niedziela, 24 lutego 2013

Dieta dzień 42

Razem z narzeczonym odchudzamy się wspólnie co jest dla mnie bardzo motywujące i pomaga chociażby przez to, że nie kupujemy słodyczy, które były moją zgubą. W weekend siedzieliśmy, a ja byłam w stanie zjeść całą 100g czekoladę w godzinę! :(
K nigdy mi nie odmawia i gdy przy okazji zakupów mówiłam "hej kupimy sobie coś dobrego na wieczór" zawsze mi pozwalał wrzucić jakieś ciastka do koszyka. A jak potem tak leży przede mną otwarta paczka, a ja patrzę na telewizor to praktycznie bez zastanowienia sięgam po następne. Uwielbiam słodkości i to jest moja zmorą. Nie palę i nie piję alkoholu, ale słodycze w pewnym sensie stały się moim nałogiem. To przez nie i brak ruchu po skończeniu liceum przybrałam tak dużo na wadze :(
Dzięki Diecie 3D Chili potrafię się opanować. Przypominam sobie w myślach, że taki głupi batonik może zniweczyć moje starania i zaprzepaścić nawet dwa dni diety. Pomaga :) Choć nie przeczę, że ze dwa razy w tygodniu coś tam sobie przegryzłam - piernika, bezglutenowe ciastka z czegoś tam. Pomaga też kawa z dużą ilością mleka 0,5% i bez cukru.
Mój autorski obiad inspirowany dietą 3D Chili. Nie chciało mi się znów kroić kurczaka i dusić z warzywami. Ugotowałam więc brokuły, a kurczaka zrobiłam jak w reklamie - panierka z oliwy z oliwek i pół kostki rosołowej. Tak obtoczonego kurczaka podsmażyłam na patelni dodając tylko płaską łyżkę oleju. Brokuły zaś polane są sosem z jednej łyżki jogurtu, ząbka czosnku i szczypty pieprzu. Całość wyszła przepysznie :)

Obecny wynik - 6 kg mniej. Ale najlepiej poczułam się jak dawno niewidzane koleżanki ze studiów zwróciły uwagę na to, że schudłam. A wcześniej nie mówiłam im nic, że jestem na diecie :) To było miłe :)
Na koniec motywująca seria zdjęć.





A później już pójdzie z górki :)

19 komentarzy:

  1. smacznie to wygląda :)
    ja też staram się ograniczyć słodycze i zaczęłam ćwiczyć z Mel B.Zobaczymy co mi z tego wyjdzie :)
    pozdrawiam

    biszkopcik86.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zastanawiam się nad zmienieniem ćwiczeń właśnie bo Skalpel jest bardziej nastawiony za rzeźbienie


































































































































































































      Ja się właśnie zastanawiam nad zmienieniem ćwiczeń bo Skalpel jest bardziej do rzeźbienia mięśni, a mi póki co zależy bardziej na utracie kilogramów, przyspieszeniu spadku wagi.





      Usuń
  2. Dobrze Ci idzie - aż mi się brokułów zachciało ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. trzymam kciuki za wytrwałość:) ja biorę się za bieganie, przy bieganiu zawsze cm mi lecą w dół:)

    OdpowiedzUsuń
  4. aż się głodna zrobiłam. też kiedyś tak sobie kurczaczka zrobiłam :D jednak ja jestem wielką fanką piersi z kurczaka z duuuużą ilością słodkiej papryki.
    ty masz tak ze słodyczami - ja czipsy. mogłabym jeść codziennie i tak też jadłam. do końca roku daleko, ale póki co nie zjadłam ani jednego, a ochotę mam ogromną.

    OdpowiedzUsuń
  5. Kochana,teraz się spostrzegłam,że jesteś z Katowic :) Może kiedyś jakaś wspólna kawka plotki o dietach ,Mel B i książkach (bo ja je również uwielbiam) Zainteresowałaś mnie tym,że piszesz książkę ja jestem filologiem więc chłonę wszelkie takie wiadomości i szalenie mnie to interesuje :)))

    biszkopcik86.blogspot.com

    P.S ćwiczenia z Mel B na nogi mnie zabiły z udami i brzuszkiem daję radę ,ale nogi całkowicie odmawiają mi posłuszeństwa ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. we dwójkę zawsze łatwiej o efekty:-)

    OdpowiedzUsuń
  7. slodycze sa najgorszym wrogiem( tylko dlaczego tak dobrze smakuja;). Najwazniejsze by cwiczyc i ograniczyc slodycze.Ja polecam easyline -rewelacja! Pozdrawiam i zapraszam na konkurs http://katejano.com/2013/02/22/contest/

    OdpowiedzUsuń
  8. Moja mama szuka sprawdzonej diety . Pewnie się przyda
    Follow?
    www.lifewithdelias.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Wiesz,że wczoraj robiłam tak samo filet, jak w reklamie i wyszło pysznie-jak masz to użyj kostki z przyprawami, ja wzięłam tą z lubczykiem. Pycha:)
    Dziś byłam w zakładzie medycyny pracy, mam niedowagę i mam jeść, bo mam przytyć 5 kg. W zasadzie to ja sporo jem, a nie mogę przytyć. Czyli i schudnąć, i przytyć ciężko :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż 5 kilo? To ty patyczek jesteś hihi

      Usuń
    2. W sumie nie ważyłam się pół roku, i nawet nie wiedziałam,że schudłam... Sama nie wiem jak, opatentuję to-jedz słodycze i chudnij ;)

      Usuń
    3. No wiesz, ja przez weekend zjadłam 2 kawałki pizzy, z 4 delicje, wafelki, 4 filiżanki kawy z cukrem a scudłam prawie kilogram :D tyle ile męcze mniejwiecej przez 7-10 dni :P Śmiałam się że napisze nową dietę :)

      Usuń
    4. O widzisz, każdy by chciał iść na taką dietę :) Ja to chyba smalec zacznę jeść przed snem, a dzień zacznę szklanką oleju :)

      Usuń
    5. A może pizza na obiad? ;)

      Usuń
  10. Życzę wytrwałości, razem zawsze jest raźniej. Ja też niestety uwielbiam słodycze, są moją zmorą nie mogę ich przestać jeść a potem idzie w boki.
    Pozdrawiam. Mania, mania1269.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. fajnie że razem, bo raźniej, mój G to by raczej nie miał z czego się odchudzać :P hahaha!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Chciałoby się zaśpiewać: Maaam tak samo jak Tyyy!:) Ja walkę zaczynam, stąd mój post niedzielny "Deser":)) ale powoli daję radę:) słodycze postanowiłam zastąpić owocami, choć nie da sie ukryć dodam sobie z jedno ciastko, czy bita śmietanę, ale jedno to nie całe opakowanei, amyslę że wiesz jak ciężko się powstrzymać bo tak samo przed telewizorem potrafiłam sobie opakowanie rozpracować:) Co więcej u mnie trwał jeden nałóg - chipsy. Ale już z nich wyzdrowiałam:)! Życzę powodzenia sobie i Tobie!:)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...