niedziela, 20 stycznia 2013

Moje urodzinki :)

Ten tydzień nie był dla mnie łaskawy. Miałam pierwsze załamanie w związku z dietą (o niej będzie osobny post już niebawem). Obiadu po prostu nie dało się zjeść. Ratowałam się kanapkami z polędwicą bo nie miałam czasu ani chęci gotować czegoś innego. Poza tym składniki mam wyliczone na tydzień do przodu :)
Do środy musialam jeszcze jeździć na uczelnię po wpisy. W poniedziałek auto było jeszcze w serwisie, ale we wtorek już mogłam nim jechać. Może gdyby nie to...
Ktoś porysował mi boczne drzwi na parkingu. Nie jestem nawet pewna czy mi pod uczelnią czy tacie jak rano tego samego dnia parkował w centrum miasta. Myślałam, że zemdleję jak to zobaczyłam. Dzwoniłam od razu do K i przez łzy nie umiałam się wysłowić. Doradził poszukać jakichś kamer, ale nic to nie dało. Porobiłam zdjęcia żeby ocenił, ale nawet ja widzę, że parking jest daleko daleko poza zasięgiem kamer z budynku. Tata pociesza mnie, że nie jest tak źle. Brzydko wyglądają czarne rysy, które ktoś zostawił zderzakiem i drzwi są lekko wgniecione. Da się przeżyć. Bo gdybyśmy chcieli to klepać i lakierować to trzeba całe drzwi. A że mam nowoczesny lakier (potrójna perła) to... 750zł.
Na urodziny dostałam Malibu (z trzema lakierami xD) od mamy, od taty kase ("weź tam sobie stówkę"), od siostry bon do Rossmanna, a od K... aparat. Troszkę mnie to zbiło z tropu bo nie wiedziałam jak zareagować. Ja wiem, że widział jak oglądałam aparaty (pisałam wam o tym niedawno), ale mówiłam mu, że się wstrzymam i kupię na wiosnę na raty taki lepszy za ponad 1000zł. Nie trafił więc z prezentem i tylko mnie zdenerwował bo marudził jak zwykle, że nie wie co mi kupić to mu mówiłam. Nawet kilka linków podesłałam (tak jak to było z bluzeczkami na święta), a on mi wyskoczył z tym aparatem. Niby ma dwa razy więcej pikseli, ale nie będzie widać aż takiej różnicy. Tłumaczyłam mu to, a on dalej swoje. Niepotrzebnie wydał pieniądze. To już wolałam dostać superwysokie koturny, które były pierwszą opcją :P Może bym w nich nie chodziła, ale były tańsze. Jak patrzę na ten aparat to mi się płakać chce. Ja nie umiem udawać, że mi się coś podoba. Teraz to już na pewno nie kupię tamtego aparatu bo po co mi trzy? Mam więc obecnie dwa aparaty ale żaden nie robić porządnych zdjęć. Nici więc z mojego planu poprawienia jakości zdjęć na blogu :/ Jak widać nadal nie potrafię dobrać odpowiedniego trybu by zdjęcia były wyraźne.
Ale za to wczorajsze spóźnione przyjęcie urodzinowe było przemiłe :) Napracowałam się żeby wszystko było idealnie. Tyle czasu w kuchni co w tym tygodniu nie spędziłam przez całe swoje życie :)
W piątek oprócz dorsza, którego dusiłam sobie na obiad w warzywkach, robiłam też tort. Mamy taki tradycyjny przepis na krem. Kręci się go ze dwie godziny i ręce odpadają, ale smak tortu nie może się równać ze sklepowym. Może nie wygląda fajnie bo nie chce mi się tracić czasu na misterne dekoracje, ale jest pyszny. Dodaję kakao, ale nie za dużo by nie był gorzki, a na dnie są brzoskwinie które sprawiają, że całość nie jest za słodka.
Oprócz tego w tym roku upiekłam muffinki bo ostatnio nie może się obejść bez akcentu amerykańskiego (a brownies mi się już znudziło :P), a na kolację była chińska potrawa na ryżu. Tak ją sobie z mamą nazwałyśmy choć tak na prawdę z Chinami nie ma nic wspólnego :)
 Od Liliany* dostałam przepiękną kartkę i kalendarzyk. Świetny pomysł. Aż szkoda mi go nosić w torebce :) Nie mogę się nadziwić jak takie piękne rzeczy można robić ręcznie :)

 Nasza trójka znowu razem :) 
 Jola pytała co bym chciała dostać. Wspomniałam o takich ciepłych kapciach na zimę. Wybrała idealne :) 
Dostałam też dwa lakiery. Ciekawe, dawno nie używałam takich błyszczących. Ale skoro to Essence to na pewno będą się dobrze rozprowadzać.

 A następnego ranka... ;)

 Na koniec moja stylizacja, którą zaplanowałam, ale wcześniej nie sprawdziłam czy wszystko do siebie pasuje. Znowu :/



Bolerko - allegro.pl
Bokserka - Butik
Spódnica - Lidl
Naszyjnik, bransoletki - Lokaah

* jak zwykle wszystkie imiona zostały zmienione

11 komentarzy:

  1. Nie wiedziałam, że miałaś urodziny, w każdym razie wszystkiego najlepszego :*

    Rozumiem co czujesz w związku z aparatem... Właśnie dlatego nie lubię dostawać prezentów i wszystkim o tym mówię, a mimo to ciągle znajduje się ktoś uparty kto oczywiście wie lepiej ode mnie czego ja potrzebuję :] A że też nie umiem udawać to te sytuacje są wyjątkowo trudne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dogadaliśmy się. Nie wiem, może myślał, że chcę taki aparat bo podobne oglądałam ale jednak zdecydowałam się zainwestować w lepszy. No cóż, nauczę się robić tym nowym. K nadal upiera sie, że mu sie podoba i sam by taki chciał. Tylko, że on nie ma innego wiec dla niego byłby dobry. Dam mu swojego starego Canona na pocieszenie :D
      A prezenty mimo wszystko dostawać lubię :D

      Usuń
  2. Ej nie tylko kartka i kalendarzyk sa recznie robione!! Pierscionki i wisiorek tez .... :-P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tort byl przepyszny!!!!!!

      Usuń
    2. Już stwierdziłam, że wszystkiego nie będę pokazywać i opisywać bo zrobiłby się post gigant :P

      Usuń
  3. Ciekawy blog i bardzo fajna stylizacja :) Obserwuję i liczę na to samo u mnie http://coocowhat.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. piękny tort ;) A kapcie sama bym przygarnęła! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszystkiego najlepszego :)

    Ten nad Tobą na zdjęciu grupowym to Twój mężczyzna? :)

    Kurcze, świetnie rozumiem Twoje zdenerwowanie tym aparatem. Też chyba bym była zła, gdybym chciała sobie coś porządnego kupić, a ktoś mnie uprzedził i kupił takie sobie.
    Fotki z tego posta są robione tym nowym aparatem? Może wcale nie okaże się taki zły. Jak jeszcze będziesz szukać nowego aparatu to daj znać mailowo, opiszę Ci jakie parametry są ważne (z pomocą męża :) ).
    Może ten aparat, co dostałaś na urodziny wystaw na allegro jakieś 50 zł taniej i dołóż do tego wymarzonego? ;)

    A o co Ci chodzi z tą stylizacją? Przecież wszystko do siebie świetnie pasuje.

    I przykro mi z powodu lakieru :( Ale tak właśnie jest, że jak coś jest nowoczesne i drogie to też naprawa jest droższa :(
    Będziesz lakierować, czy co zamierzasz zrobić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj szkoda że wcześniej nie wiedziałam, że się na aparatach znasz (znacie). Nie chcę sprzedawać prezentu :/ Chcieliśmy z K go oddać ale już robiłam zdjęcia :/
      Tak, te z posta są tym nowym. Jak widać nadal szukam odpowiedniego ustawienia. Ale na dworze robi bardzo fajne zdjęcia i wtedy widać, że są wyraźniejsze niż tym moim starym.
      Co do auta to póki co to zostawie. Ledwo wyrabiam finansowo a 750zł to więcej niż mój miesięczny budżet. Nie chcę zaś naciągać taty.
      P.S. Tak, na zdjęci za mną to mój narzeczony :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...