sobota, 27 kwietnia 2013

Pamiątki z podróży

Zbliża się długi weekend majowy, który dla mnie zamienił się w cały tydzień wolny. A potem to już tylko rzut kamieniem do wakacji :) Rozmarzyłam się o cudownych podróżach i ciepłych krajach. Niestety w tym roku nie mamy funduszy na wakacje więc pozostaje nam tylko krótki wypad majówkowy.

Robiąc porządki uświadomiłam sobie, że z każdej podróży przywożę torebkę albo kolczyki :) No cóż, zawsze bardziej niż do straganów z pamiątkami ciągnie mnie do sklepów z ciuchami :) Lubię praktyczne pamiątki. Postanowiłam zrobić małe podsumowanie i... okazało się, że to się ciągnie za mną już od kilku lat (a konkretnie drugiej klasy liceum). Będąc na wycieczce szkolnej w Zakopanem kupiłam bluzę, która wydawała mi się wtedy urocza. No cóż, zafascynowanie fioletem (i bluzami) już mi przeszło. Teraz mama używa ją, gdy grabi ogródek na przykład :)

W tym samym pamiętnym roku 2008 pojechałam też do Berlina gdzie... w oko wpadła mi żółta bluzka. To był ten okres manii na twarze na koszulkach jeśli pamiętacie :) Trochę w niej pochodziłam, potem sprzedałam. Już nigdy później nie sprzedałam swojej pamiątki :) Choćbym i jej nie nosiła :)
Rok później była torebka kupiona w Stuttgarcie :) K dał za nią 50 euro co wtedy dawało jakieś 250zł :) Moja pierwsza pamiątkowa torebka. Robiła furorę wśród koleżanek z klasy :) Teraz nawet na fitness jej nie używam bo jest za mała :(
Rok 2010 to moje pierwsze kolczyki. Kupione w Karpaczu :)
Rok później kolejne kupione w Nowym Jorku w odpowiedniku naszych sklepów "Wszystko po 1zł" :) Nakupiłam tam biżuterii za 10$ :)
Oprócz tego odwiedziłam wiele sklepów na Mahnattanie ale bardziej w celach... turystycznych :) Najbardziej zaskoczył mnie Victoria's Secret. Myślę, że jest zupełnie inny niż każda z nas sobie wyobraża. Moim ulubionym stał się Forever 21 i bardzo żałuję, że nie ma tej sieci w Polsce. Według mnie jest o wiele lepszy od H&M gdzie nigdy nie umiem nic znaleźć.

I na koniec jedna z moich ulubionych torebek. Bardzo długo się nad nią zastanawiałam. Bałam się, że nie zmieści mi się już nic do walizki. Miałam przecież z pięć dodatkowych t-shirtów, które kupiłam już wcześniej :) Na szczęście jednak się zdecydowałam :)




W zeszłym roku natomiast pod wpływem chwili kupiłam turkusową torebkę za całe 10 euro i teraz tylko leży w szafie bo do niczego nie pasuje :)
Oprócz tego na wycieczce w Nowym Sączu kupiłam jeden z ulubionych t-shirtów i sandały, a w Zakopanem strój kąpielowy.


Uwielbiam takie pamiątki. Oczywiście mam ich dużo więcej. Niektóre są jedyne w swoim rodzaju. O innych tylko ja wiem gdzie były kupione, ale to nie ma znaczenia. Ważne, że mam jakiś taki sentyment do tych rzeczy bo kojarzą mi się z fajnie spędzonym czasem i niezapomnianymi podróżami.
A wy macie też takie nietypowe pamiątki? :)

6 komentarzy:

  1. Ja raczej z podróży nie przywożę ubrań czy torebek. Owszem, jak mam same letnie rzeczy to dokupię coś ciepłego, gdy sytuacja tego wymaga,ale to tyle ;) W ogóle nie lubię takich tradycyjnych pamiątek, dziwna jestem,ale ja zbieram bilety z koncertów, paragony, bilety autobusowe itp z miejsc gdzie byłam. Mam specjalny wielki zeszyt, i tam to wklejam. To moje pamiątki, dziwaczne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też zbieram pocztówki, bilety, nawet serwetki z logo restauracji :)

      Usuń
    2. ja cukry w saszetkach z kawiarni, nie słodzę, ale namiętnie zbieram ;)

      Usuń
  2. śliczne kolczyki!
    fajna koszulka z flagą USA;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. fajne rzeczy maja w forever 21.

    OdpowiedzUsuń
  4. kurcze,świetny pomysł z takimi pamiątkami.. Bardzo fajnie. A potem można wspominać..:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...