niedziela, 3 czerwca 2012

Zumba! :)

Najlepszym odpoczynkiem od wysiłku umysłowego jest wysiłek fizyczny :) Koleżanka wyciągnęła mnie na zumbę w parku :) Coś fantastycznego :) Co prawda panie, które chodzą już od miesiąca lepiej pojmowały sekwencję kroków, ale ja tam lubię improwizować w rytm salsy :) Kręcenie biodrami to jest coś :) W końcu mam czym pokręcić :P


Polecam wszystkim zumbę, bo nie jest to aż tak męczące, a może trochę ciekawsze od typowego aerobiku liczonego na osiem :) Za tydzień też jedziemy (mamę też biorę xD), tym razem na fitness aerobik właśnie :) No zobaczę, mam nadzieję, że będzie równie fajnie. Co prawda niedziela godzina 12 troszkę mi koliduje ze zobowiązaniami rodzinnymi, ale cóż... to o wiele pożyteczniej spędzona godzina niż słuchanie naszego proboszcza, który wylicza ile jeszcze trzeba zapłacić za nowe schody do kościoła i sugeruje (całkiem wprost), że każda rodzina powinna dać 50-100zł. Ja tu oszczędzam na wszystkim, mama specjalnie mnie do Biedronki posyła bo tam kilka groszy taniej, a ja będę jemu do kieszeni stówę cisła? Jeszcze czego :P
Tak więc... następnym razem zdam wam relację z mojej tajnej misji, którą mi zlecono :)
papa :*


12 komentarzy:

  1. ja bym tego proboszcza na zumbę wyciągnęła xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, żeby wprowadził jej elementy do kazania potem :) Bo tak to tylko o kasie gada. Żal słuchać :P I sie dziwi ze wierni się przerzedzają :P

      Usuń
  2. Zumba jest świetna, coraz częściej można ją spotkać w fitness clubach:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się już spodobała, jak uda mi się regularnie chodzić na tą do parku to potem chcę się zapisać gdzieś bliżej domu na zajęcia :)

      Usuń
  3. Ja specjalnie chodzę na 8 rano co by mojego wikarego nie słuchać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym musiała mieć ich grafik niedzielny bo trzech księży się mszami zamienia co tydzień a ja zawsze trafię na proboszcza :/
      A na 8 i na przykład do innego kościoła to ja nie będę wstawać :D

      Usuń
    2. Ja wiem,że na 8 jest w miarę bezpiecznie, nawet jak jest wikary - nieodrodny syn ojca Tadeusza, nie ma kazania:)

      Usuń
    3. Uuuu no to niefajnie. U nas własnie za proboszczem murem stoją panie w beretach dlatego tak długo sobie posiedział. Ale chodza pogłoski... że już niedługo :D

      Usuń
  4. Jak na razie (odpukać) proboszcz w mojej parafii nie mówi wiecznie o pieniądzach, zawsze za datki dziękuje i potem opowiada co za to zrobił, ale nigdy nie było słów typu daj bo na schody, czy na podłoge czy na to czy tamto. Zawsze zbiera tylko na ogrzewanie kościoła, ale to pieniądze idą z tacy raz w miesiącu zimowym a nie do oddzielnej puszki. Ksiądz Księdzu nie równy. W końcu to tylko człowiek.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nasz się zrobił bezczelny. Ja wiem że remonty kosztują, a zwłaszcza takiego dużego budynku jak kościół. Ogrzewanie, oświetlenie. No i na niego psioczyli że schody śliskie zimą to teraz walnął takie za 100 000zł z włoskich płytek. Ale mógł najpierw na nie nazbierac, a potem robic a nie teraz wprost mówić ile kto powinien dac. Myślałam że wstanę i wyjdę z ogłoszeń :/

    OdpowiedzUsuń
  6. Zumba-nigdy nie próbowałam:) Do kościoła nie chodzę, więc generalnie nie mam takich problemów...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już też chodze raczej spontanicznie raz w miesiącu żeby mamę zadowolić. Jak widać nie dotarło do niej, że nie jestem dzieckiem już :P I że księża to tak samo grzeszni ludzie jak każdy

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...