czwartek, 27 grudnia 2012

Prezenty czyli co w tym roku znaleźliśmy pod choinką


Najfajniejszy prezent w tym roku sprawiłam sobie sama :) Marzył mi się tablet, ale na uczelni bardziej przydałby mi się netbook. Zainwestowałam więc w Asus Transformer, który doczepia się do klawiatury i może działać nawet 15 godzin bez ładowania. Idealnie. Jak tylko go spłacę to zainwestuję w lepszy aparat. Inwestycja w bloga :)

Moi rodzice pewnie mieli nie lada problem z prezentem dla mnie. Niczego nie potrzebuję. Mam ciuchy, komputer, samochód. Poszli więc zapewne tym ostatnim tropem. Dostałam zestaw do pielęgnacji samochodu. Coś do szyb, tapicerki, gąbkę i coś tam jeszcze. Mają poczucie humoru, trzeba im przyznać :)
Mamie prezent zapakowałam w szkatułkę zrobioną przez Paulinę. Do tego krem na zmarszczki i drugi pod oczy. Nie, mama się nie obraża za takie prezenty :):) Mój narzeczony też chciał coś kupić przyszłej teściowej. Podpowiedziałam mu więc perfumy, które mamie się podobały. Widziałam, że trafiliśmy w dziesiątkę :)
Jemu samemu kupiłam portfel bo potrzebował nowego. Był zachwycony. Trochę zainwestowałam więc mam nadzieję, że trochę wytrzyma. Do tego zegarek Gino Rossi na skórzanym pasku. Oboje cenimy sobie tę markę.
Siostra zaś na widok zestawu do sushi zaczęła piszczeć :) No to mi się udał prezent. Za płytą Adama Lamberta zaś zjeździłam kilka Empików póki nie okazało się, że nie ma wersji w plastikowej okładce - wszystkie były w papierowej. Taką więc kupiłam. Nie przepadam za taką muzyką, ale wiem, że jej płyta sprawiła wielką radość. 
 Tata dostał golarkę bo nigdy nie mamy pomysłu co mu kupić.
Mój narzeczony zaś kupił mi to co mu pokazałam, że chcę bo marudził, że nie ma pomysłu. Podobno jak coś sam wymyśli to potem mi się nie podoba. No przykro mi, że lubię praktyczne prezenty :P:P
Dostałam więc oversize z fajnym nadrukiem i dysk zewnętrzny do komputera. Przyda się, oj tak :)
Chyba mam najlepsze pomysły bo w tym roku uczestniczyłam w konspiracyjnym kupowaniu prezentów przez każdego i dla każdego. Mamie doradziłam płytę Lipali dla mojego K. Tacie doradziłam słuchawki dla siostry. Sama sobie też musiałam "zamówić" prezent. Może zostanę jakimś doradcą? :)

7 komentarzy:

  1. Jeśli prezent się podoba to jest dobrze ;) !

    OdpowiedzUsuń
  2. Czasami lepiej już podpowiedzieć i dostać coś praktycznego niż dostać niespodziankę która w ogóle się nie przyda i będzie leżeć w kącie :P Myśmy z G. mieli lekki ubaw z prezentów od jego ciotki :P Moje coś chyba do kąpieli "pachnie" jak ... ciężko określić ... ale fuj i w dodatku chyba nawet używane :P lol ... .
    Ale tak za to jestem zadowolona bo albo coś sobie sama wybrałam, albo po prostu coś słodkiego, czym nie pogardzę :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie używała, nie spodobało jej się to ci dała. Ja kiedys na 14 urodizny od koleżanki dostałam zestaw kosmetyków "Forever Young". Pewnie jej mamie się nie spodobały :P

      Usuń
    2. Hehehe, juz lepsze to niz jakies bancine :-P fuuuu :-P

      Usuń
  3. No u nas też prezenty są konsultowane, podaję mamie dwa pomysły, co bym jakąś niespodziankę miała:)
    A Twoje prezenty bardzo fajne:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne prezenty :)
    Bardzo zaciekawił mnie ten tablet, który zamienia się w netbooka :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...