czwartek, 23 sierpnia 2012

Moja stylizacja - spódnica maxi

Bardzo się cieszę powrotem letniej pogody choć mam świadomość, że to prawdopodobnie ostatnie tchnienie lata ;) Wykorzystuję więc wszystkie letnie spódnice, które uwielbiam. Poniżej zestaw z moją ulubioną maxi spódnicą, która jest bardzo lekka i przewiewna i... lepiej wygląda pognieciona ;)
Zdjęcia robione na szybko przez siostrę :)





Wersja na chłodniejszy wieczór :






Do koralowej spódnicy postanowiłam dodać stonowane dodatki. Kolor sandałów dobrałam do topu, a żeby nie dobierać torebki do butów (podobno tak się nie robi xD) resztę dodatków wybrałam w brązie.

Spodnica - nn / Top, kapelusz, pasek - Terranova / Sandały - nn / Kurtka dżinsowa - Dorothy Perkins / Bransoletki, kolczyki - Lokaah / Torba - z SoHo / Okulary - SIX

P.S. Jestem jedyną dziewczyną na kursie prawa jazdy. Dziko ^^

niedziela, 19 sierpnia 2012

Moje zakupy w Yves Rocher


Jakiś czas temu wykupiłam sobie na gruponie kupon za 45zł do Yves Rocher. Słyszałam pozytywne opinie o tej drogerii i już dawno chciałam się tam przejść, ale jakoś zawsze trzeba było kupić coś innego. Tym razem stwierdziłam, że wykorzystam okazję. Do wykorzystania miałam 100zł czyli zaoszczędziłam 55zł. Choć jak pewnie wiecie kosmetyki w Yves Rocher do najtańszych nie należą. Pokażę wam jednak co udało mi się nabyć i jak to oceniam po wstępnym wypróbowaniu.
Punktowy krem na wypryski - jedyne czego nie wypróbowałam, gdyż moja cera po nagłym nawrocie trądziku cudownie ozdrowiała w jakieś dwa tygodnie. Teraz jest (prawie) idealna. Nie wiem co mam o tym myśleć :)

Mgiełka brązująca - używałam przy opalaniu. Dosyć dużo trzeba wypsikać, żeby posmarować całe ciało, ale faktycznie daje ładny kolor w połączeniu z działaniem słońca (nie próbowałam jako zamiennik do naturalnej opalenizny tylko jako wzmacniacz). Myślę jednak, że potrzeba min 3 dni na słoneczku, żeby opalenizna się utrwaliła :) Zapach mgiełki przyjemny jak na samoopalacz.

Szampon do włosów wypadających - ma przyjemny ziołowy zapach i kremową konsystencję (to dla mnie ważne, kupuję szampony tylko o mlecznym zabarwieniu). Włosy po nim są lekkie i błyszczące. Nie spodziewam się dużych efektów jeśli chodzi o wypadanie, ale polecam ten szampon na lato. Włosy ładnie pachną i nie są przeciążone.

Żel pod prysznic - ładny zapach, idealna pojemność na wakacyjny wyjazd i tylko dlatego go kupiłam. Nie zajmie dużo miejsca w walizce :)
Płyn do demakijażu - ma dosyć gęstą konsystencję, łatwo nałożyć odpowiednią ilość na wacik. Ja używam tylko do zmywania makijażu oczu bo z resztą radzą sobie moje żele do twarzy.
Krem na dzień - bardzo dobrze nawilża, zapach też może być. Ma zaskakująco gęstą konsystencję. Myślę, że starczy na długo. Likwiduje uczucie ściągania (maski) po myciu twarzy. Polecam

Przy realizacji kuponu dostałam też kartę stałego klienta, torbę ekologiczną i jakieś tam próbki ;)



Niestety przy zakupach zdarzyła się przykra dla mnie sytuacja. To była sobota, godzina do zamknięcia. Przyszła właścicielka i zaczęła marudzić (wcale nie cicho) na tych co przychodzą z gruponami bo to trzeba dużo na kasę wbijać i to skomplikowane itd.
Ja rozumiem, że wystawienie się na gruponie to był pomysł ogólnych władz, a nie jej, ale mogła sobie takie uwagi zostawić na rozmowę z pracownikami po zamknięciu. Gdyby nie to, że już zapłaciłam to podziękowałabym i rzuciła jej ten kupon w twarz. Nie podoba się? Na tej samej ulicy jest jeszcze Natura i Rossmann :P:P
***
Serdecznie zapraszam na wyprzedaż szafy :)

piątek, 17 sierpnia 2012

Moja stylizacja - Navy blue

Lato powoli dobiega końca. Chciałabym więc jak najlepiej wykorzystać mnóstwo letnich ciuchów, które wiszą u mnie w szafie. Mam zamiar nosić je do oporu, a potem łączyć np letnie bluzeczki ze sweterkami albo do letniej sukienki ubrać kryjące rajstopy i wskoczyć w botki ;)
Taki plan mam co do sukienki, którą kupiłam jakiś czas temu w Reserved podczas pierwszej fali wyprzedaży :)
Jest granatowo różowa i wygląda jak spódnica i bluzka osobno. Na razie jednak postanowiłam ją wykorzystać póki pogoda pozwala na odkryte nogi. Dodałam moją ulubioną dżinsową kurteczkę. Postawiłam na beżowe dodatki. I zrobiły się trzy kolory - czyli tak jak lubię najbardziej ;)









Sukienka - Reserved / Kurtka - Dorothy Perkins / Torba - Primark / Sandały - allegro / Kolczyki - House / Bransoletki - Lokaah / Pierścionek - I am

niedziela, 5 sierpnia 2012

Amanda na AWFie :)

Dziś wyjeżdżam z rodzicami i narzeczonym na kilka dni w okolice Rabki, Limanowej. Spędzimy tydzień w domku znajomych, może wybierzemy się gdzieś na wycieczkę. Mam nadzieję na ładną pogodę bo w pobliżu jest rzeka ;) Może w końcu się porządnie opalę bo ostatnio słońce szybko mnie męczy i zanim się choć trochę opalę, muszę chować się w cieniu.
Z innych wieści... dostałam się na dzienne studia magisterskie na Akademię Wychowania Fizycznego w Katowicach. Co prawda wyniki były dwa dni później niż ogłaszano więc dłużej się stresowałam, ale okazało się, że niepotrzebnie. Byłam 8 na liście 83 osób. Ciekawe, bo ostateczna wersja zakładała, że przyjmą na dzienne 72 osoby :) Szkoda, że mój kolega Tomek jest na rezerwowej. Jednocześnie aplikowaliśmy na zaoczne, z których ja zrezygnowałam, a on nie wiem jaką decyzję podjął. Jest piąty więc ma tam jeszcze jakieś szanse, że ktoś zrezygnuje i się załapie. Fajnie by było mieć jeszcze jakąś znajomą osobę. Zwłaszcza, że pod koniec licencjatu bardziej się zakumplowaliśmy. A tak to będę studiować z Magdą, która zaczyna mnie już drażnić. Przed obroną a potem przed wynikami na AWFie dzwoniła do mnie codziennie (!) gadając w kółko to samo i panikując. Nawet jak była na wakacjach na Majorce o_O
Przed biurem rekrutacji poznałam jeszcze jedną dziewczynę z dziennych. Śmiałam się, że znalazłam sobie potencjalną koleżankę :) Joasia skończyła licencjat na AWFie, a potem miała 2 lata przerwy i teraz wraca. Powiedziała, że pożyczy nam notatki z Fizjologii jeśli będziemy musieli zdawać różnice programowe. Niestety potem Magda zaproponowała, że podwiezie Joasię do Silesii i ukradła mi nową koleżankę :P
Dało mi to jednak nadzieję, że w nowej grupie będę miała normalnych ludzi, a nie samolubnych snobów tak jak przez ostatnie 3 lata ;) No cóż, czas pokaże. Fajnie będzie dla odmiany studiować za darmo :)
A to skrót zeszłego tygodnia :) W roli głównej moja mama, ja i moja słynna spódnica.
W pozostałych rolach: walka na cytryny, moje zajebiste kapcie z Ikei i miętowy lakier z Biedronki :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...