czwartek, 31 stycznia 2013

Styczeń - nowości w szafie

1. Śniegowce Reserved (59zł)
Nie byłam przekonana do tego typu butów. Nie podoba mi się jak dziewczyny w tym chodzą i zdeptują buty na pięcie. Zobaczyłam, że u Iwony wyglądają one jednak całkiem fajnie. Zapytałam o jej sekret. Powiedziała, że kupiła je w Biedronce i wzięła specjalnie rozmiar mniejsze. Nie zrobiły się więc jej typowe kapcie :) Miałam chyba zrobić to samo bo dzień później wracałam się po rozmiar 39 (za zdjęciach jeszcze 40). Są bardzo wygodne i ciepłe. Jeszcze wymyślę do czego je nosić :)
Robiłam w przymierzalni zdjęcia i wysłałam jedno K żeby mi doradził na odległość. Odpisał, że brać :) A ja na to "ale do czego będę nosić?". A on : "weź bo fajne". A gdzie zwykłe męskie "po co ci kolejne buty?" :D
2. Zielone rurki z zamkami C&A (34,90zł)
Są bardziej intensywne niż na zdjęciu. Skusiła mnie cena. Co z tego, że ledwie się w nie zapinałam? :) Kupiłam je trzeciego dnia diety z przyrzeczeniem, że za dwa tygodnie się w nie zmieszczę :) Udało się ^^
3. Bransoletka skóra węża C&A (10zł)
Spodobała mi się choć nie wiem do czego będę ją nosić :)
4. Bluzka nietoperz Promod (20zł)
Pierwszy raz od dawna weszłam do Promod skuszona wielkimi wywieszkami z obniżonymi cenami. I nie żałuję. Znalazłam mnóstwo fajnych przecenionych rzeczy. Niestety to był dzień szukania prezentu dla siostry więc zostało mi tylko na jedną bluzeczkę. Trudno stwierdzić czy jest bardziej beżowa czy khaki. Spodobała mi się koronka na rękawach i to, że nie jest na wylot więc nie będę się musiała przejmować wystającymi ramiączkami.
Po urodzinach wybrałam się do Silesia City Center. Głównie po to by kupić pokrowiec na tablet, który miałam dostać na urodziny :P Niestety ten, który sobie upatrzyłam we Flo już się wyprzedał. Będę więc szukać czegoś innego. A w międzyczasie spędziłam 4 godziny chodząc po sklepach. Wstąpiłam między innymi do Reserved, które odwiedzam tylko podczas wyprzedaży. Jak to dobrze mieć urodziny w styczniu :)
5. Top w złote paski Reserved (19,99zł)
 Póki co nie odcinam metki. Zobaczę czy za kilka tygodni będzie lepiej leżał :)
6. Miętowy basic Reserved (19,99zł)
Zawsze warto mieć coś takiego w szafie. A ja od dawna polowałam na ten kolor.
7. Pasiak oversize NewYorker (19,99zł)
 Wiem, że paski pogrubiają :P Ale jakoś tak spodobał mi się ten luźny krój. Nie jest to co prawda ciepły sweter, ale za tę cenę się opłacało. Początkowo myślałam, że kosztuje 29,99zł jak na metce więc przy kasie mile mnie zaskoczyli :)
 8. Bluzeczka w pepitkę C&A (22zł)
 Zakochałam się w niej. A, gdy zobaczyłam cenę 27,90zł to wiedziałam, że musi być moja :) Jak miło, że przy kasie naliczyli mi jeszcze 20% rabatu :) Bluzeczka jest bardziej granatowa niż na zdjęciu - nowy aparat =.='
9. Szal w pepitkę (ok 8zł)
Znalazłam go na loompex.pl za jakieś 3,70zł :) Z przesyłką wyszedł ok 8zł. Jest fantastyczny, wygląda jak nowy. Będzie czekał na wiosnę :) A na stronie na hasło BLOG można dostać 5% zniżki :)
10. Sweterek Butik (14,90zł)

Skorzystałam z oferty dla fanów na facebooku i dwa dni później sweterek przyszedł do mnie kurierem :)

A z nowości kosmetycznych pokusiłam się na kurację antycellulitową. Peeling pod prysznic 3 razy w tygodniu i balsam do ciała dwa razy dziennie. Wiem, że z moim cellulitem tak sobie nie poradzę, ale razem z dietą, masażami i ćwiczeniami może przynajmniej trochę go zredukuję. Na pewno zaś doczekacie się mojej recenzji balsamu z Eveline na blogu.
Oprócz tego wykorzystałam kartę podarunkową od siostry na krem do rąk Cztery Pory Roku, najlepszy ze wszystkich, których używałam. Przepięknie pachnie, nawilża i jest wydajny. 
Pod koniec miesiąca przyszła zaś paczka zbiorcza zamówiona u jednego ze sprzedawców na allegro:
- podkład Ingrid nr 30 - mój ulubiony z tanich podkładów
- puder w kamieniu MaxFactor - bardzo go lubię, tym razem będę eksperymentować z odcieniem 41 bo poprzedni za jasny wybrałam
- czerwona pomadka Rimmel - strasznie dziwne opakowanie, ale kolor taki jak chciałam, poprzednia czerwona z Oriflame okazała się za bordowa
- rozwijana kredka do oczu - takie są najlepsze, mocniej malują
- paski oczyszczające na nos - powód całego tego zamówienia, idealnie działają na te maleńkie kropeczki na nosie, które tak mnie drażnią, a nie znalazłam jeszcze nigdzie w drogerii takich
- balsam zmniejszający widoczność cellulitu - nie wierzę za bardzo, że coś za 5,99zł mi pomoże, ale jak skończy się ten wyżej, będę próbowała z tym

Na koniec jeszcze taka mała lista rzeczy, które mi się podobają. Nie są mi jednak potrzebne więc nie upieram się, że to lista MUST HAVE.

To te buty pokazywałam K jako pierwszy pomysł o chcę na urodziny. Potem stwierdziłam, że i tak nie będę umiała w nich chodzić. Teraz wiem, że trzeba było się przy nich upierać :/
Zobaczyłam je u jednej kobiety w sklepie. Zerknęłam na moje biedne zeszłoroczne kozaki ze smugami po soli (czy ja nie umiem chodzić? czemu tylko ja mam tak bardzo uwalone buty? przecież jeżdżę autem! :P). Miałam zapytać tę kobietę gdzie kupiła, ale potem przypadkowo weszłam do Stradivariusa. Były tam, nawet mój rozmiar. Ale choć wszystkie zimowe rzeczy naokoło były przecenione to buty nadal trwały uparcie ze swoimi 199zł. Nadal się nad nimi zastanawiam. Miałabym na przyszły rok.

 Bluzeczka lekko przezroczysta z takimi małymi jakby nitami. W C&A chyba za 59zł. Niestety znalazłam ją na dziale z większymi ubraniami i najmniejszy był rozmiar 40. Jak widać na mnie za luźny :/ 38 było tylko z fioletowych, a na stronie w ogóle ich nie ma. No szkoda :(
Mierzyłam też sweterek ze złotą nitką. Sama nie wiem. Jakoś te 59zł to nadal za dużo :)
Sweter C&A za 64,90zł. Póki co nie widziałam go w sklepie stacjonarnym a w internetowym za przesyłkę nie będę dopłacać :P
Bikery z Tally Weijl za 89zł. Pierwsza wersja, którą rozważałam. W końcu zdecydowałam się na zamówienie butów na allegro. Ładniejsze, tańsze i ocieplane w środku.
Szukam też jakiejś beżowej torby, ale jakoś jeszcze nie znalazłam niczego w przystępnej cenie.
Spodobała mi się też granatowa, ale nadal za droga, a ja mam już dwie lakierowane w tym jedną bardzo podobną.

18 komentarzy:

  1. CZEŚĆ :) nominowałam Twojego bloga do Liebster Award, więcej szczegółów w najnowszej notce na moim blogu www.monique-rehmus.blogspot.com

    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Co do rzeczy kupiony sama bym kupiła to wszystko prócz tej granatowej :P jakoś ten wzór do mnie nie przemawia :P Co jednak nie zmienia tego że ty w ubraniach koloru granatowego bardzo ładnie wyglądasz :) Ceny trafiłaś rewelacyjne! No i jakbyś chciała sprzedać ten pasiasty sweter z butiku to ja jestem chętna :P HAHAHA! :P
    Co do torebek ja postanowiłam się powstrzymać jednak widząc ta beżowa to już mnie korci ale nieeeee będę silna :P buty z ćwiekami nadal mnie kuszą ale widząc co dziś pięknego zaczęło się dziać za oknem rozmyśliłam się bo kasa mi potrzebna :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten sweter z Butiku miałabyć suuper oversize :P Choć może to dobrze bo na mnie jest ni tak ni siak. Ani nie dopasowany, ani nie taki jak powinien byc.
      A buty kupiłam jednak na allegro. Niby fajne, ale nie są czarne tylko bardziej stalowe. Niby fajne ocieplane, ale zostawie albo na mróz jak wróci (mam nadzieje, że nie) albo na wiosne bo przy takiej pogodzie to tylko sobie nogawki spodni pochlapałam :/

      Usuń
  3. Te buty w stylu Emu bardzo mi się podobają, ale właśnie też zauważyłam, że często one się tak brzydko zniekształcają przy pięcie.. Jak kiedyś sobie miałabym kupić to też zdecyduję się na rozmiar mniejsze:)
    A najbardziej podoba mi się Twój szalik w pepitkę, super jest i to w dodatku za taką cenę, niezły łup :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłam mega szczęśliwa, gdy udało mi się dorwać ten szalik zanim ktoś go kupiła bo tam mają niskie ceny i szybko się wszystko rozchodzi :)
      A buty polecam rozmiar mniejsze, są na tyle luźne, że nie wyjdą nigdy za małe, a ja noszę i sobie chwalę :) Nadal wyglądają jak nowe.

      Usuń
  4. fajne rzeczy, moje ulubione emu, bluzka w pepitke.
    workery tez by mi sie przydaly:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Widzę że nie tylko u mnie szał zakupowy:) ja uciułałam 2 lata temu na oryginalne emu i nie żałuję, służą mi świetnie nadal. I pietę mam w idelanym stanie. Powiedz skąd te koturny granatowe? szukam takich czarnych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie te buty aż taki nie porywają żeby oryginały kupować ale jako takie na mrozy awaryjne są super. Koturny chyba z fleq.pl ale na innych stronach też widziałam. Zobacz sobie na shoelook.pl są podobne za 59zł

      Usuń
  6. pepitka jest super:) świetne rzeczy! chętnie bym przygarnęła kilka!

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny jest ten pasiak- cudo. Sama kupiłam sobie podobny, tyle,ze ma kołnierzyk koronkowy co trochę mnie denerwuje:) a co do pasków na nos-powiem Ci,że to też mój problem, oglądałam kiedyś program i pani doradzała tam taką maseczkę-podgrzewasz mleko-ze 2 łyżki,dodajesz łyżeczkę żelatyny-zwykłej, mieszasz,nakładasz na nos,czy gdzie jest potrzeba,to zastyga,ściągasz i po problemie. Powiem Ci,że tak jak nic nie skutkowało,to ten sposób nie dość,że nic nie kosztuje-bo mleko i żelatynę można znaleźć w domu,a jak nie,to paczka za 1,8 starczy na kilkanaście zabiegów, to jest to wyjątkowo skuteczny sposób. Spróbuj kiedyś:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za tę radę. Bo te paski nie są takie fajne, jak te które kiedyś miałam i nie za bardzo mi pomogły. Mogłam wcześniej poszukać domowych sposobów w internecie ^^

      Usuń
    2. ja kiedyś takie miałam, że już chyba efekt byłby jakbym sobie taśmą klejącą usuwała zaskórniki, a zapłaciłam z 20 zł... A ten sposób naprawdę polecam, tylko trochę hmm boli/szczypie/piecze przy ściąganiu,ale przez to lepiej oczyszcza. Da się przeżyć :)

      Usuń
    3. Czyli nie robić przed wyjściem bo będzie się miało czerwony nos jak pijak :P

      Usuń
    4. Czerwony nie :) Pięknie matuje, wygładza,oczyszcza,ale przy ściąganiu troszkę boli jednak,ale to naprawdę chwilowe i efekt jest tego wart. No i zapach-jak mnie kasza manna :)

      Usuń
  8. moje ulubione zakupowe notki <3
    wydaje mi się że ta szminka to prędzej jak tester wygląda a nie jak normalny produkt :). przynajmniej końcówka by na to wskazywała.
    bardzo podoba mi się kupowanie ciuchów 'na zaś' jak schudniesz bardziej :D to się nazywa motywacja :D.
    nigdy emu nie lubiłam właśnie przez piętę, ale po domu od dziś chodzę w bamboszkach :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Domowe kapcie też mam takie choc krzywo przez nie chodzę :) Ale sa ciepłe :)
      Spodnie były moją genialną motywacją. Nigdy tak nie robiłam, ale teraz mam konkretny plan diety i wiem, że dam radę. No i spodnie za 35zł? :) Grzech nie brać :)
      Na szmince nie pisze, że tester choc też się nad tym zastanawiałam. Jest pełnowymiarowa i nieużywana a do tego pasuje mi kolor więc jest OK :)

      Usuń
  9. super zakupy! ja jakoś w tym roku nie zaszalałam... mam nadzieję że wszystko jeszcze przede mną

    OdpowiedzUsuń
  10. bardzo fajny blog!!! obserwuje i zapraszam do siebie mfashion88.blogspot.com ! buziaki

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...