchudzania były dla ciebie zadowalające i żebyś osiągnęła wymarzoną wagę i nie przejmuj się tym że to idzie powoli bo szkoda na to twoich nerwów.
    Grunt to się nie poddawać :)
    A i fajnie masz, że są takie darmowe fitness.

    OdpowiedzUsuń
  2. lepiej powoli chudnąć niz za szybko tracić na wadze i ponownie przybierać.
    trzymam kciuki za ciebie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bez koszuli byłoby lepiej ;) A tak fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miało być wygodnie a nie pięknie :D

      Usuń
  4. jakby coś to mogę poprawić nagłówek :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo chętnie :) Teraz to juz ostateczna wersja nazwy itp :)

      Usuń
  5. Ciekawa jestem tych zmian i skąd taka nazwa bloga :) A taką zumbę chętnie bym spróbowała ale nie wiem co z tego by wyszło ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nazwa miała być dopiero jak zmienię nazwisko ale wydała mi sie chwytliwa :) A ja swoją przygodę z Zumbą zaczęłam właśnie od darmowych zajęć. Pewnie inaczej bym sie nie odważyła :)

      Usuń
  6. Życzę wytrwałości i powodzenia :D

    OdpowiedzUsuń

  7. Tak to z tym odchudzaniem bywa, raz w górę, raz w dół. Ale w końcu to normalne, więc nie ma czym się przejmować;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...